Reklama

Sweeney Todd ***

Demoniczny golibroda z Fleet Street podcina klientom gardła

Publikacja: 21.02.2008 12:08

Sweeney Todd ***

Foto: Rzeczpospolita

Tim Burton potwierdza tym filmem, jak bogatą ma wyobraźnię. Sięgnął po musical Stephena Sondheima i stworzył z niego scenograficzną perełkę. Podtytuł obrazu: „Demoniczny golibroda z Fleet Street” zapowiada, jakie czekają nas atrakcje – podrzynanie gardeł w upiornej scenerii. Niestety, Burton nie oferuje nic więcej, a film jest monotonny.

Golibroda Benjamin Barker (Depp) wraca po 15 latach pobytu w kolonii karnej do Londynu. Chce się zemścić na sędzim Turpinie (Rickman), który niesłusznie skazał Benjamina, by dobrać się do jego żony.

Barker przyjmuje pseudonim Sweeney Todd i otwiera zakład fryzjerski do spółki z panią Lovett (Bonham Carter). Ona wypieka paszteciki, on strzyże i goli klientów, czekając aż odwiedzi go Turpin...

Film sprawdza się tylko jako smoliście czarny pastisz cukierkowej konwencji musicalu, która dominowała kiedyś w Hollywood. Natomiast, gdy Burton próbuje przejść do dramatu, „Sweeney Todd” rozczarowuje.

Po pewnym czasie demoniczny golibroda uznaje, że nie tylko Turpin zasługuje na śmierć. Każdemu – kto odwiedza zakład – podrzyna gardło srebrną brzytwą. Pojawia się wtedy nadzieja na przejmującą opowieść o człowieku, który, pogrążając się w bólu po starcie swych najbliższych, zamienia się w potwora. Ale Burton nie potrafi wydobyć z filmu emocji. Celebruje tylko kolejne morderstwa popełniane przez Todda. Nie udały się też popisy wokalne aktorów – śpiewają fatalnie.

Reklama
Reklama

Do podziwiania pozostaje portret wiktoriańskiego Londynu, w którym panoszą się zło i zepsucie. Brudne, zatęchłe ulice są niezwykle sugestywne.

Musical. USA 2007, reż. Tim Burton, wyk. Johnny Depp, Helena Bonham Carter, Alan Rickman

Cinema City: Arkadia, Galeria Mokotów, Promenada, Femina, Kinoteka, Multikino: Ursynów, Złote Tarasy, NoveKino Praha, Silver Screen: Puławska, Targówek, Wola

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama