Reklama
Rozwiń
Reklama

Konserwować z głową

Rozmowa dla „Rzeczpospolitej” z Czesławem Adamowiczem, właścicielem pałacu w Kaleniu i zamku w Gorzanowie

Publikacja: 08.06.2012 01:44

Zamek w Krasiczynie wraca w ręce rodu Sapiehów, ale samo odzyskanie dworu to jeszcze nie koniec batalii o przywrócenie go do czasów świetności. Jak wielkim wyzwaniem jest renowacja zabytków?

Czesław Adamowicz: Gdy zamek trafia w prywatne ręce, to w konserwatorach zabytków pojawia się jakaś niezdrowa chęć wykazania się. Wydaje im się, że ich praca powinna polegać na ściganiu zawsze knujących coś złego właścicieli. W Gorzanowie, zanim zabrałem się do renowacji, zabroniono mi robić cokolwiek. Na moje pytania i prośby albo nie było odpowiedzi, albo były one wymijające.

Jak pan myśli, dlaczego tak się działo?

Konserwatorzy często obstawiają się rzemieślnikami i wymagają od właścicieli korzystania właśnie z ich usług. A to przecież zwyczajna korupcja. U nas nie da się wyremontować czegoś z głową, bez wyrzucania przerażających kwot.

Na konserwacje zabytków zawsze idą grube miliony, choć można by zrobić to równie dobrze, a oszczędniej.

Reklama
Reklama

Nadzór konserwatora jest niezbędny, by zabytki nie straciły swojego historycznego charakteru...

A co konserwator niby nadzoruje?! Przecież zabytków nie kupują chłopi ze wsi, tylko ludzie, którzy chcą pałace wyremontować po pałacowemu. Konserwatorzy często nie mają wiedzy większej od właścicieli. Skutkiem jest to, że wcale nie pomagają zachowywać zabytków, ale przeszkadzają w tym.

 

 


Wydarzenia
Nowy START podpisany
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama