Huawei jak Barbra Streisand. Straszy doradców premiera pozwem

Zaczęło się ostatnie posiedzenie think tanku premiera z uchwałą o Tik Tok i Huawei na agendzie. Koncern telekomunikacyjny wysłał do obradujących pisma przedsądowe. - To nie zamykanie ust – twierdzi.

Publikacja: 27.03.2023 14:30

Premier Mateusz Morawiecki

Premier Mateusz Morawiecki

Foto: Fotorzepa, Jakub Czermiński

Dziś o godz. 13-ej zaczęło się najprawdopodobniej ostatnie w tej kadencji posiedzenie Rady ds. Cyfryzacji. Stało się ono sławne w mediach gospodarczych za sprawą projektu stanowiska, który wyciekł do mediów. Projekt ten dotyczy Tik Toka oraz chińskich dostawców sprzętu telekomunikacyjnego. 

Na pokazaną przez media treść zareagował Huawei Polska. 

„Huawei postanowił przypomnieć, czym jest efekt Streisand wysyłając członkom Rady ds. Cyfryzacji przedsądowe wezwania do milczenia przed głosowaniem nad stanowiskiem Rady – napisał na Twitterze w poniedziałek przed południem Janusz Cieszyński, sekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów”.

Minister: efekt Streisand 

„Efekt Streisand” to termin ukuty po tym jak Barbra Streisand, amerykańska piosenkarka i aktorka zażądała usunięcia z internetu publikacji zdjęć jej domu i pozwała autora – Kennetha Adelmana - o 50 mln dol. Zdjęcia były częścią kolekcji fotografa, dokumentującego erozję Półwyspu Kalifornijskiego. Zamiast osiągnąć cel artystka wywołała zwiększone zainteresowanie wśród internautów i mediów.

Według Adelmana, przed pozwem niewiele osób namierzyło dom Streisand, ale po nim jego strona internetowa odnotowała rekordową liczbę odwiedzin (ponad 1 mln). Agencja Associated Press wykupiła prawa do zdjęcia, a media na całym świecie wykorzystały je do publikacji.

Minister podziękował członkom Rady ds. Cyfryzacji za 2-letnią współpracę w ramach IV kadencji

Minister podziękował członkom Rady ds. Cyfryzacji za 2-letnią współpracę w ramach IV kadencji

Twitter/CyfryzacjaKPRM

Huawei chce zmian w stanowisku 

Chiński dostawca sprzętu telekomunikacyjnego zareagował pismem wzywającym do zaniechania naruszeń dóbr osobistych na upublicznione przed dzisiejszym posiedzeniem Rady ds. Cyfryzacji, think tanku pełniącego rolę ciała opiniodawczego dla premiera, fragmenty projektu ostatniego stanowiska Rady w tej kadencji.

Swój list podpisany przez dyrektora zarządzającego Huawei Polska Zhanga Jie, koncern wysłał do przewodniczącego rady Józefa Orła oraz wszystkich jej członków. 

Zażądano w nim usunięcia ze stanowiska elementów, które wg dostawcy godzą w jego dobre imię i mijają się z prawdą. Huawei zastrzegł również "możliwość skierowania sprawy do sądu cywilnego". 

Czy Huawei chce w ten sposób zamknąć ustaw ekspertom? - Z punktu widzenia prawnego i biznesowego oraz w najlepiej pojętym interesie spółki uważam, że koniecznością jest dementowanie nieprawdziwych informacji dotyczących spółki. Dlatego nie można stwierdzić, że obrona renomy spółki przed dezinformacją jest próbą zamykania ust komukolwiek – odpowiedział na nasze pytanie o powód tego działania Ryszard Hordyński, dyrektor ds. strategii i komunikacji w Huawei w Polsce.

