Reklama

Ostatni Polacy pod Stambułem

O tej polskiej wsi w Turcji słyszał prawie każdy. Jest coraz mniej polska. Polonezköy, czyli po turecku polska wieś. Albo polski Adampol – ta nazwa pojawia się jeszcze w kilku miejscach między innymi przy cmentarzu polskim.

Teraz w miejscowości mającej 700 mieszkańców jest już tylko około 50 Polaków. Na mszę świętą, którą odprawia w soboty wieczór rezydujący na stałe w Stambule franciszkanin o. Dariusz Wiśniewski, przychodzi 25-30 osób. Za symbol przemian można uznać śpiew muezina, który zagłuszył ciszę cmentarną w momencie gdy przy polskich grobach był dziś prezydent Bronisław Komorowski.

Miejscowi Polacy żyją z turystyki, prowadzą restauracje i pensjonaty, odwiedzane chętnie w weekendy przez zmęczonych wielkim miastem bogatych stambulczyków. Gdy nie ma korków, z centrum 14-milionowej metropolii mogą w tę sielankową okolice dotrzeć w ciągu godziny.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama