Rozróżnienie dawki dodatkowej i przypominającej wynika z tego, że ta pierwsza traktowana jest jako planowa dla chorych z osłabieniem odporności. Szczepiący się dawką przypominającą, która zgodnie z decyzją Ministerstwa Zdrowia przedłuża paszport covidowy o 12 miesięcy, planowo otrzymali dwie dawki preparatu dwudawkowego i jedną dawkę szczepionki Johnson & Johnson.

– Przyjęłam trzecią dawkę i paszport covidowy nie został przedłużony. Znajomi mieli podobny problem. Byliśmy tym bardzo zdziwieni. Dopiero po konsultacji z lekarzem usłyszeliśmy, że to kwestia nazewnictwa – dawka dodatkowa to nie to samo co przypominająca. Jednak to przecież nie pacjent powinien odpowiadać za naprawienie tego błędu – irytuje się pani Dorota z Warszawy.

Czytaj więcej

Przez dziury w systemie jest problem z trzecią dawką szczepionki na COVID-19

– Można poprawić dane w systemie i wymaga to zaledwie kilku minut. Wystarczy usunąć szczepienie z rejestru, a następnie zarejestrować je ponownie, podając faktyczną datę i godzinę szczepienia. Ważne, by wybrać pole dawki „przypominającej”, a nie „dodatkowej” – tłumaczy Mariusz Politowicz z Naczelnej Rady Aptekarskiej, który w swojej aptece w Pleszewie od lipca zaszczepił już ponad 851 osób.

Na pytanie, czy ministerstwo komunikowało lekarzom, że muszą uważać, jaki rodzaj dawki stosują, i czy planuje taki komunikat albo zmianę w systemie, resort odpowiada, że wszystkie punkty szczepień i podmioty lecznicze za pośrednictwem oddziałów NFZ przez System Zarządzania Obiegiem Informacji (SZOI) otrzymały komunikat dotyczący wydłużenia ważności unijnych certyfikatów covid po przyjęciu trzeciej dawki przypominającej z informacją, że zostaje ona wydłużona na okres roku od daty przyjęcia takiej dawki. „W komunikacie tym podkreślano, że w przypadku osób, które przyjęły dawkę dodatkową uzupełniającą (podawaną osobom z upośledzeniem odporności, u których odpowiedź immunologiczna na szczepienie mogła być niewystarczająca), decyzja w kwestii wydłużenia ważności unijnych certyfikatów zostanie podjęta po uzyskaniu pozytywnej rekomendacji Rady Medycznej.

Na szczęście szczepiący medycy mogą też liczyć na pomoc kolegów po fachu. Właściwą rubrykę może im podpowiedzieć także pacjent.