fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Banki

Po faktoring i leasing zamiast kredytu

Bloomberg
Banki zapowiadają niewielkie zaostrzenie polityki kredytowej. Faktorzy i leasingodawcy chcą na tym skorzystać i podebrać im część klientów.

Banki przewidują zaostrzanie polityki w zakresie kredytów dla przedsiębiorstw, w większym stopniu dla małych i średnich niż tych największych – wynika z ankiety NBP. Tłumaczą to kłopotami kilku branż, a co za tym idzie – zwiększonym ryzykiem przy udzielaniu kredytów. Chodzi głównie o branże: węglową, paliwową i energii odnawialnej.

Ten rok będzie dobry

To nie pierwszy taki kwartał, bo pojedyncze banki zaostrzyły politykę kredytową także w IV kwartale, m.in. zwiększyły wymagania dotyczące zabezpieczeń, zmniejszyły maksymalną dostępną kwotę kredytu i skróciły maksymalny okres kredytowania. Zaostrzanie polityki w kolejnych miesiącach tego roku może oznaczać, że przedsiębiorcom – nie tylko z wymienionych branż – może być trudniej uzyskać bankowe finansowanie.

– Pod koniec ubiegłego roku wzrosły pozaodsetkowe koszty kredytu w większości banków. Jeśli dodamy do tego zaostrzenie warunków udzielania finansowania, z czym mamy do czynienia obecnie, konkurencyjność i atrakcyjność kredytów nieco zmaleje. Widzimy to też z naszej perspektywy, bo na początku roku zgłasza się do nas po finansowanie za pomocą faktoringu więcej firm niż w latach wcześniejszych – mówi Piotr Gąsiorowski, prezes eFaktor.

Wprawdzie z finansowania za pomocą faktoringu w Polsce korzysta ciągle jeszcze mniej niż co dziesiąty przedsiębiorca, jednak popularność tej metody stale rośnie. W 2016 r. podmioty zrzeszone w Polskim Związku Faktorów wygenerowały obroty wielkości 158 mld zł, o 20 proc. wyższe niż w 2015 r. Zdaniem przedstawicieli branży jedną z kilku przyczyn jest to, że firmy coraz częściej wybierają właśnie faktoring zamiast kredytu obrotowego.

– W faktoringu inaczej przebiega ocena ryzyka. Zabezpieczeniem finansowania są pieniądze już zarobione przez przedsiębiorców i wystawione przez nich, niekwestionowane przed odbiorców faktury. W faktoringu także branże z trudnościami mają szansę na wsparcie – mówi Gąsiorowski.

Od kilku lat faktoring jest coraz bardziej dostępny i osiągalny dla firm o niewielkich obrotach, prowadzących uproszczoną księgowość. Zwykle to one miały największe problemy z uzyskiwaniem kredytów. – Biznes nie znosi pustki, ograniczenia w dostępności jednego modelu pozyskiwania środków na inwestycje czy bieżącą działalność równocześnie zwiększają popularność innego – dodaje Gąsiorowski.

Branża faktoringowa ma spory potencjał wzrostu, bo pomimo sporego rozwoju w ostatnich latach nasz rynek nie jest jeszcze nasycony – faktoring jest w Polsce stosunkowo młodym narzędziem finansowania i jeszcze nie wszyscy przedsiębiorcy wiedzą, jak i kiedy można z niego skorzystać. Obroty branży to już blisko 10 proc. PKB, ale w porównaniu z większością krajów tzw. starej Unii Europejskiej to ciągle o kilka punktów procentowych mniej. – Myślę, że w tym roku nasza branża również ma szansę na wypracowanie przynajmniej kilkunastoprocentowego wzrostu – dodaje Gąsiorowski.

Leasing też ma apetyt

Na zaostrzeniu warunków kredytowania mogą skorzystać również leasingodawcy, którzy mają za sobą bardzo udane lata (zwiększali obroty w tempie około 20 proc.).

Według prognoz Związku Polskiego Leasingu w tym roku biznes firm leasingowych w porównaniu z 2016 r. ma wzrosnąć o 16,5 proc. Łączna wartość udzielonego finansowania będzie zatem wyższa o 9,6 mld zł i wyniesie 67,7 mld zł.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA