Tak orzekł Naczelny Sąd Administracyjny (sygnatura akt: I OSK 118/14), oddalając skargę kasacyjną prezydenta RP. Ustawa zmniejszała składkę do OFE. Wyrok NSA nabrał aktualności, gdy jest już nowa, jeszcze bardziej kontrowersyjna ustawa o OFE.
Udostępnienia opinii i ekspertyz prawnych domagał się Mikołaj Barczentewicz, ekspert Obywatelskiego Forum Rozwoju. Kancelaria Prezydenta RP odpowiedziała, że nie jest to informacja publiczna, lecz dokumenty wewnętrzne.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, rozpatrujący skargę Mikołaja Barczentewicza na bezczynność prezydenta RP, orzekł jednak, że opinie i ekspertyzy, które miały uzasadniać zmniejszenie składki do OFE, są informacją publiczną. Dotyczą bowiem sprawy publicznej, która interesuje miliony obywateli.
Prezydent RP zaskarżył ten wyrok do NSA. Sąd zwrócił się wówczas z pytaniami prawnymi do Trybunału Konstytucyjnego. W listopadzie 2013 r. Trybunał w pełnym składzie orzekł, że udostępnienie ekspertyz nie wpływa na swobodę ustawowych prerogatyw prezydenta RP.
Na tę właśnie część uzasadnienia wyroku TK powoływał się podczas rozprawy w NSA adw. Piotr Pawłowski, pełnomocnik Mikołaja Barczentewicza.
– Trybunał wprost stwierdził, że te ekspertyzy podlegają przepisom ustawy o dostępie do informacji publicznej – mówił. Przedstawiciel prezydenta RP adw. Roman Nowosielski przypomniał z kolei, że w ocenie TK nie wszystkie informacje objęte wnioskiem do prezydenta RP są publiczne i podlegają udostępnieniu.
Na wyrok TK powołał się też NSA. Uznał, że wyrok WSA zobowiązujący prezydenta RP do rozpatrzenia wniosku Mikołaja Barczentewicza jest prawidłowy. Opinie i ekspertyzy zasadniczo stanowią informację publiczną.
– Ale mając na względzie wyrok TK, należy wziąć pod uwagę, że od dokumentów urzędowych odróżnia się dokumenty wewnętrzne – powiedziała sędzia Małgorzata Masternak-Kubiak. – Teraz to prezydent RP, biorąc pod uwagę wyrok TK, będzie decydować, co jest dokumentem urzędowym, publicznym, a co dokumentem wewnętrznym.
Zdaniem NSA udostępnieniu powinno podlegać wszystko, co ma związek z podpisaniem ustawy przez prezydenta RP, który jest ostatnim ogniwem procesu ustawodawczego.
Komentując na stronach internetowych wyrok NSA, Mikołaj Barczentewicz napisał, że jeszcze nie wiadomo, jaki będzie finał tej sprawy. Niewykluczone, że strony znów spotkają się w sądzie.