– Ta wizyta to potwierdzanie wsparcia dla sojuszników, dla Polski. Widzieliśmy dziś baterie Patriot, które zostały rozmieszczone tu, pod Rzeszowem, aby chronić hub logistyczny – mówił wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz podczas spotkania z niemieckim ministrem obrony Borisem Pistoriusem na lotnisku w Rzeszowie. - Do tej pory stacjonowali tutaj Amerykanie, teraz będą mieli czas przeglądu swojego sprzętu – dodał. Planowo niemieckie patrioty zostaną wokół Rzeszowa na sześć miesięcy i ze słów Pistoriusa wynika, że szansa na przedłużenie tego pobytu jest niewielka. Prawdopodobnie plan zakłada, że wówczas znów Rzeszów będą chronić amerykańskie patrioty.