Reklama

Zawsze wierny – Tobie Polsko

Pamięć nie tylko na fotografii

Publikacja: 09.11.2011 07:05

Obrona Lwowa. Obraz z kolekcji muzealnej

Obrona Lwowa. Obraz z kolekcji muzealnej

Foto: Muzeum Niepodległości

Już Stanisław Staszic przekonywał, iż ,,upaść może naród wielki, a zginąć tylko nikczemny". W ciągu 123 lat zniewolenia nieustannie tliła się w sercach Polaków myśl o wolności. Dopiero plebiscyty, zrywy powstańcze, wreszcie wojna z sowiecką Rosją doprowadziły do ostatecznego ustalenia granic państwa. Wiele tych wydarzeń urosło do rangi symbolu. Jednym z nich była bohaterska obrona Lwowa.

Wydarzenie to nieodzownie towarzyszy nam zarówno we wspomnieniach, jak i w sztuce, jest też istotnym elementem wielu wydarzeń poświęconych tematyce kresowej. Za dobry tego przykład służyć mogą imprezy organizowane przez dział Instytut Kresowy w warszawskim Muzeum Niepodległości. Oto jednym z głównych elementów wystawy ,,Kresy w fotografii Henryka Poddębskiego" było zdjęcie stojących na straży u wejścia na Cmentarz Obrońców Lwowa dwóch lwów wspartych na tarczach. Wykuta w polu jednej z nich inskrypcja, umieszczona pod elementami godła miasta Lwowa, mówi: „Zawsze wierny", druga znajdująca się pod Orłem Białym z koroną, dodaje: ,,Tobie Polsko". Symbolika ta w wyrazisty sposób upamiętniona została w kadrze znakomitego fotografa okresu dwudziestolecia międzywojennego Henryka Poddębskiego. Inny przykład, choć dotyczący tego samego cmentarza, stanowić może kolejna wystawa zorganizowana przez dział Instytut Kresowy – „Dawne Kresy we współczesnym obiektywie", będąca pokłosiem ogłoszonego konkursu fotograficznego o tym samym tytule. Zauważalna część nadesłanych prac była poświęcona tematyce dotyczącej właśnie Cmentarza Obrońców Lwowa. Potwierdza to rangę i znaczenie tego wydarzenia w drodze do odzyskania niepodległości, dostrzeganą także w oczach współcześnie żyjących pokoleń.

Pamięć o bohaterskich obrońcach kultywowana jest nie tylko w fotografii. W programie zorganizowanej przez Instytut Kresowy w marcu 2011 roku konferencji „II Muzealne spotkania z Kresami" wygłoszony został m.in. referat zatytułowany „Ossolińskie pamiątki polsko-ukraińskich walk o Lwów. Wystawa »Boje Lwowskie 1918 – 1919«" (luty – marzec 2009).

Wydaje się jednak, że rozważania o niepodległej nie powinny skupiać się wyłącznie wokół zagadnień związanych z czynem zbrojnym. Nie mniej istotny jest późniejszy proces scalania ziem rozbitych, przez ponad stulecie włączonych w trzy odrębne organizmy państwowe, a tym samym ich rozwój gospodarczy służący umacnianiu tak trudno odzyskanej państwowości. W tym względzie do rangi symbolu urosła budowa Centralnego Ośrodka Przemysłowego bądź portu w Gdyni. Należy też pamiętać o innych, może mniej spektakularnych, a na pewno mniej nagłaśnianych osiągnięciach. Wiele z nich realizowało się na obszarach wschodnich, współcześnie pozostających poza granicami Rzeczypospolitej, potocznie nazywanych Kresami. Truizmem byłoby w tym miejscu podkreślanie roli i wkładu społeczności zamieszkującej te obszary w walkę o odzyskanie i odbudowę niepodległej.

Instytut Kresowy, będący wyodrębnionym Działem Muzeum Niepodległości w Warszawie, jako jedna z niewielu placówek w kraju podejmuje tę tematykę. Wśród najbliższych imprez zaplanowano m.in. cykl spotkań oraz wystawę poświęconą Polesiu. Zainteresowani będą mieli możliwość zapoznania się zarówno z kolorytem życia codziennego tych obszarów, jak i polską myślą techniczną, dzięki której usprawniono komunikację rzeczną mieszkańców Polesia w okresie dwudziestolecia międzywojennego. Na marginesie warto też dodać, iż dalekosiężne plany obejmowały budowę sieci połączeń rzecznych sięgających aż do Renu. Propozycje tych proekologicznych rozwiązań odbijały się szerokim echem w specjalistycznych środowiskach całej Europy.

Reklama
Reklama

Ówczesny zapał do pracy organicznej w wielu wypadkach determinowany był świeżą jeszcze pamięcią o daninie krwi złożonej przez tych, którzy wymarzyli niepodległą. „Ja biłem się tak samo, jak starsi – mamo chwal! Tylko mi ciebie, mamo, tylko mi Polski żal! ..." – miał według Artura Oppmana mówić bohaterski obrońca Lwowa i nie on jeden „z krwawą na kurtce plamą" odszedł dumny w dal... Pamięć o bohaterach tamtych dni przywołujemy zwłaszcza w dniu tak radosnym, tak doniosłym jak Święto Niepodległości. Ich szczątki spoczywają w mogiłach porozrzucanych po całych Kresach, wśród „ruin świątyń, widm ogrodów i domów. Jeśli stracimy ruiny nie pozostanie nic..." – przestrzegał Zbigniew Herbert i niech jego słowa posłużą za puentę.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama