Zdaniem Makowskiego Platforma Obywatelska już po wygraniu wyborów w 2011 roku powinna bardziej skupić się na ludziach, niż na inwestycjach.

Jednocześnie przyznał, że "gdyby Donald Tusk, Grzegorz Schetyna czy Jacek Rostowski mówił o 'nowej solidarności' to tak, jakby ślepy mówił o kolorach".

- Dopiero w ustach Rafała Trzaskowskiego nabiera to nowego znaczenia, także dlatego, że Trzaskowski jako prezydent jest blisko ludzi - stwierdził Makowski.

Jak dodał kandydat PO na prezydenta, dzięki doświadczeniom z bycia prezydentem stolicy, "wie co to znaczy, gdy trzeba zadbać o wywóz śmieci, sprzątać ulice, zadbać o bezpieczeństwo w żłobkach".

- Trzaskowski mówiąc o nowej solidarności wyczuł moment, gdy należy to powiedzieć - stwierdził.

- Fajnie gdy nie musimy wybierać między dbałością o bezpieczeństwo ludzi, a inwestycjami - dodał Makowski.