Reklama

Rebelianci w Libii ruszają do kontrataku

Ośmieleni wsparciem zachodniego lotnictwa powstańcy zaatakowali Adżdabiję. Armia Kaddafiego się broni

Publikacja: 21.03.2011 21:10

W pobliżu Adżdabii siły rządowe ostrzeliwały powstańców z czołgów i moździerzy

W pobliżu Adżdabii siły rządowe ostrzeliwały powstańców z czołgów i moździerzy

Foto: AFP

Korzystając z osłabienia wojsk rządowych po nalotach sił zachodnich, libijscy rebelianci podjęli dziś próbę kontrataku. W stronę miasta Adżdabija wyjechały z okolic Bengazi dziesiątki samochodów z uzbrojonymi bojownikami. Rebelianci reagowali wybuchami entuzjazmu, gdy nad ich głowami  przeleciały zachodnie samoloty, a potem gdy w oddali rozległy się eksplozje i na horyzoncie wystrzeliły w górę słupy dymu.

Czytaj więcej o przebiegu wydarzeń w poniedziałek

Okazało się jednak, że bitwa o Adżdabiję nie będzie spacerkiem. Na przedpolach miasta na powstańców spadł grad pocisków z czołgów i moździerzy sił rządowych i atak się załamał. Rebeliantom udało się tylko odbić terminal naftowy Zuwajtina, około 20 kilometrów od Adżdabii.

Jak podało brytyjskie Ministerstwo Obrony, w nocy z niedzieli na poniedziałek Brytyjczycy zrezygnowali  z przeprowadzenia kolejnego ataku z powietrza, ponieważ w rejonie planowanego uderzenia dostrzeżono "nieznaną liczbę cywilów". Według rebeliantów  wojska dyktatora Muammara Kaddafiego ściągają do miasta Misrata ludność cywilną z pobliskich miejscowości, by służyła jako żywe tarcze. O Misratę toczą się krwawe walki pomiędzy armią i powstańcami.  Jak podali rebelianci, armia ostrzelała tam tłum przeciwników rządu, zabijając 11 osób i raniąc ponad 50.

Baza Kaddafiego trafiona

Przewodniczący kolegium szefów sztabów USA admirał Mike Mullen powiedział, że wstępne cele operacji "Świt odysei" zostały osiągnięte. Zniszczono większość baterii libijskiej obrony przeciwlotniczej oraz część lotnisk zajmowanych przez siły Kaddafiego. Pociski trafiły w sumie w 20 z 22 atakowanych obiektów, powodując "różny stopień zniszczeń". Jednym z celów była  baza wojskowa Bab al Azizija w Trypolisie, gdzie mieści się sztab Kaddafiego oraz namiot, w którym dyktator mieszka. Właśnie w Bab al Azizija Kaddafi wygłaszał swoje ostatnie przemówienia, stojąc na tle monumentu przedstawiającego wielką dłoń miażdżącą amerykański samolot, co upamiętnia nalot USA na tę bazę w 1986 r.

Reklama
Reklama

Polska na uboczu, gdy Zachód walczy w dobrej sprawie - komentarz "Rz"

Według dowództwa sił koalicji dzięki nalotom skutecznie wprowadzono ustanowioną przez Radę Bezpieczeństwa ONZ strefę zakazu lotów dla maszyn sił rządowych. Wcześniej  przez wiele dni bombardowały one pozycje rebeliantów, przyczyniając się do odzyskania przez Trypolis części zbuntowanych miejscowości.

Operacja lądowa?

Wskutek sprzeciwu Turcji Rada Północnoatlantycka NATO nie osiągnęła dziś porozumienia w sprawie strefy zakazu lotów. Uchwalono tylko plan mający na celu skuteczną realizację embarga na dostawy broni dla armii Kaddafiego. Choć w interwencji w Libii biorą udział czołowe państwa sojuszu - USA, Wielka Brytania i Francja – decyzje w sprawie zaangażowania militarnego pod znakiem NATO wymagają zgody wszystkich członków. Negocjacje w tej sprawie wciąż trwają. Szef francuskiej dyplomacji Alain Juppé powiedział, że "w ciągu kilku najbliższych dni" NATO powinno udzielić swego wsparcia interwencji. Szefowie dyplomacji Unii Europejskiej zgodzili się z kolei na rozpoczęcie planowania unijnej operacji humanitarnej w Libii z wykorzystaniem zasobów wojskowych. Sporządzanie planu ma potrwać około dziesięciu dni.

Jak podał belgijski dziennik "Le Soir", minister obrony tego kraju Pieter De Crem nie wyklucza wysłania do Libii wojsk lądowych. Deklaracja polityka, że celem operacji jest postawienie Kaddafiego przed Trybunałem w Hadze, wzbudziła konsternację zarówno w belgijskim rządzie, jak i wśród opozycji.

– Rezolucja 1973 zabrania wysłania obcych sił okupacyjnych w jakiejkolwiek formie – podkreślił ekspert prawa międzynarodowego Eric David. Dodał, że jakakolwiek ofensywa lądowa wymagałaby nowej rezolucji ONZ.

8 tysięcy zabitych

Przedstawiciel rebeliantów Hafiz Ghoga poinformował w telewizji al Dżazira, że w walkach z siłami rządowymi zginęło dotychczas już ponad 8 tysięcy powstańców. Ghoga skrytykował szefa Ligi Państw Arabskich Amra Musę, który potępił "bombardowanie cywilów" przez zachodnie lotnictwo. – Jaki mechanizm powstrzyma eksterminację mieszkańców Libii, jaki to mechanizm, panie sekretarzu? Jeśli ochrona cywilów nie jest obowiązkiem humanitarnym, to jaki mechanizm pan nam proponuje? – pytał.

Reklama
Reklama

Zobacz specjalny raport

"Operacja w Libii"

Według ministra spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii Williama Hague'a  "Musa popiera rezolucję ONZ i jej wprowadzenie", apeluje jednak o takie wybieranie celów nalotów, by nie cierpieli cywile.

Libijski  resort zdrowia podał, że wskutek nalotów sił zachodnich zginęły w ciągu weekendu 64 osoby. Sam Kaddafi mówił o "tysiącach ofiar". Koalicja USA, Francji, Wielkiej Brytanii i kilku innych krajów zaprzecza jednak twierdzeniom Trypolisu, jakoby celem ataków były "obszary cywilne".

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama