Reklama

Po co Instytut Strat Wojennych liczy straty spowodowane w Polsce przez Sowietów?

Instytut Strat Wojennych gromadzi dokumentację archiwalną, aby oszacować straty poniesione przez Rzeczpospolitą w wyniku sowieckiej okupacji i dokonanego przez Armię Czerwoną rabunku. Są już pierwsze dane.

Publikacja: 26.01.2026 17:29

Zastępca szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Jakub Stefaniak, dyrektor Instytutu Strat Wojennych

Zastępca szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Jakub Stefaniak, dyrektor Instytutu Strat Wojennych im. Jana Karskiego Bartosz Gondek i historyk Damian K. Markowski podczas prezentacji wydania pierwszego numeru nowego czasopisma naukowego "Studia i Materiały Instytutu Strat Wojennych"

Foto: PAP/Albert Zawada

O tym, że Instytut Strat Wojennych przygotowuje „Raport wschodni”, jako pierwsi napisaliśmy w „Rzeczpospolitej” dwa tygodnie temu. Straty stara się oszacować około 30-osobowy zespół. W czasie rządów PiS inny zespół naukowców oszacował polskie straty powstałe w wyniku niemieckiej okupacji.

Reklama
Reklama

– Jesteśmy na początku drogi – przyznaje Jakub Stefaniak z Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. – Nie wiadomo, jak i kiedy te prace się zakończą, bowiem jest to naukowa droga przez mękę. To nie jest projekt polityczny, ale historyczny, nie może dzielić, ale ma łączyć – uważa polityk PSL. Dodaje, że to ostatni dzwonek na takie działania, bowiem żyją jeszcze świadkowie.

Czytaj więcej

Wystawimy rachunek Rosji. Naukowcy liczą straty po agresji ZSRS

Na razie więc nie wiadomo, jak długo potrwają prace i kiedy będzie gotowy raport. Dr Bartosz Gondek, dyrektor Instytutu Strat Wojennych, mówi, że przy gromadzeniu danych dotyczących strat instytucja ta współpracuje ze stronami litewską oraz ukraińską. – Rosyjskie strony internetowe, na których były publikowane pewne dane, zostały zamknięte, w przeszłości część dokumentów archiwalnych na ten temat była fałszowana – opisuje trudności w zebraniu rzetelnego materiału dr Gondek.

Jaki jest cel badania strat w wyniku sowieckiej okupacji?

Prof. Damian K. Markowski tłumaczy, że badania obejmą m.in. losy majątku państwa na Kresach Wschodnich, ale przede wszystkim obywateli polskich z tamtych terenów. – Badanie elementów niematerialnych, chociażby skutków spowodowanych przymusową relokacją, będzie miało wartość przywracania pamięci.

Reklama
Reklama

Jakub Stefaniak zwraca uwagę, że ważny będzie też efekt edukacyjny, aby można było w przyszłości „implementować wnioski z raportu do podręczników szkolnych”.    

Pierwszym znakiem prowadzonych prac jest wydanie premierowego numeru półrocznika „Studia i Materiały Instytutu Strat Wojennych” – specjalistycznego czasopisma naukowego poświęconego problematyce strat wojennych poniesionych przez państwo polskie i jego obywateli w XX w., ze szczególnym uwzględnieniem doświadczeń II wojny światowej.

– Publikacja stanowi krok w procesie systematycznego dokumentowania i analizowania strat poniesionych przez Polskę w wyniku agresji i okupacji sowieckiej. To rzetelne badania naukowe oparte na źródłach archiwalnych, które są fundamentem przygotowywanego raportu strat wyrządzonych przez Związek Sowiecki – uważa Jakub Stefaniak.

– Na łamach czasopisma publikowane będą zarówno prace naukowców z Polski, jak i autorów zagranicznych, co sprzyjać będzie wymianie doświadczeń badawczych oraz poszerzaniu perspektywy naukowej – dodaje dyrektor Instytutu Strat Wojennych.

Co Polska utraciła na wschodzie? Instytut Strat Wojennych podaje pierwsze dane

Już w pierwszym wydaniu czasopisma pojawiły się szczątkowe dane dotyczące polskich strat na wschodzie. Autorzy wskazali np., że po wkroczeniu armii litewskiej utraciliśmy zasób Biblioteki Uniwersyteckiej w Wilnie, który w 1939 r. liczył 500 tys. tomów. Naukowcy przypominają, że utraciliśmy np. obiekty wojskowe należące do 38 garnizonów Wojska Polskiego zlokalizowanych we wschodnich województwach. Co ciekawe, zachowały się dokumenty opisujące stan majątku przejmowanego przez Sowietów na terenach okupowanych po 17 września 1939 r. Ze spisu tego wynika np., że we Lwowie było wówczas 15 578 budynków, instalacja wodociągowa miała długość 312 km, a podłączonych było do niej 7 912 budynków, miejska sieć elektryczna wysokiego napięcia miała wtedy 165 km linii przesyłowych, a sieć niskiego napięcia 194 km, w mieście znajdowało się 6 tys. aparatów telefonicznych, 10 łaźni, sześć pływalni, 33 hotele, 28 kin, 23 muzea. Po „pańskiej Polsce” Sowieci przejęli też osiem szpitali, 12 przychodni, ale też np. 170 wagonów tramwajowych.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Rok 1919: Czas triumfów Józefa Piłsudskiego

Publikacja nowego czasopisma to element realizacji misji Instytutu Strat Wojennych im. Jana Karskiego – podkreślają autorzy. – Jego funkcjonowanie przy prezesie Rady Ministrów stanowi wyraz woli obecnego rządu w zakresie poznania strat materialnych i ludzkich wyrządzonych Polsce przez okupację sowiecką podczas wojny oraz w wyniku wieloletniej dominacji Związku Sowieckiego nad Polską w drugiej połowie XX w. Uznając zasadność istnienia i działalności Instytutu, władze Rzeczypospolitej wysyłają sygnał, iż nadszedł najwyższy czas, aby upomnieć się o tę niesłusznie zapomnianą do niedawna część historii Polski i dokonać rozliczenia – nie tylko wobec Niemiec, lecz również wobec prawnych i politycznych spadkobierców ZSRS – uważa dr Gondek.

Kraj
Jan M. Jackowski: Antoni Patek jest symbolem polskiej przedsiębiorczości i patriotyzmu
Historia
Ministerstwo kultury nie chce kolejnego muzeum o zbrodni pomorskiej
Historia Polski
Gdzie zaginęły bezcenne dokumenty Rzeczypospolitej? Trop urywa się w Watykanie
Polityka
Kontrowersyjna decyzja minister kultury, w środowisku muzealników wrze
Historia Polski
Julian S. Kulski, człowiek Starzyńskiego
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama