Reklama

Śmierć Kajzara w Videoteatrze Lachmanna

Najnowszą produkcję Videoteatru Poza Piotra Lachmanna i Jolanty Lothe – „Wyspy Galapagos” – będzie można obejrzeć 9 lutego. Początek o godz. 20 w Pałacyku Szustra przy ulicy Puławskiej.

Aktualizacja: 08.02.2008 09:56 Publikacja: 08.02.2008 00:51

„Wyspy Galapagos” to ostatnia ukończona sztuka Helmuta Kajzara, dramaturga i reżysera, powstała rok przed jego śmiercią w 1982 r.

– Moja inscenizacja stanowi próbę dotarcia do genezy tej sztuki, którą była przygoda przyjaciela Kajzara, berlińskiego artysty wideo Wolfa Kahlena – mówi Piotr Lachmann. – Kahlen wraz z rodziną omal nie zginął, gdy jego statek rozbił się u wybrzeży jednej z wysp Galapagos.

Punktem wyjścia jest zarejestrowane techniką wideo wspomnienie Kahlena o tym, jak Kajzar zareagował na jego opowieść. Walcząc wtedy z nieuleczalną chorobą, starał się w „Wyspach Galapagos” zapisać ostatnie dni życia w formie dramatu wypełnionego monologami i dialogami o odchodzeniu. Dzięki temu przeżyć moment śmierci i przedłużyć pamięć o sobie.

Gra w teatr, którą uprawia Lachmann, podobnie jak u Kantora, podszyta jest śmiercią, ale i komizmem. – W notatce znalezionej w zapiskach Kajzara jest mowa o ukrytej w „Wyspach Galapagos” komedii – tłumaczy Piotr Lachmann. – To wskazówka, która nie ułatwia realizacji spektaklu, ale gdy zdarzają się momenty, kiedy kameralna widownia zdobywa się na chichot – możemy mówić o spełnieniu intencji autora.

Padają pytania o sens życia i sprawy ostateczne, które zatrzymują w biegu i zmuszają do refleksji przyjaciół bohatera. A kiedy światła i ekrany Videoteatru gasną, dramat Helmuta Kajzara odżywa na naszych oczach z całą mocą – przecież ledwie chwilę wcześniej obcowaliśmy z nim i jego scenicznym alter ego.

Reklama
Reklama

– Instytucja Jolanty Lothe i Piotra Lachmanna jest teatrem wyjątkowym, bo to nie jest eksperyment dla eksperymentu: służy przesłaniu moralnemu, pobudza wrażliwość widza i jego sumienie – powiedział po premierze Wiesław Myśliwski, pisarz. – Ostatni spektakl dotyka spraw ostatecznych człowieka, bliskich również mojej prozie.

– Videoteatr opowiada o tym, co najistotniejsze: o miłości, śmierci, pamięci i przemijaniu – mówi Hanna Krall. – Eksperymentuje z formą, ale forma nie zagłusza treści.

Grają: Jolanta Lothe, Sławomira Łozińska, Zbigniew Konopka i Andrzej Malec.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama