Prezydent RP Lech Kaczyński z żoną Marią w sobotę po południu na zawsze opuścili Pałac Prezydencki przy Krakowskim Przedmieściu. To przed nim powstał symboliczny dywan ze zniczy i kwiatów.
Od poniedziałku nie ma już po nim śladu. Został wywieziony na śmietnik. To łącznie 496 ton, czyli ponad 150 ciężarówek.
[srodtytul]Zaskoczeni sprzątaniem[/srodtytul]
W Warszawie wciąż trwają pogrzeby. Czy teren nie został uprzątnięty za wcześnie? – pytają na forach internauci.
– Sprzątamy tylko wypalone znicze i zwiędłe kwiaty – mówi Iwona Fryczyńska z Zarządu Oczyszczania Miasta. – Dlaczego miejsce jest puste? Z naszych obserwacji wynika, że nowych zniczy i kwiatów prawie już nie przybywa.