Rozmowa: Karol Weitz profesor, członek zespołu Komisji Kodyfikacyjnej ds. nowelizacji k.p.c.
Rz: Jaki jest główny cel tej dużej nowelizacji kodeksu postępowania cywilnego? Czy to odwrót od formalizowania procesu cywilnego?
Karol Weitz:
Nie jest to kwestia odformalizowania procesu, ale uproszczenia jego struktury i stworzenia ogólnych, wspólnych mechanizmów służących koncentracji materiału procesowego.
Zmian k.p.c. było w ostatnich latach wiele. Nawet prawnicy są już nimi zmęczeni. Czy teraz proces cywilny będzie bardziej przyjazny dla Kowalskiego?
Powinien być. Choć każda zmiana w zasadzie do tego zmierza, ta będzie największa. Proces stanie się przychylniejszy dla jego uczestników, ponieważ będzie więcej pouczeń stron przez sąd.
Wydaje się, że Kowalski kontra Nowak z adwokatem nadal nie będzie miał większych szans. Nie dało się więcej zrobić?
Zawsze, kiedy po jednej ze stron jest adwokat, a po drugiej sam Kowalski, siły będą nierówne, ale sąd nie jest od tego, żeby je wyrównywać, gdyż wtedy wystąpi problem z jego bezstronnością. Docelowym i najlepszym rozwiązaniem jest doprowadzenie do tego, żeby po obu stronach był adwokat.
Nie próbowano tego zapisać w tej noweli?
Próbowano ustanowić tzw. przymus adwokacko-radcowski, choćby w poważniejszych sprawach, ale to rozwiązanie nie znalazło uznania.
Co jeszcze sprawiało trudność?
Nie udało się wprowadzić tzw. omawiania przez sąd ze stronami podstaw prawnych i żądań. Była i taka propozycja, ale nie została zaakceptowana. A mogłoby to usprawnić proces.
W kilku miejscach w uzasadnieniu noweli napisano, że więcej nie da się teraz zrobić. Czy w związku z tym po uchwaleniu noweli zaczną się prace nad następną?
Prace nad nowym kodeksem postępowania cywilnego to będzie jedno z głównych zadań nowo powołanych komisji kodyfikacyjnych. Ta kwestia jest także stale podnoszona przez polityków i zapewne w najbliższych kilku latach nadal będzie intensywnie podejmowana. Jednocześnie trzeba zapobiec pojawianiu się kolejnych większych lub mniejszych zmian k.p.c. Oznacza to prace nad nowym kodeksem i powstrzymywanie się od nadmiernych bieżących ingerencji.
—rozmawiał Marek Domagalski