Reklama

Czy urzędnicy odpowiedzą za lot

Do końca miesiąca przedłużono śledztwo w sprawie organizacji lotów premiera i prezydenta do Smoleńska w 2010 r. Powód: obszerny materiał dowodowy

Publikacja: 05.06.2012 02:01

Czy urzędnicy odpowiedzą za lot

Foto: Fotorzepa, Kuba Kamiński KK Kuba Kamiński

Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga przedłużyła do 30 czerwca śledztwo smoleńskie w tzw. cywilnym wątku. Miało się zakończyć 10 czerwca.

– Zgromadzony materiał dowodowy jest bardzo obszerny. Prokuratorzy go analizują i będą podejmowali końcową decyzję – tłumaczy „Rzeczpospolitej" Renata Mazur, rzeczniczka prokuratury.

Praska prokuratura bada sprawę ewentualnego niedopełnienia obowiązków lub przekroczenia uprawnień przez urzędników i funkcjonariuszy publicznych Kancelarii Prezydenta, Premiera, MSZ, MON, polskiej ambasady w Moskwie w związku z przygotowaniami wizyt: premiera Donalda Tuska z 7 kwietnia oraz prezydenta Lecha Kaczyńskiego z 10 kwietnia.

Jak twierdzi Renata Mazur, prokuratorzy zakończyli już przesłuchania świadków i przez rok trwania śledztwa zgromadzili cały niezbędny materiał dowodowy. Jakie będą tego efekty?

– Jest za wcześnie, by teraz dzielić się wnioskami – mówi pani rzecznik.

Reklama
Reklama

W oddzielnym śledztwie prokuratura bada kwestię  niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy Biura Ochrony Rządu. Z kolei to postępowanie ma trwać do 10 czerwca.

Dotychczas jedyną osobą, która usłyszała w nim zarzuty, jest gen. Paweł Bielawny, który w czasie, kiedy do Smoleńska poleciał Tu-154, był wiceszefem BOR.

Z kolei główne śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej prowadzi prokuratura wojskowa.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama