Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
- codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
- pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Władimir Putin i Donald Trump
„Nie ma żadnych spisanych dokumentów, po prostu setki lat temu przybiła tam łódź, ale nasze łodzie też tam przybijały” – tak prezydent USA miał tłumaczyć zamiary przyjęcia Grenlandii w liście, który otrzymał od niego szef norweskiego rządu Jonas Gahr Støre. To wszystko świat już przerabiał kilkanaście lat temu.
W podobnym stylu Władimir Putin tłumaczył aneksję Krymu, który przed rosyjską okupacją również był autonomią należącą do Ukrainy (Autonomiczna Republika Krymu). Bezskutecznie próbował przekupić autochtonów (Tatarów krymskich) i mimo obecności tam rosyjskiej Floty Czarnomorskiej Anschluss tłumaczył względami bezpieczeństwa Rosji. To Putin pogwałcił w 2014 r. porządek międzynarodowy i zaczął burzyć powojenną architekturę świata. Trump najwyraźniej postanowił tę chwiejącą się konstrukcję dobić i dzisiaj znajduje się o krok od decyzji, która nie dotyczy wyłącznie Grenlandii. Siłowe przyjęcie wyspy doprowadziłoby zapewne do rozwiązania NATO i postawiłoby pod znakiem zapytania bezpieczeństwo wszystkich krajów, które Rosja uważa za część swojej dawnej strefy wpływów.
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji: