W środę Sejm uchwalił ustawę o pomocy dla uchodźców. Pozostały w niej kontrowersyjne przepisy gwarantujące bezkarność urzędniczą w czasie wojny na Ukrainie. Przepadł natomiast przepis o wyłączeniu odpowiedzialności za przestępstwa funkcjonariuszy publicznych w czasie stanu epidemii i stanu klęski żywiołowej.

Czytaj więcej

Ustawa dla uchodźców już uchwalona. Przepisy o bezkarności zostały

Stanowisko w sprawie przyjętych przepisów wydało w czwartek czternaście organizacji społecznych. Wśród nich są m.in. Fundacja im. Stefana Batorego, Helsińska Fundacja Praw Człowieka czy Sieć Obywatelska Watchdog Polska.

Organizacje zwracają uwagę, że w ustawie wciąż są przepisy wyłączające w dużym stopniu odpowiedzialność funkcjonariuszy publicznych i przedsiębiorców, w tym pracowników spółek Skarbu Państwa lub z udziałem majątku Skarbu Państwa, za nadużycia.

Jak czytamy w stanowisku, wejście w życie tych lub podobnych przepisów spowoduje drastyczne ograniczenie odpowiedzialności funkcjonariuszy publicznych i gospodarujących majątkiem państwa za przestępstwa korupcyjne, naruszenia dyscypliny finansów publicznych, czy przestępstwa przeciwko obrotowi gospodarczemu.

Sygnatariusze nie zgadzają się z twierdzeniami, że obecna, trudna sytuacja wymaga poluzowania rygorów dotyczących przeciwdziałania korupcji czy niegospodarności. - To właśnie w okresach kryzysów i konfliktów naturalnie rośnie ryzyko nadużyć. Tym bardziej więc nie można tworzyć rozwiązań prawnych, które blankietowo sankcjonują bezkarność i drastycznie zawężają zdolność państwa do ścigania przestępstw korupcyjnych - podkreślają.

Jak jednocześnie zauważają, funkcjonariusze publiczni czy przedsiębiorcy nie muszą czuć się sparaliżowani strachem, gdyby naruszyli prawo pomagając Ukrainkom i Ukraińcom uciekającym przed wojną. Istnieją już przepisy, do których można się odwołać w takich skomplikowanych sytuacjach. Oprócz kwestii oceny społecznej szkodliwości popełnionego czynu zabronionego, Kodeks karny przewiduje też formułę działania w stanie wyższej konieczności – czynnik, który może wyłączyć odpowiedzialność za złamanie prawa.

- Rządzący przedstawiają w mediach fałszywy dylemat twierdząc, że opisywane zmiany wynikają z konieczności wyboru między dobrem, jakim jest życie ludzkie, a dobrem, jakim jest ochrona interesu publicznego. Wręcz przeciwnie, jeśli wspomniane przepisy wejdą w życie oba te dobra zostaną narażone na jeszcze większą szkodę - wskazano w stanowisku.