Reklama

Kraków przygotowuje się do pogrzebu

Nie wiadomo jeszcze, czy para prezydencka zostanie przewieziona do Krakowa pociągiem czy samolotem

Publikacja: 15.04.2010 03:20

Kraków przygotowuje się do pogrzebu

Foto: ROL

W Krypcie Srebrnych Dzwonów na Wawelu trwają przygotowania do niedzielnego pogrzebu prezydenta, a wszystkie krakowskie służby ogłosiły mobilizację.

Prezydent Lech Kaczyński i jego żona Maria zostaną pochowani w jednym sarkofagu, obok Józefa Piłsudskiego – poinformował ks. prałat Zdzisław Sochacki, proboszcz katedry wawelskiej. Sarkofag ten stanie w pierwszym z dwóch pomieszczeń krypty, dziś pustym i aż do pogrzebu niedostępnym dla zwiedzających. Zaprojektuje go architekt Marta Witosławska. Ma mieć prostą formę. Powstanie z granitu.

[srodtytul]Pociąg jak Piłsudski?[/srodtytul]

Senator PiS Stanisław Kogut zaapelował, by ostatnią podróż prezydent wraz z małżonką odbyli pociągiem. W 1935 r. koleją zostało przetransportowane z Warszawy na Wawel ciało Piłsudskiego. Minister z Kancelarii Premiera Michał Boni powiedział, że jest w stałym kontakcie z Kancelarią Prezydenta i razem z nią zostanie ustalone, jaka forma uroczystego przewiezienia ciał pary prezydenckiej będzie najlepsza.

– Decyzji jeszcze nie ma. Są brane pod uwagę dwie możliwości: samolot i pociąg – mówi nam osoba zbliżona do Pałacu Prezydenckiego.

Reklama
Reklama

– Dużym wyzwaniem jest organizacja międzynarodowej strony pogrzebu – zwraca uwagę Roman Czyżycki, były dyrektor protokołu dyplomatycznego w MSZ. Na pogrzeb przyjadą przywódcy kilkudziesięciu państw (ich listę drukujemy na s. 4 – 5), w tym prezydenci USA Barack Obama i Rosji Dmitrij Miedwiediew.

Zdaniem Romana Czyżyckiego należałoby się zastanowić m.in. nad tym, czy szczególne miejsce nie należy się przedstawicielowi Rosji. Jednak Tomasz Orłowski, ambasador RP w Paryżu, który odpowiada za protokół podczas ceremonii, powiedział wczoraj w TVP Info, że miejsca dla gości zagranicznych będą ustalone według czasu pozostawania na stanowisku. Drastycznie ograniczone będą składy delegacji, tak by najważniejsi goście znaleźli swe miejsce w bazylice.

„Rz” ustaliła, że w uroczystościach żałobnych i pogrzebie nie będą mogli wziąć udziału polscy ambasadorowie z wyjątkiem m.in. Hanny Suchockiej (Watykan), Jerzego Bahra (Moskwa) i konsula w Nowym Jorku Ewy Junczyk-Ziomeckiej, która była prezydenckim ministrem. Pozostałym MSZ nie udziela zgody na opuszczenie placówek, choć niektórzy już o to prosili. – Ambasadorowie powinni być w tym czasie w krajach akredytacji – tłumaczy rzecznik MSZ Piotr Paszkowski.

Do kościoła prawdopodobnie nie wejdzie nikt prócz VIP-ów, dlatego władze miasta zapewniają, że na Rynku Głównym będzie można śledzić całą uroczystość na telebimach. Tu może się zmieścić nawet 100 tys. osób.

Być może telebimy staną także w odległym od centrum miasta sanktuarium w Łagiewnikach oraz w Muzeum Lotnictwa w Czyżykach. – Decyzja jeszcze nie zapadła – mówi pełnomocnik Jacka Majchrowskiego, prezydenta miasta, ds. bezpieczeństwa Adam Młot.

Słynne krakowskie Błonia ze względów bezpieczeństwa tym razem nie zaproszą gości do wspólnego śledzenia uroczystości. Tu mają bowiem lądować helikoptery z gośćmi. W bazylice Mariackiej zagra orkiestra symfoniczna z Berlina. To dar narodu niemieckiego, który chce oddać hołd poległym Polakom. W czasie przemarszu konduktu pogrzebowego, kiedy ciała pary prezydenckiej będą wiezione na Wawel na lawetach, zabrzmieć ma dzwon Zygmunt. Ostatnią drogę prezydencka para odbędzie niemal na pewno drogą królewską – czyli ulicą Grodzką.

Reklama
Reklama

Około 2,5 tys. policjantów ma czuwać nad bezpieczeństwem uczestników uroczystości i porządkiem podczas przemarszu konduktu.

Rynek Główny niemal opustoszeje – znikną kawiarenki, wózki z preclami i nawet słynne kwiaciarki. Goście, którzy przyjadą na pogrzeb spoza Krakowa, powinni wybrać raczej pociąg niż autobus, a w samym mieście korzystać z komunikacji publicznej, która prawdopodobnie będzie darmowa.

[srodtytul]Tulipany dla Marii[/srodtytul]

Radni dwóch krakowskich dzielnic zaproponowali, by wyrosły w nich tulipany – tej odmiany, którą jej holenderski twórca Jan Ligthart nazwał w 2008 r. imieniem Marii Kaczyńskiej.

Mobilizują się też zwolennicy pochówku na Wawelu. Gdy jego młodzi przeciwnicy protestujący w środę pod kurią zapowiedzieli ponowny protest w czwartek, sympatycy prezydenta Lecha Kaczyńskiego wysyłają esemesy, zwołując się na plac Dominikański w centrum miasta.

Wczoraj pojawiła się informacja, że na Wawelu miałby też spocząć ostatni prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski. Jednak Eustachy Rakoczy, jasnogórski kapelan Żołnierzy Niepodległości, powiedział, że mimo jego uznania dla tego pomysłu została podjęta decyzja, iż Kaczorowski zostanie pochowany w Warszawie.

Reklama
Reklama

[i]—Aneta Stabryła, pa [/i]

[ramka]

[b]Policyjny sztab już działa[/b]

Około 2,5 tysiąca policjantów ma czuwać nad bezpieczeństwem uczestników uroczystości pogrzebowych pary prezydenckiej w niedzielę w Krakowie. Funkcjonariusze będą ochraniać przemarsz konduktu pogrzebowego i pilotować zagranicznych gości, którzy przyjadą na ceremonię.– Zostaną do tego zaangażowani głównie policjanci ruchu drogowego, prewencji, ale także antyterroryści – mówi “Rz” Mariusz Sokołowski, rzecznik Komendy Głównej.

– To największa tego typu operacja policji w ostatnich latach.

Reklama
Reklama

Krakowskich funkcjonariuszy będą wspierać ich koledzy, m.in. z Katowic, Kielc, Lublina, Opola i Rzeszowa.

W krakowskiej komendzie działa już specjalny sztab, który rozdziela zadania.

– Są w nim ludzie z doświadczeniem w zabezpieczaniu wizyt papieży Jana Pawła II i Benedykta XVI oraz szczytu NATO, który się odbył w Krakowie w zeszłym roku – mówi rozmówca “Rz”. Procedury związane z zabezpieczeniem niedzielnej ceremonii są podobne do tych obowiązujących podczas papieskich pielgrzymek. Policjanci odwiedzą więc domy położone wzdłuż tras przejazdu VIP-ów. Sprawdzą, kto tam mieszka, jakich gości spodziewają się w niedzielę właściciele, czy zabezpieczone są wyjścia na dachy. Policja wyznaczy funkcjonariuszy do pilotowania samochodów VIP-ów. Rutynowo jeden policyjny wóz jedzie przed takim autem, drugi za nim. Będą też funkcjonariusze na motocyklach. Policja zorganizuje również punkty dla zaginionych dzieci.

[i]—graż[/i][/ramka]

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama