Z tego artykułu się dowiesz:
- Jakie są konsekwencje wyroku TSUE dotyczącego czasu pracy prokuratorów?
- W jaki sposób przepisy unijne wpływają na organizację dyżurów polskich prokuratorów?
- Dlaczego w Polsce dyżury prokuratorów mogą wymagać zmian legislacyjnych i organizacyjnych?
- Czy możliwe są zmiany dotyczące wynagrodzeń oraz obowiązków prokuratorów w związku z nowymi regulacjami?
- Dlaczego prokuratorzy rozważają działania sądowe w związku z problemami z wynagrodzeniami za dyżury?
Trybunał Sprawiedliwości UE w wyroku w sprawie C-373/24 przesądził, że okres dyżuru pełnionego poza zwykłym czasem pracy prokuratorów należy zakwalifikować jako „czas pracy” w rozumieniu art. 2 dyrektywy 2003/88 dotyczącej niektórych aspektów organizacji czasu pracy. Chodzi zarówno o dyżury pełnione poza zwykłym czasem pracy prokuratorów, który wiąże się z obowiązkową obecnością w miejscu pracy, jak i dyżury pozazakładowe, pełnione w miejscu zamieszkania.
Zdaniem TSUE w okresach dyżuru nałożone na prokuratorów ograniczenia bardzo znacząco wpływają na ich zdolność do swobodnego zarządzania w owych okresach czasem, w którym nie wymaga się od nich świadczenia pracy, oraz do poświęcenia tego czasu własnym sprawom.
Wpływ sprawy chorwackiej na polską prokuraturę
Wyrok zapadł co prawda w sprawie chorwackiej, jednak w praktyce ma on zastosowanie do porządków prawnych większości państw, w których zasady pracy prokuratorów zostały ukształtowane w podobny sposób.
W Polsce, w odróżnieniu od dyżurów pełnionych w jednostce, dyżury nocne czy weekendowe realizowane w domu nie są wynagradzane. Zgodnie z art. 151[5] § 2 kodeksu pracy czasu dyżuru nie wlicza się do czasu pracy, jeżeli podczas dyżuru pracownik nie wykonywał pracy. W ukształtowanej praktyce pozostawianie w gotowości czy np. telefoniczne konsultacje z policjantami, którzy nie są np. pewni, jaką kwalifikację prawną należy zastosować w danym przypadku, nie jest uznawane za wykonywanie pracy.
Czytaj więcej
Gdyby prokurator, decydując o umorzeniu postępowania w sprawie Ewy Wrzosek, powołał się na stan wyższej konieczności, to taka decyzja, choć nadal k...
Wyrok w sprawie chorwackiej jednoznacznie potwierdza, że prokurator jest pracownikiem i należy do niego stosować normy czasu pracy, a także że na gruncie dyrektywy w ciągu doby istnieje tylko czas pracy i czas wolny. Nie ma natomiast żadnych kategorii pośrednich.
Oznacza to, że okresy dyżurów powinny być wliczane do dobowych i tygodniowych limitów pracy. Praktyka jest zupełnie inna. Poza tym art. 99 prawa o prokuraturze stanowi że czas pracy prokuratora jest określony wymiarem jego zadań.
Zdaniem Związku Zawodowego Prokuratorów i Pracowników Prokuratury, prowadzi to do sytuacji, w której rzeczywisty czas pracy nie jest w pełni ewidencjonowany w sposób zgodny z dyrektywą. Dlatego związek zaapelował do ministra sprawiedliwości o podjęcie prac legislacyjnych mających na celu dostosowanie definicji czasu pracy prokuratorów do orzeczenia TSUE, wprowadzenie rzetelnego systemu ewidencji czasu dyżurów, a także o bardziej sprawiedliwe rozłożenie obciążeń i wprowadzenie obowiązku pełnienia dyżurów (zarówno aresztowych, jak i zdarzeniowych), przez wszystkich prokuratorów.
Podczas ostatniego posiedzenia Krajowej Rady Prokuratorów, Prokurator Krajowy Dariusz Korneluk zapowiedział, że będzie rozmawiał z ministrem sprawiedliwości Waldemarem Żurkiem na temat zmiany niektórych zapisów Regulaminu Wewnętrznego Urzędowania Powszechnych Jednostek Prokuratury, w celu dostosowania przepisów do orzeczenia TSUE. Zwłaszcza, że ministerstwo pracuje nad projektem zmian tego rozporządzenia, który ma ujrzeć światło dzienne na przełomie stycznia i lutego. Jednak, jak informuje MS, sama zmiana rozporządzenia to może być za mało i konieczna będzie gruntowna reforma przepisów i roli prokuratorów.
Po wyroku TSUE trzeba przemyśleć rolę prokuratora w procesie karnym
– Zagadnienie dotyczące dodatkowego wynagradzania prokuratorów jest dość skomplikowane i wymaga analizy szeregu zasad dotyczących wynagradzania zarówno prokuratorów, jak i sędziów. Bo problem, choć w mniejszym stopniu, dotyczy także tej grupy zawodowej. Niewątpliwie polski ustawodawca stanie przed koniecznością dokonania szeregu zmian normatywnych, które mogą oznaczać wyeliminowanie udziału prokuratora w czynnościach procesowych w tych wszystkich wypadkach, w których udział jego może ostatecznie zostać uznany za zbędny – odpowiada Ministerstwo Sprawiedliwości. Chodzi o zmianę nie tylko regulaminu urzędowania, ale także procedury karnej.
Innymi słowy, ustawodawca stoi przed dylematem – albo utrzymujemy dotychczasowe regulacje, w których prokurator dyżuruje pod telefonem i jeździ na każde zdarzenie (co będzie powodowało konieczność rekompensat finansowych za czas dyżurów i zwiększenie liczby etatów w celu ich obsadzenia), albo ograniczamy udział prokuratora do najpoważniejszych zdarzeń i cedujemy więcej obowiązków na policję (która notabene zmaga się z jeszcze większymi problemami kadrowymi niż prokuratura). Pomocne byłoby również stworzenie instytucji koronera, którego funkcje mogłyby sprawować osoby mające kompetencje medyczne i prawne. W przypadkach wielu zgonów, do których są wzywani prokuratorzy, to właśnie koronerzy mogliby dokonywać oględzin zwłok. Prace nad odpowiednią ustawą prowadzi już nawet Ministerstwo Zdrowia, ale ma być ona gotowa w przyszłym roku.
Jak informuje MS, przy utrzymaniu szeregu kosztochłonnych procesowych rozwiązań będzie z kolei istniała konieczność wprowadzenia regulacji, które dadzą podstawę do wypłaty stosownych świadczeń kompensacyjnych za odbyte dyżury.
– Aktualnie wydaje się, że konieczne będzie dokonanie zarówno jednej, jak i drugiej kategorii zmian legislacyjnych – dodaje MS.
Jednak ZZPiPP domaga się, niezależnie od zmiany przepisów, natychmiastowej zmiany praktyki prokuratorskich dyżurów.
– W mojej ocenie na gruncie obowiązujących przepisów prawa pracy oraz uwzględniając wyrok TSUE istnieje podstawa do wypłaty prokuratorom wynagrodzenia za pracę świadczoną w nadgodzinach w ramach dyżuru prokuratorskiego, w tym za samą gotowość. Prokurator ma prawo wyboru, czy chce wynagrodzenie, czy czas wolny. Cała sprawa jest do załatwienia w drodze pisma instrukcyjnego do prokuratorów regionalnych – uważa Jacek Skała, prokurator i przewodniczący ZZPiPP.
Przeciwnego zdania jest Przemysław Nowak, rzecznik prasowy Prokuratury Krajowej. – Zmiany organizacyjne lub zmiany zasad wynagradzania wymagają uprzedniego stworzenia podstawy prawnej, a więc zmian legislacyjnych. Działania tego rodzaju nie leżą w gestii Prokuratury Krajowej – zaznacza Nowak. Jak dodaje, znaczenie wyroku TSUE dla obowiązujących w Polsce regulacji dotyczących czasu pracy oraz pełnienia dyżurów przez prokuratorów jest obecnie przedmiotem analiz.
Prokuratorzy szykują się do pozwów
Tymczasem prokuratorzy zapowiadają, że o pieniądze będą walczyć w sądach. – Z całą pewnością prokuratorom przysługuje roszczenie o zadośćuczynienie w związku ze świadczeniem pracy w ramach dyżuru pozazakładowego w związku z naruszeniem norm wypoczynku – mówi Jacek Skała dodając, że związek przygotuje ogólnopolski wzór pozwu dla prokuratorów. – Wolelibyśmy jednak aby sprawa nie musiała oprzeć się o sądy, tak jak to było w przypadku roszczeń o bezprawne zamrożenie wynagrodzeń w latach 2021-23 oraz zwalnianie z delegacji bez zachowania terminu uprzedzenia w 2024 r. Ignorowanie wyroku TSUE nie tylko utrzyma stan naruszenia prawa wspólnotowego, ale przede wszystkim będzie prowadzić do dalszego przeciążenia i frustracji w środowisku prokuratorskim, co bezpośrednio przekładać się będzie na efektywność ścigania przestępczości w Polsce – przestrzega Jacek Skała, szef ZZPiPP.
Czytaj więcej
W 2024 r. wynagrodzenia sędziów i prokuratorów, choć wzrosną, to o wiele mniej, niż gwarantują im przepisy. Stracą nawet kilkanaście tysięcy zł.