Reklama
Rozwiń
Reklama

Za mało na bezpieczeństwo

Z Unii Europejskiej dostaliśmy prawie 20 mld zł na modernizację torów. Z tego zaledwie 1,4 mld zł przeznaczyliśmy na systemy sterowania ruchem

Publikacja: 04.03.2012 20:53

Obecnie w dobrym stanie jest zaledwie 36 proc. torów. Kolejne 35 proc. – w dostatecznym, a w złym – 29 proc. linii kolejowych. Ten stan szybko się nie poprawi, bo jak szacują eksperci, potrzeba na to ok. 50 mld zł.

Tymczasem spółka PKP Polskie Linie Kolejowe nie jest w stanie wydać nawet przyznanej dotacji. W ubiegłym roku zmodernizowała około 430 km z 19,3 tys. km torów, którymi zarządza spółka. Na inwestycje wydała 3,4 mld zł. Jak mówił Mikołaj Karpiński, rzecznik resortu transportu, w 2012 r. prace mają zakończyć się na 413-km linii, a wykonawcy mają wystawić faktury na ok. 6 mld zł.

5,6 tys.


km Linie kolejowe o tej długości są w Polsce w stanie niezadowalającym

Reklama
Reklama

To o wiele za mało, by poprawić bezpieczeństwo i komfort podróżnych oraz choćby zbliżyć się do realizacji rządowego "Wieloletniego planu inwestycji kolejowych do 2013 roku z perspektywą do roku 2015". Zgodnie z nim na nowe tory w latach 2011 – 2013 mamy wydać  21,5 mld zł. To oznaczałoby, że w przyszłym roku wykonawcy musieliby wystawić faktury na zrealizowane prace na prawie 12 mld zł. I zakończyć prace na prawie 1,5 tys. km torów. O tym można tylko pomarzyć, bo w latach 2010 – 2011 PKP PLK miało realizować prace warte po 5 mld zł rocznie. Było w stanie wykorzystać zaledwie po 3,5 mld.

Na dodatek w ubiegłym roku rząd zadecydował o przekazaniu 1,2 mld zł z puli kolejowej na drogi. Powodem był brak możliwości wykorzystania tych środków. Sprawa przesunięcia zostaje otwarta, bo zgodzić się na to musi Komisja Europejska, a jeszcze nie zajęła stanowiska.

Zdaniem Leszka Mietka, szefa Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych, rząd zaniedbuje inwestycje związane z bezpieczeństwem ruchu kolejowego: – W tym zakresie Urząd Transportu Kolejowego jest nieefektywny, zajmuje się głównie czystością #toalet. Tymczasem każdy z przewoźników sam przygotowuje instrukcje związane z bezpieczeństwem ruchu, brakuje wspólnych wytycznych.

6 mld zł


Taką kwotę zamierza w tym  roku wydać na swoje inwestycje spółka PKP Polskie Linie Kolejowe

Reklama
Reklama

Dodaje, że polski system sterowania ruchem pochodzi sprzed 100 lat, tyle że wówczas był mechaniczny, a teraz jest elektryczny. – To system oparty na ludzkich decyzjach. Europejski System Sterowania Ruchem, który jest dopiero testowany na jednym odcinku na Centralnej Magistrali Kolejowej, nie pozwala na popełnienie błędu – podsumowuje szef ZZMK.

Na liście projektów kluczowych rządowego programu "Infrastruktura i środowisko" znajdują się cztery projekty dotyczące wprowadzenia europejskiego systemu zarządzania ruchem kolejowym o łącznej wartości ok. 1,4 mld zł. Nowy system ma działać m.in. na trasie z Gdyni do Warszawy, Legnica – Wrocław – Opole czy z Legnicy do Bielawy Dolnej.

Docelowo na 5 tys. km planowane jest wdrożenie systemu europejskiego, który umożliwia prowadzenie ruchu z prędkością ponad 160 km na godzinę. Na kolejnych 15 tys. km torów ma być wdrożony system komunikacji GSM-R. Jak czytamy na stronie PKP PLK, ma on w perspektywie kilkunastu lat zastąpić obecnie eksploatowany, przestarzały system radiołączności analogowej.

Kolej ma szanse na uzyskanie w przyszłym budżecie Unii Europejskiej większych środków na inwestycje kolejowe. Musi mieć jednak gotowe projekty. PKP PLK w tym roku na prace przygotowawcze planuje wydać 133,8 mln zł.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama