fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Administracja

Reforma administracji na ryzyko pracodawcy

123RF
Pracodawca ponosi ryzyko reorganizacji, a więc i tego, że po jej przeprowadzeniu, nie będzie możliwości zaoferowania urzędnikowi stanowiska odpowiadającego jego kwalifikacjom.

To pracodawca czerpie zyski z reformy administracji skarbowej – ze zmniejszenia zatrudnienia, niższych kosztów utrzymania budynków, szybszej ścieżki podejmowania decyzji itp. I to wyłącznie on, a nie pracownik, powinien ponosić ryzyko tego, że po połączeniu urzędów nie będzie możliwości zaoferowania urzędnikowi stanowiska odpowiadającego jego kwalifikacjom. Tak wynika z uzasadnienia wyroku z 2 marca 2018 r. Sądu Okręgowego w Olsztynie (IV Pa 36/18).

W związku z powołaniem Krajowej Administracji Skarbowej, Izba Administracji Skarbowej w Olsztynie zastąpiła w zeszłym roku trzy urzędy - Izbę Skarbową, Urząd Kontroli Skarbowej i Izbę Celną. Rozpatrywana przez sąd sprawa dotyczyła kobiety, która pełniła funkcję głównego księgowego w Urzędzie Kontroli Skarbowej. Ale wszystkie trzy urzędy posiadały w swoich strukturach takie stanowisko. Po dokonanej reorganizacji dostępne było jedynie jedno - Główny Księgowy Izby Administracji Skarbowej. Posada ta została zaproponowana Głównemu Księgowemu Izby Skarbowej. Głównemu Księgowemu Izby Celnej zaoferowano stanowisko kierownika jednej z komórek rachunkowości budżetowej. Powódce zaproponowano zaś jedynie stanowisko starszego specjalisty. Nie uzasadniono, dlaczego. Kobieta propozycji nie przyjęła.

Pracodawca zastosował wobec niej tryb określony przepisem art. 62 ust. 1 ustawy o służbie cywilnej. Zgodnie z jego brzmieniem, jeżeli jest to uzasadnione potrzebami urzędu, dyrektor generalny może w każdym czasie przenieść urzędnika służby cywilnej na inne stanowisko, uwzględniając jego przygotowanie zawodowe. Jak zauważył Sąd Apelacyjny w Olsztynie, prawidłowe zastosowanie tego przepisu zależy od tego, czy wystąpiły kumulatywnie dwie przesłanki – czy przeniesienie było uzasadnione przez potrzeby urzędu oraz czy zaproponowane stanowisko odpowiadało przygotowaniu zawodowemu urzędnika.

Ziszczenie się pierwszej przesłanki nie budzi wątpliwości – w związku z połączeniem trzech struktur ( administracji podatkowej, służby celnej i kontroli skarbowej ) w jedną krajową administrację skarbową nie potrzeba było już trzech głównych księgowych. Sąd musiał więc zbadać, czy nowe stanowisko odpowiadało przygotowaniu zawodowemu powódki. Jak zauważył skład orzekający, przygotowanie zawodowe to wykształcenie urzędnika, ale też i doświadczenie. Nie można przenieść na stanowisko, na którym przygotowanie zawodowe urzędnika jest niewystarczające, ale też i na takie, na którym wystarczają kwalifikacje niższe. Powódka jest doświadczonym pracownikiem. W strukturach skarbowych pracowała od lipca 1998 r. Jest też gruntownie wykształcona - skończyła studia na kierunku finanse i rachunkowość, a także podyplomowe studium prawne. Kolejno zdobywała szczeble kariery urzędniczej. W 2014 roku zdała egzamin na inspektora kontroli skarbowej. Stanowisko starszego specjalisty, zgodnie z rozporządzeniem Prezesa Rady Ministrów w sprawie określenia stanowisk urzędniczych, plasuje się dwa stopnie niżej od tego, które zajmowała wcześniej. To drastyczna degradacja w hierarchii urzędniczej - ze stanowiska kierowniczego do szeregowego pracownika. Zdaniem składu orzekającego w połączeniu z obniżeniem wynagrodzenia o niemal 1/3, zaproponowane nowe warunki są nie do przyjęcia. Nie odpowiadają kwalifikacjom kobiety. Stanowisko starszego specjalisty powódka zajmowała na początku kariery zawodowej, kilkanaście lat temu. W ocenie sądu okręgowego kobiecie należało się więc odszkodowanie odpowiadające trzymiesięcznemu wynagrodzeniu.

sygnatura akt: IV Pa 36/18

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA