Ale szczegóły porozumienia, jakie tej nocy zwarli ministrowie finansów strefy euro są niestety znacznie mniej optymistyczne.
Przede wszystkim nie jest to wielki kompromis, chwila jedności, jakiej tak bardzo potrzebuje dziś Europa. Trzeba raczej mówić o spektakularnym zwycięstwie Północy wobec Południa, o ile nie jego upokorzeniu. Przed tym spotkaniem włoski premier Giuseppe Conte wyciągnął ciężkie działa. Ostrzegał w wywiadzie dla BBC, że jeśli tym razem bogatsze kraje nie podadzą pomocnej dłoni krajom biedniejszych, samo istnienie Unii stanie pod znakiem zapytania.