Chociaż portal WikiLeaks zapowiedział opublikowanie 250 tysięcy dyplomatycznych depesz, do zamknięcia tego wydania „Rz” dostępnych było zaledwie kilkaset. Wciąż nie ujawniono m.in. prawie tysiąca notatek wysłanych z ambasady w Warszawie do Waszyngtonu. – W ujawnionych dotychczas materiałach WikiLeaks nie ma nic, co mogłoby zaszkodzić Polsce – mówił wczoraj w „Kropce nas i” szef polskiego MSZ Radosław Sikorski.
Jednak depesze wysyłane z amerykańskiej ambasady w Moskwie odsłaniają kulisy negocjacji w sprawie tarczy antyrakietowej.
[srodtytul]Wizyta w Moskwie[/srodtytul]
Jedna z depesz opisuje rozmowy szefa senackiej Komisji Sił Zbrojnych Carla Levina i dwójki senatorów w Moskwie. Do wizyty doszło 15 kwietnia 2009 roku, dwa tygodnie po pierwszym spotkaniu prezydentów USA i Rosji Baracka Obamy i Dmitrija Miedwiediewa, na którym zapowiedziano negocjacje w sprawie nowego traktatu rozbrojeniowego START.
Podczas spotkania szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow chwalił zapowiedź Obamy, że budowa tzw. trzeciego komponentu tarczy antyrakietowej (bazy w Polsce i Czechach) nie będzie konieczna, jeśli zniknie zagrożenie ze strony Iranu. Ławrow zastrzegł jednocześnie, że nie wchodzi w grę oferta typu „coś za coś”, w której Amerykanie wstrzymają budowę tarczy w Europie Wschodniej w zamian za rosyjskie naciski na Iran w sprawie zakończenia programu atomowego. Podkreślał też, że Rosja byłaby zainteresowana współpracą przy tarczy. Ale rosyjski wiceszef MSZ Siergiej Riabkow wprost ostrzegł, że współpraca będzie niemożliwa, jeśli w Polsce i Czechach powstaną amerykańskie bazy.