Reklama
Rozwiń
Reklama

Wspominali tych, którzy pracowali dla miasta

Prawie wszystkie ofiary katastrofy to mieszkańcy stolicy. Z wyboru lub z urodzenia. To jest tragedia Warszawy – mówi szefowa rady miasta Ewa Malinowska-Grupińska.

Publikacja: 13.04.2010 05:20

Na sesji odegrano także hejnał Warszawy

Na sesji odegrano także hejnał Warszawy

Foto: Fotorzepa, Raf Rafał Guz

Samorządowcy wczoraj na uroczystej sesji Rady Warszawy uczcili pamięć ofiar katastrofy prezydenckiego samolotu minutą ciszy. Odśpiewali hymn i wysłuchali hejnału Warszawy.

– W Smoleńsku zatriumfowało realne zło. Zginęli ludzie wartościowi – stwierdziła prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz. Wspomniała Honorowych Obywateli Warszawy – Czesława Cywińskiego i Ryszarda Kaczorowskiego oraz byłych urzędników miasta i radnych. – Chcę pożegnać prezydenta Lecha Kaczyńskiego, wielkiego patriotę, Władysława Stasiaka, którego prezydent nazywał „swoim szeryfem”, kolejnego wiceprezydenta Sławomira Skrzypka, Pawła Wypycha, którego pracę dla miasta i Pragi-Południe doceniali wszyscy. I Katarzynę Doraczyńską, która jako radna zabiegała o zachowanie Kamionka – mówiła prezydent. A w oczach wielu rajców widać było łzy.

Prezydent pożegnała też urzędniczki, które pracowały w ratuszu w zaciszu gabinetów, nie na „pierwszej linii” – Barbarę Mamińską, szefową biura kadr za prezydentury Lecha Kaczyńskiego, i Izabelę Tomaszewską z biura prasowego.

– Panie prezydencie! Przyjaciele! Łączyła was troska o kraj i miasto. Dziękujemy wam dziś – zakończyła prezydent. Potem, już w kuluarach, radni indywidualnie wspominali ofiary katastrofy.

Maciej Maciejowski (PiS) mówił o Władysławie Stasiaku, który miał być wkrótce oficjalnym kandydatem PiS na prezydenta Warszawy w najbliższych wyborach samorządowych. – Ostatnio spotykaliśmy się z nim niemal co drugi dzień, ustalaliśmy strategię, szczegóły. Ale dziś już te plany nie mają znaczenia – mówił Maciejowski.

Reklama
Reklama

Kogo teraz miałoby wystawić PiS zamiast Stasiaka, nie wiadomo. – Jeszcze nie czas o tym myśleć. Na razie nie potrafimy się pozbierać. Polityka schodzi na daleki plan – przyznaje Maciejowski.

Andrzej Golimont (SLD) ze łzami w oczach wyliczał zasługi Pawła Wypycha i wychwalał jego kompetencje z zakresu polityki społecznej.

Radny Adam Kwiatkowski (PiS) już w sobotę musiał dzwonić do kolegów radnych z informacjami „Ja żyję!”. Jego nazwisko pojawiło się w pierwszych komunikatach o tragedii. Był na miejscu katastrofy pół godziny po zdarzeniu. – Ale tego, co tam zobaczyłem, na tym polu ze szczątkami ciał w ziemi, nie da się opowiedzieć – stwierdził wczoraj.

Czy ofiary tragedii zostaną w stolicy jakoś zbiorowo upamiętnione? – Tytuł Honorowego Obywatela Warszawy dla prezydenta Lecha Kaczyńskiego jest takim symbolicznym upamiętnieniem – mówi przewodnicząca rady.

Grupa internautów natomiast proponuje, by imieniem Lecha Kaczyńskiego nazwać Stadion Narodowy.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama