fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Adwokaci

Sąd: doktor prawa, który skończył administrację nie zostanie adwokatem

Fotorzepa, Marian Zubrzycki
Ukończenie wyższych studiów prawniczych oznacza ukończenie studiów na kierunku prawo, a nie na kierunku administracja – wynika z niedawnego orzeczenia Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.

Aby zostać adwokatem lub radcą prawnym nie trzeba odbywać aplikacji prawniczej i zdawać egzaminu adwokackiego.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami o wpis na listę adwokatów może ubiegać się osoba, która posiada stopień naukowy doktora nauk prawnych oraz w okresie 5 lat przed złożeniem wniosku o wpis na listę adwokatów, łącznie przez okres co najmniej 3 lat wykonywały wymagające wiedzy prawniczej czynności bezpośrednio związane ze świadczeniem pomocy prawnej przez adwokata lub radcę prawnego na podstawie umowy o pracę lub umowy cywilnoprawnej lub były zatrudnione w urzędach organów władzy publicznej lub w państwowych jednostkach organizacyjnych i wykonywały wymagające wiedzy prawniczej czynności bezpośrednio związane z tworzeniem projektów ustaw, rozporządzeń lub aktów prawa miejscowego.

Z tej ścieżki chciał skorzystać Michał W. (imię fikcyjne). Do wniosku o wpis na listę adwokatów dołączył m.in. dyplom uzyskania stopnia naukowego doktora nauk prawnych w zakresie prawa, odpis dyplomu ukończenia wyższych studiów na kierunku administracja, zaświadczenie o wyborze na ławnika Sądu Rejonowego, zaświadczenie o powołaniu na eksperta przez Prezesa Narodowym Funduszu Zdrowia wiążącego się z wykonywaniem średnio 20 godzin tygodniowo obowiązków wymagających wiedzy prawniczej bezpośrednio związanych ze świadczeniem pomocy prawnej wraz z wykazem zadań pełnomocnika, a także dwa zaświadczenia adwokata o wykonywaniu wymagających wiedzy prawniczej czynności bezpośrednio związanych ze świadczeniem pomocy prawnej przez adwokata lub radcę prawnego w wymiarze 20 godzin tygodniowo i rozliczeniu tej umowy z urzędem skarbowy.

W marcu Okręgowa Rada Adwokacka wpisała Michała W. na listę adwokatów. Jej zdaniem mężczyzna przedstawił wszystkie wymagane dokumenty, m.in. o ukończeniu wyższych studiów prawniczych i uzyskaniu tytułu magistra. Wykazał też 3 -letni okres zajmowania stanowisk lub wykonywania czynności o których mowa w art. 66 ust. 1 pkt 5 Prawa o adwokaturze.

Wpisowi sprzeciwił się Minister Sprawiedliwości. Uzasadniając swoją decyzję wskazał, że ukończenie studiów prawniczych i uzyskanie tytułu magistra jest jedyną możliwą drogą dojścia do zawodów prawniczych. Uzyskanie stopnia naukowego doktora nauk prawnych nie konwaliduje braku przesłanki ukończenia wyższych studiów prawniczych. - Treść art. 65 pkt 3 p.o.a. nie pozostawia wątpliwości, że ukończenie wyższych studiów prawniczych oznacza ukończenie studiów na kierunku prawo – podkreślił minister.

Stanowisko to podzielił w niedawnym wyroku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie (sygn. akt VI SA/Wa 1743/17).

W uzasadnieniu wskazano, iż według art. 2 ust. 1 pkt 14 ustawy z 27 lipca 2005 r. – Prawo o szkolnictwie wyższym w brzmieniu obowiązującym w dacie ukończenia studiów magisterskich przez Michała W., tj. 15 marca 2010 r. kierunek studiów oznaczał wyodrębniony obszar kształcenia. W wydanym na podstawie art. 9 ust. 2 ustawy rozporządzeniu Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego z 12 lipca 2007 r. w sprawie standardów kształcenia dla poszczególnych kierunków oraz poziomów kształcenia, a także trybu tworzenia i warunków, jakie musi spełniać uczelnia, by prowadzić studia międzykierunkowe oraz makrokierunki w § 1 ust. 1 określono standardy kształcenia dla następujących kierunków studiów, m.in.: administracji (pkt 1), jak i prawa (pkt 85). Obecnie również według § 17 rozporządzenia Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego z dnia 26 września 2016 r. w sprawie warunków prowadzenia studiów kierunki studiów: lekarski, lekarsko-dentystyczny, analityka medyczna, farmacja, fizjoterapia, weterynaria, prawo i prawo kanoniczne są prowadzone jako jednolite studia magisterskie. Natomiast kierunki studiów związane z kształceniem w zakresie gałęzi prawa - są prowadzone jako studia drugiego stopnia.

- Zatem administracja i prawo stanowią odrębne kierunki studiów – podsumował sąd.

WSA podkreślił, iż w orzecznictwie i doktrynie nie budzi wątpliwości, że chodzi o ukończenie wyższych studiów prawniczych w Rzeczypospolitej Polskiej i uzyskanie tytułu magistra prawa. - Oznacza to, że wyższe studia w zakresie nauk administracyjnych i uzyskanie dyplomu magistra administracji nie jest tożsame z ukończeniem wyższych studiów prawniczych – wyjaśnił sąd.

Podobnie, przesłanki ukończenia wyższych studiów prawniczych nie spełnia również osoba, która ukończyła inny kierunek studiów, a następnie uzyskała tytuł doktora nauk prawnych lub stopień doktora. - Ten warunek odnosi się do wszystkich kandydatów zamierzających wykonywać różne zawody prawnicze: sędziego, prokuratora, adwokata, notariusza, w tym także profesorów i doktorów habilitowanych nauk prawnych – wskazano w uzasadnieniu.

Orzeczenie jest prawomocne.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA