Ministerstwo Sprawiedliwości podało właśnie oficjalne wyniki egzaminu, który zorganizowało pod koniec października. Przystąpiło do niego 85 osób, w tym 25 aplikantów z rocznika 2006 oraz 60 osób, które aplikacji notarialnej nie odbyły.

W Gdańsku takich właśnie kandydatów zgłosiło się ośmiu (i jeden aplikant), w Katowicach 12 (i pięciu aplikantów), w Krakowie dziewięciu (i pięciu aplikantów), w Poznaniu 16 (i pięciu aplikantów), w Warszawie 15 (oraz dziewięciu aplikantów).

– Egzamin zdało 61 osób, w tym 23 aplikantów – informuje Monika Madurowicz, wicedyrektor Departamentu Nadzoru nad Aplikacjami w MS.

Wśród 38 prawników bez aplikacji notarialnej, którzy zdali (63 proc. wszystkich zdających w tej grupie) na podstawie art. 12 § 2 znowelizowanego na początku 2009 r. [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=8379DD67F443A94D8F356D881CCD67AC?id=287682]prawa o notariacie[/link] najwięcej było kandydatów, którzy przez minimum pięć lat pracowali w kancelarii u rejenta, pomagając mu przy czynnościach notarialnych. W tej grupie pozytywny wynik uzyskało 22 na 34 kandydatów. Część z nich to aplikanci notarialni, którzy, mając wymaganą przepisami praktykę, skorzystali z możliwości skrócenia w ten sposób szkolenia, część to osoby po innych aplikacjach niż notarialna.

Do egzaminu przystąpiły też cztery osoby, które przedtem pracowały jako referendarze sądowi; sukces odniosły dwie.

Jako uzupełniający zdawały go także osoby po innych egzaminach prawniczych (z materii, której nie obejmowały tamte); 17 kandydatów po sędziowskim (zdało 12), troje po prokuratorskim (zdał jeden) oraz jeden po adwokackim – udanie.

Bezskutecznie próbowała go natomiast zdać osoba, która miała wymagane pięć lat pracy w urzędzie przy świadczeniu pomocy prawnej na rzecz tegoż.

W pierwszym dniu egzaminu zdający rozwiązywali test składający się ze 100 pytań. W drugim i trzecim opracowywali projekty dwóch aktów notarialnych oraz opinię prawną.

Tegoroczny egzamin wypadł o wiele lepiej dla kandydatów bez aplikacji notarialnej niż poprzednie.

Zanim w 2007 r. Trybunał Konstytucyjny uchylił przepisy dające do tego podstawę prawną, zorganizowano dwa takie. Pierwszy w 2006 r. zdały cztery osoby (7 proc.), drugi w 2007 r. – dziewięć (30 proc.). Wtedy egzamin składał się z dwóch części. Pierwsza polegała na opracowaniu dwóch projektów aktów notarialnych oraz opinii prawnej z zakresu spraw, którymi zajmują się notariusze. Na ustnym etapie trzeba było odpowiedzieć na osiem pytań.

Żeby zostać notariuszem, nie wystarczy zdać egzamin. Kolejnym etapem przygotowania zawodowego jest dwuletnia asesura.