Czytaj więcej

Wiceprezes TikToka: Pekin nie prosił nas o dane. Odmówilibyśmy

Co jest w projekcie stanowiska 

Jak napisaliśmy w "Rzeczpospolitej", projektowane stanowisko dotyczyło przede wszystkim rekomendacji by w Polsce urzędnicy państwowi i pracownicy administracji publicznej mieli zakaz instalacji aplikacji Tik Tok na urządzeniach służbowych oraz prywatnych, o ile mają ma nich służbowe apki.  Jednak w nim mowa także o Huawei i kilku innych firmach ICT tj. ZTE, Xiaomi, OnePlus, Realme. Kontekst jest geopolityczny.

Inicjatorzy projektu, którego nowa wersja pochodzić ma z minionego tygodnia, wyrazili zaniepokojenie pozycją rynkową tych chińskich marek w Polsce i oburzenie, że ma miejsce ich ekspansja.

Zaproponowali m.in. skrócenie czasu na eliminację rozwiązań tzw. dostawców wysokiego ryzyka z obrotu gospodarczego, w tym z sieci telekomunikacyjnych operatorów startujących w aukcji 5G.

Czytaj więcej

Będzie zakaz TikToka i Huawei w Polsce? Dziś rekomendacja dla rządu

Pytania o aukcję 5G 

Ocenili też, że „w warunkach aukcji na częstotliwości 5G proponuje się aby operatorzy telekomunikacyjni sami, a nie organy państwa, mogli decydować którzy dostawcy zostaną uznani za Dostawców Wysokiego Ryzyka, co prowadzi do oczywistego konfliktu interesów”.

Chodzi najprawdopodobniej o to, że konsultacje aukcji zostały rozpisane, a nie przyjęto w Polsce nadal nowelizacji ustawy o Krajowym Systemie Cyberbezpieczeństwa (UKSC), która przewiduje, że to kolegium złożone z członków rządu i szefów służb trzyliterowych wskazuje dostawcę wysokiego ryzyka.

- Na tym etapie nie odnosimy się publicznie do stanowisk dotyczących dokumentacji aukcyjnej – odpowiedział nam Witold Tomaszewski, p.o. rzecznika Urzędu Komunikacji Elektronicznej, organizatora aukcji 5G.

W składzie Rady ds. Cyfryzacji zasiadają zarówno osoby pracujące dla państwa, jak i operatorów telekomunikacyjnych (P4, Orange Polska, Fiberhost) oraz reprezentanci organizacji zrzeszających przedsiębiorstwa (Lewiatan, Związek Cyfrowa Polska). 

Przedsiębiorstwa, z którymi związane są poszczególne osoby, mogą stracić lub skorzystać na nowych przepisach dot. dostawców wysokiego ryzyka i krytyki chińskich dostawców smartfonów. 

P4 i Orange Polska korzystają z rozwiązań Huawei. Są członkami Lewiatana. Związek Cyfrowa Polska ma wśród członków Samsunga. W imieniu swoich członków zwalcza też koncepcję tzw. "fair share", czyli dopłaty do kosztów infrastruktury telekomunikacyjnej, którą miałyby ponosić Big Techy.

Dlaczego Janusz Cieszyński porównuje sytuację Huawei i Streisand można się tylko domyślać. 

Dziś o godz. 13-ej zaczęło się najprawdopodobniej ostatnie w tej kadencji posiedzenie Rady ds. Cyfryzacji. Stało się ono sławne w mediach gospodarczych za sprawą projektu stanowiska, który wyciekł do mediów. Projekt ten dotyczy Tik Toka oraz chińskich dostawców sprzętu telekomunikacyjnego. 

Na pokazaną przez media treść zareagował Huawei Polska. 

Pozostało 94% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Usługi
Poczta Polska strajkuje. Na dwie godziny wstrzymano pracę
Usługi
Gorąca sytuacja w Poczcie Polskiej. Prezes grozi pracownikom pozwami
Usługi
Prywatny system opieki zdrowotnej zbankrutował. Musi sprzedać szpitale
Usługi
Wielki protest w Poczcie Polskiej. Pomogli górnicy i kolejarze
Usługi
Będzie strajk w Poczcie Polskiej, ucierpią klienci. „Absurdalna propozycja zarządu”
Materiał Promocyjny
CERT Orange Polska: internauci korzystają z naszej wiedzy