Fundacja Badań nad Prawem we Wrocławiu zwróciła się do Okręgowej Rady Adwokackiej we Wrocławiu o podanie imiennego wykazu wszystkich adwokatów, którzy w 2015 r. prowadzili szkolenia aplikantów. Wykaz miał również zawierać wysokość wynagrodzenia (brutto).

Wicedziekan ORA odpisał, że nie jest to informacja publiczna, dlatego nie zostanie udostępniona. Powtórzył to, odpowiadając na skargę na bezczynność wniesioną przez fundację do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu. Zdaniem ORA kształcenie aplikantów nie stanowi zadania władzy publicznej, a jego finansowanie nie jest gospodarowaniem mieniem komunalnym lub mieniem Skarbu Państwa.

ORA powołała się przy tym na orzeczenie Naczelnego Sądu Administracyjnego z 2015 r. (I OSK 796/14) i wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 2006 r. (K 17/05). Przewidują one możliwość uznania, że w konkretnym przypadku informacja o wynagrodzeniu funkcjonariusza publicznego nie stanowi informacji publicznej. Tym bardziej taka ochrona przysługuje wykładowcom szkolącym aplikantów adwokackich, którzy nie są funkcjonariuszami publicznymi.

Innego zdania był WSA.

– Nie chodzi tu o wynagrodzenie osób zatrudnionych w jednostkach finansowanych ze środków publicznych, których dotyczą orzeczenia NSA i TK, ale osób wchodzących w skład określonego samorządu zawodowego – stwierdził WSA, uwzględniając skargę fundacji. Przyjmując, że kształcenie aplikantów adwokackich przez samorząd adwokacki jest wykonywaniem zadania publicznego, nie można z niego wyłączyć kwestii wynagradzania osób kształcących.

Sąd przypomniał, że już w wyroku z 20 sierpnia 2015 r. (IV SAB/Wr 152/15) zawarł tezę, że odpłatne kształcenie aplikantów adwokackich przez samorząd adwokacki jest zadaniem publicznym, a wiedza o takiej działalności – informacją publiczną. Takie stanowisko potwierdził Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 12 kwietnia 2016 r. (I OSK 3132/15). Dane objęte wnioskiem fundacji mają więc, łącznie ze sferą wynagrodzenia, walor informacji publicznej. Należało je udostępnić albo wydać decyzję o odmowie ich udostępnienia.

Wrocławska ORA zapowiada skargę kasacyjną.

– Będziemy się starać wykazać, że informacja tylko wtedy ma charakter publicznej, gdy żąda się jej rzeczywiście w interesie publicznym – mówi adwokat Sławomir Krześ, wicedziekan ORA we Wrocławiu. – Trudno uznać, że fundacja kierowana przez Jacka Bąbkę, z którą mamy 78 spraw o dostęp do różnego rodzaju informacji, działa w interesie publicznym, a nie nadużywa prawa do informacji publicznej – dodał.

sygnatura akt: IV SAB/Wr 111/16

Autopromocja
FIRMA.RP.PL

Sprawdzona, pogłębiona i kompleksowa wiedza dla MŚP

CZYTAJ WIĘCEJ