[b]

Rz: Deklaruje pani kontynuację polityki Andżeliki Borys. Czy to znaczy, że jest pani przeciwniczką pomysłu łączenia ZPB z kontrolowaną przez władze białoruskie organizacją o tej samej nazwie?

Anżelika Orechwo:[/b] Wielokrotnie, podobnie jak inni działacze, wyrażałam wcześniej sprzeciw wobec tego pomysłu. Tego przekonania nie zmieniłam i zmieniać nie zamierzam.

[b] Po dymisji w 2000 r. prezesa ZPB Tadeusza Gawina zwołano zjazd przedterminowy. Czy będzie pani sugerowała kolegom zrobienie tego samego po dymisji Borys?[/b]

Nie mogę odpowiedzieć ani „tak”, ani „nie”. To będzie zależało od sytuacji w organizacji.

[b]Niektóre oddziały ZPB, np. w Brześciu, deklarowały tydzień temu gotowość wyjścia ze związku w przypadku rezygnacji Borys...[/b]

Na posiedzeniu Rady Naczelnej, która przyjęła jej dymisję, byli obecni reprezentanci najważniejszych oddziałów organizacji, także z Brześcia. W najbliższych tygodniach mam zamiar odwiedzić zarówno Brześć, jak i inne oddziały terenowe, spotkać się z przedstawicielami zarządów. Mam nadzieję, że nastroje pesymistyczne uda się pokonać.