Tusk był pytany o to, czy dojdzie do zmian w prawie, które ułatwią strącanie obiektów – takich jak drony czy rakiety – które pojawiają się w przestrzeni powietrznej Polski w czasie zmasowanych ataków powietrznych Rosji, których celem jest m.in. zachodnia Ukraina. O agresywniejsze strącanie takich obiektów apelował w mediach m.in. były dowódca JW GROM gen. Roman Polko.
Donald Tusk: Nie mamy potwierdzenia, czy 26 sierpnia nad Polskę wleciał dron
Obecnie, zgodnie z procedurą, zgodę na strącenie takiego obiektu w warunkach pokoju musi wydać dowódca operacyjny gen. Maciej Klisz.
- Jestem otwarty – i możemy zmienić możliwie natychmiast przepisy – odparł premier.
Czytaj więcej
Armia prowadzi poszukiwania obiektu wojskowego, który wleciał na terytorium Polski w czasie zmasowanego ataku rosyjskiego na infrastrukturę krytycz...
Tusk zastrzegł jednak, że w kwestii drona, który miał wlecieć nad Polskę 26 sierpnia, mamy do czynienia z „domniemanym incydentem”. - Do tej pory nie mamy potwierdzenia – zaznaczył.
26 sierpnia o 6:43 rano w przestrzeń powietrzną Polski miał wlecieć niezidentyfikowany obiekt powietrzny – prawdopodobnie dron-kamikadze Shahed. Obiekt miał wlecieć na 25 km w głąb terytorium Polski, po czym zniknął z radarów. Według jednej z hipotez mógł obniżyć lot, po czym opuścić polskie terytorium. Od 26 sierpnia Wojska Obrony Terytorialnej szukają drona lub szczątków drona.
Problem z zestrzeliwaniem ma często inny charakter. To często ułamki sekund, które uniemożliwiają sprawdzenie, czy nie jest to obiekty cywilny
- Blisko 400 żołnierzy 24 godziny na dobę szuka jakichś śladów po dronie lub dwóch dronach, jak niektórzy mówią, ale do tej pory nie ma 100-procentowej pewności, że one wtargnęły w polską przestrzeń powietrzną. Nie wiemy czyje były. Jeśli w ogóle były - mówił premier.
Donald Tusk o strzelaniu do niezidentyfikowanych obiektów: Sojusznicy rekomendują wstrzemięźliwość
- Problem z zestrzeliwaniem ma często inny charakter. To często ułamki sekund, które uniemożliwiają sprawdzenie, czy nie jest to obiekt cywilny. Czy nie jest to zabłąkany samolot – dodał Tusk.
Premier mówił też, że „nasi sojusznicy rekomendują pewną wstrzemięźliwość” jeśli chodzi o strzelanie do niezidentyfikowanych obiektów powietrznych. - Jeśli nie ma zagrożenia, jeśli nie jest to agresja – zastrzegł. - Ja bardzo cenię rozsądne, wyważone stanowisko naszych wojskowych. Nie są zainteresowani tym, by za każdym razem otwierać ogień, gdy coś się na niebie porusza. Czujcie się przez to bezpieczniejsi – dodał.