Reklama

Trzeba twardo bronić praw Polaków na Litwie

Ustawa, nad którą pracuje litewski parlament, otwiera furtkę do ograniczenia polskiej oświaty na Litwie - mówi Michał Dworczyk, członek zarządu Wspólnoty Polskiej

Publikacja: 17.06.2010 21:44

Trzeba twardo bronić praw Polaków na Litwie

Foto: Fotorzepa, Raf Rafał Guz

[b] Rz: Co pan myśli o zmianach oświatowych na Litwie? [/b]

Ustawa, nad którą pracuje litewski parlament, otwiera furtkę do ograniczenia polskiej oświaty na Litwie. A jeśli raz zostanie ona otwarta, nigdy potem nie uda się jej zamknąć. Projekt zawiera niekorzystne dla polskich szkół na Litwie rozwiązania. M. in. możliwość łączenia klas starszych, w sytuacji gdy w polskich grupach będzie mało uczniów. Rodzice mają świadomość, że jeśli dojdzie do takiej sytuacji przed maturą i ich dzieci będą zmuszone nagle przejść z klasy polskiej do litewskiej, będzie to dla nich źródłem stresu oraz może niekorzystnie wpłynąć na wyniki w nauce. Wiele osób, aby takich sytuacji uniknąć, zdecyduje się od razu posyłać dzieci do szkół litewskich. Taka sytuacja będzie prowadziła do redukcji, a w dalszej kolejności do likwidacji polskiej oświaty na Litwie. Sytuacja jest niebezpieczna, gdyż ustawa jest już w drugim czytaniu w parlamencie, co oznacza, że wkrótce może zostać przyjęta. Niestety, w Polsce niewiele osób zdaje sobie z tego sprawę, gdyż teraz myśli się głównie o wyborach prezydenckich i powodzi.

[b]Dlaczego Litwinom tak bardzo zależy na tej ustawie? [/b]

Obecna koalicja rządząca na Litwie jest najbardziej konsekwentna od lat, jeśli chodzi o realizację programu osłabiania polskości na Wileńszczyźnie. Rząd powoli, ale systematycznie ogranicza polską oświatę, likwiduje polskie napisy, wywiera presję na osobach, które manifestują swoją polskość, co było widoczne m.in. przy okazji wręczania Karty Polaka. Gdy na początku roku za środki pochodzące z Senatu RP wyremontowaliśmy przedszkole w Kowalczukach, by mogły powstać tam dwie polskie grupy przedszkolne, natychmiast Litwini zaczęli akcję mającą na celu przejęcie nieruchomości i zorganizowania tam grup litewskich. Niestety, cały czas istnieje zła atmosfera wokół polskiej mniejszości na Litwie, a część nacjonalistycznych polityków litewskich stara się budować poczucie irracjonalnego zagrożenia przed Polską.

[b] Dlaczego Litwini w Polsce nie mają takich problemów?[/b]

Reklama
Reklama

Litewskie dzieci chodzą do litewskich szkół, napisy na ulicach są w języku litewskiej mniejszości. Szkolnictwo litewskie w Polsce nikogo nie kłuje w oczy. W klasie Pogoń może wisieć obok Orła, co na Litwie jest nie do pomyślenia. Każdy polski nauczyciel wie, że wieszając w polskiej szkole na Wileńszczyźnie polskie godło naraziłby się na poważne kłopoty. Kiedy 3 maja na jednym sklepie prowadzonym przez miejscowego Polaka pojawiła się polska flaga, natychmiast pojawiła się policja.

[b]Jak Polska powinna reagować? [/b]

Niestety, na te wydarzenia państwo polskie nie reaguje we właściwy sposób. Nasze sygnały wysyłane w kierunku Litwy są niekonsekwentne i nieprzemyślane. Powinniśmy z jednej strony rozwijać szeroką współpracę (wspólne projekty społeczno-kulturalne, wymiana młodzieży, współpraca w dziedzinie energetyki), a z drugiej twardo domagać się poszanowania praw polskiej mniejszości, nie tylko w ramach stosunków bilateralnych, ale również na forum instytucji międzynarodowych. Polska powinna też opracować dobrą strategię promocyjną, której celem będzie zmiana naszego negatywnego wizerunku. Musimy pamiętać, że im lepiej będzie postrzegana Polska i Polacy, tym łatwiej będzie rozwiązywać problemy polskiej mniejszości na Litwie.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama