Jak dowiedziała się „Rzeczpospolita”, Bank Gospodarstwa Krajowego planuje wspomóc finansowo budowę Portu Polska. Największa inwestycja transportowa w dziejach Polski przechodzi przez trudny okres, związany m.in. z brakiem zabezpieczenia odpowiedniego budżetu. Pod koniec września wiceminister infrastruktury i pełnomocnik rządu ds. CPK Piotr Malepszak poinformował, że nie ma szans na zdobycie z UE planowanych 33,6 mld zł na realizację Kolei Dużych Prędkości (KDP), która obok mega-lotniska w Baranowie jest głównym komponentem Portu Polska. Jak oceniał wtedy w rozmowie z „Dziennikiem Gazetą Prawną” minister, w zbliżającej się perspektywie unijnej na tzw. linię Y będziemy w stanie uzyskać z UE co najwyżej 10–12 mld zł. Oznaczałoby to dziurę w budżecie inwestycji na ponad 20 mld zł. Dlatego do gry ma się włączyć BGK.
– Zgodnie z naszą strategią i ambicją, BGK powinien być wszędzie tam, gdzie są inwestycje strategiczne dla Polski. Oczywiście mając na uwadze ocenę zdolności kredytowej i realność spłaty. Mogę już potwierdzić, że jesteśmy we wstępnych rozmowach dotyczących możliwości finansowania budowy Portu Polska – informuje w rozmowie z „Rzeczpospolitą” prezes BGK, Mirosław Czekaj.
Czytaj więcej
Tajlandia to 91. kraj na mapie Banku Gospodarstwa Krajowego, w którym wspiera on ekspansję zagraniczną polskich firm. Jak mówi „Rz” prezes BGK, do...
Jakie kwoty kredytu wchodzą w grę?
Skala ewentualnego zaangażowania polskiego banku rozwoju w przedsięwzięcia komercyjne zależy od jego sytuacji finansowej i wielkości nagromadzonych kapitałów własnych. Obecnie BGK posiada ok. 300-400 mld zł „swoich” pieniędzy, co oznacza, że na pojedyncze projekty mógłby przeznaczyć do 10 mld zł. Przy czym komponent lotniczy, tj. lotnisko w Baranowie, oraz komponent kolejowy, tj. sieć Kolei Dużej Prędkości na odcinku Warszawa-lotnisko-Łódź i dalej do Wrocławia i Poznania, należy traktować rozdzielnie.
– Te dwa komponenty bierzemy pod uwagę bardzo mocno. Jesteśmy gotowi do dalszych etapów pracy analitycznej – zapowiada Czekaj. