Reklama

Przeżył Ebolę pięć lat temu. Spowodował obecną epidemię?

Naukowcy twierdzą, że epidemię Eboli, którą ogłoszono w lutym w Gwinei, mógł wywołać mężczyzna, który pięć lat temu wygrał walkę z wirusem. Badacze zaznaczają, że to szokujące odkrycie nasuwa pytania dotyczące zdolności wirusa do przetrwania przez długi czas w pozornie zdrowych organizmach.

Aktualizacja: 17.03.2021 18:15 Publikacja: 17.03.2021 18:02

Przeżył Ebolę pięć lat temu. Spowodował obecną epidemię?

Foto: AFP

adm

W połowie lutego Gwinea oficjalnie ogłosiła wybuch epidemii Eboli, po tym jak co najmniej trzy osoby zmarły po zakażeniu wirusem, a cztery inne zostały nim zakażone. Wirus Ebola pojawił się w mieście N’Zerekore, w południowej Gwinei, gdzie zakażenia wykryto u osób uczestniczących w pogrzebie pielęgniarki w Gouake.

Naukowcy twierdzą, że epidemię Eboli, która ma obecnie miejsce w Gwinei, mógł wywołać mężczyzna, który pięć lat temu wygrał walkę z wirusem. - To szokujące odkrycie, które oznacza, że ??wirus może pozostawać uśpiony w organizmie człowieka przez pięć lat. Rodzi to nowe pytania dotyczące zdolności Eboli do przetrwania w organizmie przez długi czas, nawet gdy osoba, która przeżyła wirusa, pozostaje pozornie zdrowa - zaznaczyli. Badanie przeprowadzone zostało po tym jak w Gwinei potwierdzono już 29 przypadków wirusa i 13 związanych z nim zgonów.

- Ebolawirusy nie są herpeswirusami, o których wiadomo, że powodują długotrwałe infekcje. Generalnie wirusy RNA nie kręcą się tak po prostu bez replikacji. To dość szokujące - powiedziała wirusolog Angela Rasmussen z Georgetown University.

- Wirus, który dotychczas najdłużej pozostawał uśpiony w organizmie, a następnie spowodował nową infekcję, przetrwał 500 dni - powiedział Miles Carroll, wirusolog i profesor z Uniwersytetu Oksfordzkiego, który przeprowadził największe na świecie badanie osób, które przeżyły Ebolę i wykazały odporność na wirusa.

Trzy niezależne grupy naukowców, badające próbki od czterech osób zarażonych w Gwinei, doszły do ??wniosku, że skład genetyczny niemal nie różni się od szczepu obserwowanego podczas wybuchu epidemii w Afryce Zachodniej w latach 2013-2016, który zabił 11 tys. osób. Po wybuchu epidemii w tych latach naukowcy odkryli, że wirus może pozostawać przez dłuższy czas w pewnych „uprzywilejowanych immunologicznie” miejscach w organizmie, w tym w rdzeniu kręgowym, mózgu, oczach, łożysku i jądrach.

Reklama
Reklama

Badacze twierdzą, że podobieństwo wykryte w analizie genomu wskazuje, że wirus prawdopodobnie nie przeszedł ze zwierząt na ludzi, a został przeniesiony przez wirusa w nasieniu. Przenoszenie wirusa drogą płciową było postrzegane jako przyczyna sporadycznego nawrotu wirusa długo po tym, jak Światowa Organizacja Zdrowia uznała zachodnią Afrykę za wolną od Eboli.

- Rozpoczęcie nowej epidemii pięć lat po zakończeniu poprzedniej jest przerażające i jest czymś nowym - zaznaczył Eric Delaporte, lekarz zajmujący się chorobami zakaźnymi na Uniwersytecie w Montpellier.

Odkrycie ma głębokie implikacje dla badań nad wirusem Ebola i przekazywania informacji dotyczących zdrowia publicznego - twierdzą naukowcy.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama