Reklama

Rusłan Szoszyn: Władimir Putin czeka na siłowe przejęcie przez USA Grenlandii. Wtedy może uderzyć

Siłowe przyjęcie Grenlandii przez USA postawiłoby pod znakiem zapytania bezpieczeństwo wszystkich krajów, które Rosja i Władimir Putin zaliczają do swojej strefy wpływów. Liczyłyby się godziny.
Władimir Putin i Donald Trump

Władimir Putin i Donald Trump

Foto: PAP

„Nie ma żadnych spisanych dokumentów, po prostu setki lat temu przybiła tam łódź, ale nasze łodzie też tam przybijały” – tak prezydent USA miał tłumaczyć zamiary przyjęcia Grenlandii w liście, który otrzymał od niego szef norweskiego rządu Jonas Gahr Støre. To wszystko świat już przerabiał kilkanaście lat temu.

W podobnym stylu Władimir Putin tłumaczył aneksję Krymu, który przed rosyjską okupacją również był autonomią należącą do Ukrainy (Autonomiczna Republika Krymu). Bezskutecznie próbował przekupić autochtonów (Tatarów krymskich) i mimo obecności tam rosyjskiej Floty Czarnomorskiej Anschluss tłumaczył względami bezpieczeństwa Rosji. To Putin pogwałcił w 2014 r. porządek międzynarodowy i zaczął burzyć powojenną architekturę świata. Trump najwyraźniej postanowił tę chwiejącą się konstrukcję dobić i dzisiaj znajduje się o krok od decyzji, która nie dotyczy wyłącznie Grenlandii. Siłowe przyjęcie wyspy doprowadziłoby zapewne do rozwiązania NATO i postawiłoby pod znakiem zapytania bezpieczeństwo wszystkich krajów, które Rosja uważa za część swojej dawnej strefy wpływów.

Pozostało jeszcze 82% artykułu

Czytaj dalej bez ograniczeń – kup dostęp w ofercie specjalnej

Teraz miesięczna subskrypcja już od 9,90 zł (zamiast od 19 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL
  • Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama