Interaktywna mapa wyprawy
Może przed dwoma miesiącami, gdy zaczęliśmy kołowrót wizowy (trudniejszy niż kiedykolwiek)?
Może w grudniu 2012, gdy w Krakowie organizowaliśmy spotkanie potencjalnych chętnych? I zaskoczeni byliśmy, że jest ich aż tylu?
Lub na początku 2012, gdy odpaliliśmy stronę www.discover4x4.com i zapowiedzieliśmy, że następna wyprawa powiedzie z Krakowa do Lhasy? Gdy zaczęliśmy z Prezesem ślęczeć nad mapami i zastanawiać się, którędy...
A może prawdziwy start miał miejsce w sierpniu 2010 (chiński rok Tygrysa), gdy restartowaliśmy nasze umysły wyjeżdżając z Chin, jako pierwsza załoga samochodowa z Polski, która kiedykolwiek tam peregrynowała?
Możliwe też, że mentalny początek tybetańskich marzeń i planów objawił się mi w Katmandu, w Nepalu, gdy założyłem na rękę buddyjski pierścień i bransoletkę, a patrząc na niebotyczne szczyty Himalajów zastanawiałem się, co jest po ich północnej stronie? To był rok 2001 więc... dość dawno.