Reklama

Marian Kubalica wiceszefem TVP Sport

Marian Kubalica, bohater opisywanej w marcu przez „Rz" afery w TVP, związanej z zatrudnieniem Pawła Mitera, 25-latka, który powoływał się na wpływy w Kancelarii Prezydenta, został powołany na stanowisko wicedyrektora TVP Sport - dowiedziała się „Rzeczpospolita"

Aktualizacja: 08.06.2011 19:06 Publikacja: 08.06.2011 15:29

Marian Kubalica

Marian Kubalica

Foto: Fotorzepa, Darek Golik

Informacje „Rz" potwierdziła Joanna Stempień-Rogalińska, rzecznik TVP.

To Kubalica, jako dyrektor biura zarządu TVP spotykał się z Pawłem Miterem, organizował mu spotkania w TVP i to w jego obecności Miter podpisał umowę z TVP na prawie 39 tys. zł.

– Na pierwszym spotkaniu z Kubalicą padły słowa, że tutaj można wszystko załatwić. Przestrzegał mnie, żeby program był fajny, jeśli chciałbym, aby ukazywał się dłużej niż jeden sezon. (...) Na drugim spotkaniu pan Kubalica przedstawił mi Andrzeja Jeziorka, szefa Agencji Produkcji Telewizyjnej TVP. Zawsze jeśli mnie komuś przedstawiał, to używał jednego i tego samego sformułowania: „to jest człowiek z Kancelarii Prezydenta". To zdanie prawie zawsze padało. Strasznie mnie to bawiło i jednocześnie trochę przerażało – opowiadał „Rz" Miter w marcu.

Paweł Miter załatwił sobie pracę w TVP, wysyłając do TVP maila, w którym podszył się pod Jacka Michałowskiego, szefa Kancelarii Prezydenta. Miter miał przygotować program publicystyczny dla młodzieży w TVP1. Podpisał nawet wstępną umowę na trzy miesiące opiewającą na kwotę 39 tys. zł. Umowę Miter podpisał z szefem Agencji Produkcji Telewizyjnej Andrzejem Jeziorkiem. Jak podkreślał Miter, jego działania miały charakter dziennikarskiej prowokacji, która miała obnażyć upolitycznienie telewizji.

– Jako telewizyjni menedżerowie daliśmy się niewątpliwie podejść. Mieliśmy podwójnego pecha, że w trakcie załatwiania tej sprawy zmarł śp. Ławniczak. Nie mogliśmy odpowiednio wcześnie rozpoznać ryzyka kontaktów z Miterem, nie znaliśmy bowiem okoliczności, w jakich prezes zapoznał się z jego pomysłami programowymi. Telewizja nie wypłaciła panu Miterowi żadnego wynagrodzenia, pomimo ewidentnych prób szantażu z jego strony. Umowa została rozwiązana. W wymiarze materialnym spółka więc nic nie straciła. Oczywiście poza utratą jakiejś części prestiżu zawodowego kilku jej menedżerów, w tym i mojego – mówił wówczas „Rz" Kubalica.

Reklama
Reklama

Po opublikowaniu tekstu „Jak Paweł trafił do TVP" przez „Rzeczpospolitą" Marian Kubalica został zawieszony w obowiązkach, a telewizja wszczęła wewnętrzną kontrolę w tej sprawie. Z raportem z tej kontroli miał zapoznać się obecny zarząd TVP w tym prezes Juliusz Braun. Treści raportu TVP nie ujawniła.

Kilka tygodni temu Marian Kubalica został czasowo oddelegowany do pełnienia obowiązków zastępcy szefa Ośrodka Administracji TVP. Od poniedziałku będzie zastępcą dyrektora TVP Sport (dyrektorem tej anteny jest Włodzimierz Szaranowicz), odpowiedzialnym za sprawy administracyjno-prawne. Andrzej Jeziorek nadal jest szefem APT.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama