Reklama

Gen. Koziej mówi o tym co zrobić, by na granicy nie było problemu z użyciem broni

Według informacji zdobytych przez Onet, na polsko-białoruskiej granicy doszło do incydentu z użyciem broni, po którym zatrzymano trzech żołnierzy. Dwóm z nich prokuratura postawiła zarzuty. Czy tak powinno się stać i jakie prawo powinno obowiązywać na polskiej granicy - o to zapytaliśmy generała Stanisława Kozieja, byłego szefa BBN.

Publikacja: 06.06.2024 15:17

Generał Stanisław Koziej

Generał Stanisław Koziej

Foto: Fotorzepa, Piotr Nowak PN Piotr Nowak

„Rzeczpospolita”: Jakby pan skomentował sytuację opisaną przez Onet? Trzech żołnierzy usłyszy zarzuty w związku z użyciem broni wobec osób przekraczających polską granicę.

Gen. Stanisław Koziej: Moim zdaniem jest to bardzo niezrozumiała sytuacja. Skoro zdarzyło się to dwa miesiące temu, i do tej pory nie jest wyjaśniona, to jest to jakaś granda. Dziwię się, że żołnierzom stawia się tego typu zarzuty. Jeśli się ich wysyła do zadań ochrony granicy, to trudno im stawiać zarzuty, że używają w jej obronie broni, którą mają.

Być może warto zastanowić się, czy nie jest błędem wysyłanie do obrony granicy żołnierzy w roli wsparcia Straży Granicznej, gdy w dodatku liczba żołnierzy jest niewiele mniejsza od liczebności całej tej formacji (na granicy stacjonuje obecnie ok. 6 tys. żołnierzy, cała Straż Graniczna liczy niespełna 15 tys. funkcjonariuszy - red.). Wydaje się, że warto byłoby zmienić formułę ich zadania tak, aby Zgrupowanie Wojskowe „Podlasie” prowadziło operację graniczną w reżimie służby wartowniczej, ochraniając wyznaczone odcinki granicy i infrastrukturę graniczną tak, jak w innych przypadkach ochrony obiektów wojskowych przez pododdziały wartownicze. Wtedy być może takie komplikacje z użyciem broni by nie występowały.

Czytaj więcej

Andrzej Duda: Rząd nie poinformował prezydenta o strzałach. Czemu? Nie wiem

Czyli mamy tu do rozwiązania pewne kwestie prawne?

Zgadzam się też z tym, co mówi szef BBN, o potrzebie wprowadzenia dodatkowych jasnych regulacji prawnych użycia wojska w tego typu sytuacjach w warunkach agresji podprogowej i użycia sił zbrojnych do prowadzenia obrony przeciwhybrydowej bez konieczności ogłaszania stanu wojennego, stanu wojny lub mobilizacji.

Warto byłoby zmienić formułę ich zadania tak, aby Zgrupowanie Wojskowe „Podlasie” prowadziło operację graniczną w reżimie służby wartowniczej

Gen. Stanisław Koziej, były szef BBN

Reklama
Reklama

Natomiast bieżącą sytuację, bez czekania na zmiany ustawowe, można chyba poprawić zmieniając decyzję o użyciu wojska w reżimie służby wartowniczej.

Granica polsko-białoruska

Granica polsko-białoruska

Foto: PAP

Czy Żandarmeria Wojskowa powinna zakuwać w kajdanki, tak jak to zrobiła w przypadku tych żołnierzy?

Nie mogę sobie wyobrazić zakuwania w kajdanki żołnierza w sytuacji, gdy był w pododdziale. Na pierwszy rzut oka wydaje się to niezrozumiałe. Jest to jednak jakaś nadgorliwość.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Wojsko
Ppłk Maciej Korowaj: Rosyjska rakieta Oresznik nie jest niewidzialna. Jak ją wykryć?
Wojsko
Jak pokonać Rosję? Jak zmieni się armia? Znamy plany
Wojsko
Migrant nie pobił polskiego żołnierza? Prokuratura: Przestępstwa nie było
Wojsko
Gen. Mirosław Różański: to nie Polska byłaby „głównym daniem” Putina
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama