Jeżdżą szybko, mandaty płacą sporadycznie. Obcokrajowcy za kierownicą

Co trzeci wypadek z winy obcokrajowców jest przez nadmierną prędkość. Powód? Kierowcy spoza UE fotoradarów się nie boją, ich mandaty lądują w koszu.

Publikacja: 19.06.2024 04:30

Jeżdżą szybko, mandaty płacą sporadycznie. Obcokrajowcy za kierownicą

Foto: KFP, Wojtek Jakubowski

Łącznie ponad 5 tys. wypadków i 600 zabitych – to bilans obecności zagranicznych kierowców na naszych drogach za ostatnie sześć lat lat (od 2018 do 2023 r.) – wynika z danych dla „Rz” zebranych przez Komendę Główną Policji. W przeciwieństwie do rodzimych kierowców, których do zdjęcia nogi z gazu „zmotywowały” wysokie kary, zagranicznych ta represja nie dotknęła. Wypadki powodują głównie przez zbyt szybką jazdę, mandaty płacą rzadko.

Wzrost wypadków z udziałem obcokrajowców w wyniku wojny na Ukrainie

Jeszcze w 2018 r. cudzoziemscy kierowcy spowodowali 782 wypadki ze 111 ofiarami, w dwóch kolejnych latach i zdarzeń, i zabitych było mniej. Pogorszyło się w 2021 r. – zginęły 104 osoby i co szósty wypadek był śmiertelny.

Jednak boom nastąpił po wybuchu wojny w Ukrainie i napływie do Polski fali uchodźców z tego kraju – drogi to „odczuły” – wypadki z 697 podskoczyły w 2022 r. do 1146 ze 115 ofiarami (skala w ubiegłym roku była zbliżona).

– W ciągu ostatnich sześciu lat liczba wypadków wzrosła o połowę, tymczasem po wybuchu wojny – rok do roku – o blisko 65 proc. – zauważają policjanci.

W drogowej czołówce zarówno zdarzeń, jak i ofiar śmiertelnych od lat są Ukraińcy, potem Gruzini (tak jest od czterech lat), Białorusini, Niemcy i Litwini.

Czytaj więcej

Paraliż dopadł taxi w Polsce. Nowe przepisy wywróciły rynek

Kierowcy z Ukrainy w ciągu sześciu lat doprowadzili do 2,8 tys. wypadków z 5,1 tys. z winy cudzoziemców – byli więc sprawcami ponad połowy. Gruzini odpowiadają za 331 zdarzeń z 34 zabitymi.

We wcześniejszych latach drugą pozycję – tuż po Ukraińcach – zajmowali kierowcy niemieccy, lecz w 2020 r. przybysze z Gruzji ich wyparli. Co ciekawe, wśród obywateli pięciu krajów najczęściej powodujących wypadki w Polsce po raz pierwszy – w ubiegłym roku – pojawili się Uzbecy i Azerowie (po 20 zdarzeń, łącznie trzy ofiary).

– To jest odbiciem trendów migracyjnych. W ramach różnych ułatwień i Gruzini, i obywatele z innych dalekich krajów zaczęli przyjeżdżać do pracy w Polsce i zatrudniać się m.in. w taksówkach z aplikacji – wskazuje policjant drogówki.

Jeżdżą szybko, nie dostosowując prędkość do warunków

Jak jeżdżą zagraniczni? Szybko, lekceważąc ograniczenia.

– Nadmierna prędkość, niedostosowana do warunków, jest najczęstszą przyczyną wypadków spowodowanych przez cudzoziemskich kierowców. Dopiero później jest nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu i niewłaściwe zachowanie wobec pieszych – mówi „Rz” Robert Opas z Biura Ruchu Drogowego KGP (u rodzimych kierowców na czele jest wymuszenie pierwszeństwa, potem prędkość).

Przykład: 38-latek z Ukrainy złapany w Sidzinie (woj. opolskie) przez grupę „Speed” jechał 129 km/h w mieście, gdzie wolno do 50 km/h. A 22-latek z Gruzji pod Wrocławiem bmw prowadził z prędkością 186 km/h (o 66 km/h za dużo).

Raporty BRD KGP wskazują, że np. w ubiegłym roku więcej niż co trzeci wypadek cudzoziemcy spowodowali przez prędkość (rodzimi kierowcy rzadziej niż co czwarty).

Czytaj więcej

Jędrzej Bielecki: Będą cła na chińskie auta. Unia Europejska wybrała USA kosztem Chin

Problemem jest jazda po alkoholu – głośno było o tragedii w Legnicy, gdzie uciekający przed policją pijany Ukrainiec „zmiótł” z drogi 21-latkę (zginęła na miejscu). Miał ponad 2 promile.

Jak pisała „Rz”, w ubiegłym roku 17,2 tys. cudzoziemców dopuściło się w Polsce przestępstw. Blisko co trzeci – jazdy po alkoholu (stężenie podpadało pod kodeks karny), łącznie było ich 4,9 tys. (z tego ok. 70 proc. Ukraińców i jedna czwarta Gruzinów).

Nie znają polskich znaków i nie płacą mandatów

Policjanci zauważają, że część zagranicznych kierujących nie zna polskich znaków i zasad.

– Dotyczy to często prowadzących taksówki na aplikacje. Wielu brakuje elementarnej znajomości polskich przepisów ruchu drogowego, np. w zakresie pierwszeństwa – wskazuje Andrzej Fijołek, rzecznik KWP w Lublinie.

Inny nasz rozmówca z Wielkopolski wspomina kierowcę, który wioząc go,  przejechał na czerwonym świetle. – Pasażerowie podnieśli krzyk, a on łamaną angielszczyzną zapytał, „w czym problem” – słyszymy.

Od poniedziałku świadczący przejazdy z aplikacji, aby nadal wozić pasażerów,  muszą mieć polskie prawa jazdy. – Sądzimy, że to poprawi bezpieczeństwo – ocenia Robert Opas.

Zliczenie danych z ostatnich sześciu lat pokazuje, że średnio w co ósmym wypadku z winy zagranicznych kierowców byli zabici. W ubiegłym roku lepiej, bo w co dziesiątym (u rodzimych kierowców w blisko co dwunastym).

Czytaj więcej

Alvin Gajadhur: Czy premier da zielone światło piratom drogowym?

Polskich kierowców wysokie kary zdyscyplinowały. Na piratów drogowych z krajów trzecich – spoza UE – nie działają, bo rzadko je płacą. Chyba że złapani na miejscu – jeśli wyjadą, nie ma szans ich odnaleźć i wysłać mandat na adres domowy. To rozzuchwala.

– Nie mamy dostępu do baz danych kierowców z takich krajów, jak Białoruś, Rosja, Ukraina i wielu innych spoza UE – przyznaje Wojciech Król, rzecznik Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego. Kto więc płaci? – Nasze załogi,  patrolując drogi, weryfikują po tablicach rejestracyjnych przejeżdżające pojazdy i jeżeli zidentyfikują kierowcę mającego naruszenia, zatrzymują go i rozliczają – wskazuje.

Fotoradary ITD w ubiegłym roku zarejestrowały 985 tys. wykroczeń, z tego 6,5 tys. kierowców z krajów trzecich. Ale cudzoziemcy popełniają ich dużo więcej – tylko w ubiegłym roku 26,3 tys. (o 8 tys. więcej niż w 2018 r.).

Pieniądze uciekają, bo mimo zapowiedzi dotąd ani rząd, ani parlament nie wprowadził rozwiązań, które pozwoliłyby na polskich granicach wyławiać osoby z niezapłaconymi mandatami i je egzekwować.

– Pracujemy nad tym rozwiązaniem – zapewnia Wojciech Król.

Łącznie ponad 5 tys. wypadków i 600 zabitych – to bilans obecności zagranicznych kierowców na naszych drogach za ostatnie sześć lat lat (od 2018 do 2023 r.) – wynika z danych dla „Rz” zebranych przez Komendę Główną Policji. W przeciwieństwie do rodzimych kierowców, których do zdjęcia nogi z gazu „zmotywowały” wysokie kary, zagranicznych ta represja nie dotknęła. Wypadki powodują głównie przez zbyt szybką jazdę, mandaty płacą rzadko.

Wzrost wypadków z udziałem obcokrajowców w wyniku wojny na Ukrainie

Pozostało 92% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Wypadki
Dwulatek wypadł z okna bloku w Kraśniku. Jego ojciec nie przeszedł narkotestu
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Wypadki
Nurt Pilicy porwał czwórkę dzieci. Akcja ratunkowa białobrzeskiego WOPR
Wypadki
Śmiertelny wypadek w Zakładach Górniczych Lubin. Nie żyje operator maszyny
Wypadki
Samolot M-346 Bielik uderzył w płytę lotniska i stanął w ogniu. Pilot nie żyje
Wypadki
Wstrząs w kopalni Rydułtowy. Jeden z górników nie żyje