Reklama

Bezpartyjni chcą powtórzyć "efekt Zandberga"

Bezpartyjni Samorządowcy w sobotę podsumowali swój program. Przekonują, że mogą sprawić sensację i uzyskać 6-7 proc. I liczą, że do realizacji tego celu przybliży ich poniedziałkowa debata w TVP.
Konwencja Bezpartyjnych

Konwencja Bezpartyjnych

Foto: fot. Bezpartyjni Samorządowcy/mat prasowe

Zmiany w ochronie zdrowia, zerowy PIT dla wszystkich, przesłanie do młodych wyborców, do kobiet, "edukacja bez polityki". Wszystko pod hasłem "normalnej Polski", bez "kłótni i szczucia". Bezpartyjni w trakcie konwencji w Szeligach pod Warszawą podsumowali swój program.

Jak mówią nam politycy Bezpartyjnych, konwencja miała być nie tylko bilansem ich kampanii wyborczej. Ale też przygotowaniem do poniedziałkowej debaty w TVP, która zdaniem Bezpartyjnych może być przełomowa dla ich kampanii. Przesłanie konwencji  było przede wszystkim wymierzone w duopol PO-PiS. Krzysztof Maj - rzecznik Bezpartyjnych, który będzie ich reprezentował w poniedziałek - podkreślał, że Bezpartyjni mogą mieć szanse na 6-7 proc. I mówił, że duopol, wojna polsko-polska trwa już tak długo, że w tych wyborach będą głosować ludzie, którzy w 2005 roku mieli po kilka lat i nie pamiętają żadnego innego świata niż ten konflikt.  W publicznie dostępnych sondażach Bezpartyjni osiągają zwykle około 3 proc. 

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama