„Wzywamy premiera Mateusza Morawieckiego do natychmiastowej dymisji skompromitowanego ministra obrony narodowej Mariusza Błaszczaka oraz do podjęcia realnych działań w celu wzmocnienia polskiej obrony powietrznej” - zaapelowała do szefa rządu Rada Liderów Konfederacji.
To jedno z wielu stanowisk z ostatnich dni, z bezwarunkowym żądaniem zwolnienia szefa MON z pracy w rządzie.
Czytaj więcej
„Wzywamy premiera Mateusza Morawieckiego do natychmiastowej dymisji skompromitowanego ministra obrony narodowej Mariusza Błaszczaka oraz do podjęci...
Argumentem przemawiającym za takim krokiem ma być zdaniem Konfederacji „kompromitujący sposób prowadzenia debaty i wzajemnych rozliczeń przez najważniejsze osoby w systemie obronnym państwa”. „W ostatnich dniach Polacy musieli oglądać żenujący spektakl przerzucania się winą, wypuszczania przecieków i dyskutowania o wewnętrznych sprawach za pomocą publicznych komunikatów. Minister obrony narodowej, który próbuje ratować swój wizerunek poprzez publiczne zrzucanie winy na podlegającego mu generała, powinien tylko z tego powodu w niesławie zniknąć z życia politycznego” – możemy przeczytać w komunikacie.
Obrazowo skomentowała stan w którym znalazł się minister posłanka Lewicy Monika Falej w rozmowie z „Rzeczpospolitą”. Stwierdziła, że „minister obrony wepchnął polskie siły zbrojne pod rozpędzony czołg”.
Czytaj więcej
Były prezydent Bronisław Komorowski zapytany został w RMF FM, czy minister obrony narodowej powinien stracić stanowisko w związku ze sprawą rosyjsk...
Dymisji Błaszczak domagają się inne partie opozycyjne. - Nie wyobrażam sobie – i myślę, że prezydent Duda też sobie nie wyobraża – dalszej współpracy ministra z czołowymi dowódcami, z których jeden kwestionuje jego prawdomówność, a drugi jest atakowany przez Błaszczaka - mówił w rozmowie z „Rzeczpospolitą” Tomasz Siemoniak były minister obrony narodowej z Platformy Obywatelskiej.
Tymczasem lider partii Polska 2050 Szymon Hołownia zarzucił Błaszczakowi brak honoru. Bo – jego zdaniem „minister obrony narodowej zachowuje się jak Jasio z przedszkola. Jasio z przedszkola ma więcej honoru niż minister Błaszczak”. - W żadnym normalnym kraju człowiek, który dopuścił się takich rzeczy, lub na którego wachcie by to się wydarzyło, nie byłby ministrem ani minuty dłużej - dodał. Słowem, zarzucił mu brak kompetencji do zarządzania bezpieczeństwem państwa. Ale też wskazał, że jego działanie może demotywować wojskowych: - Jak się ma czuć dziś żołnierz, jeśli jego przełożony, w sytuacji zagrożenia, wystawia go na strzał? To będzie skutkowało potężnym kryzysem zaufania między cywilnym kierownictwem nad wojskiem a armią – uważa Hołownia.
Polityk ten podważa też jego sprawczość działania: - Zobaczcie jak Polska jest bezpieczna. Co jeszcze musi wlecieć w polską przestrzeń powietrzną, aby Błaszczak podał się do dymisji? Bombowiec strategiczny, który doleci do Świnoujścia? - pytał.
Oczywiście o dymisji Błaszczaka nie ma mowy. Wszelkie spekulacje na ten temat ucina rzecznik rządu Piotr Muller. - Pewnie Rosjanie by przyklasnęli temu pomysłowi niektórych osób - dodał.
Sęk w tym, że przedstawiciele rządu na razie robią niewiele, aby swojego partyjnego kolegę bronić. Nie ma bowiem wątpliwości, że została podważona jego wiarygodność, a tym samy całego obozu władzy. To on przecież wielokrotnie zapewniał, że Polska jest bezpieczna i dzięki rządowi PiS ma wielowarstwowy system obrony powietrznej. W sporze z najwyższymi dowódcami pokazał, że nie „stanie murem za wojskiem”. Mocno nadszarpnięty został tym samym wizerunek Błaszczaka jako głównego „zbrojmistrza” Sił Zbrojnych i „głównodowodzącego armią”, a na takiego od początku urzędowania się kreował.
Jeżeli miał ambicje, aby zostać premierem, lub przyszłym kandydatem na prezydenta, dzisiaj te marzenia stają się tylko życzeniami.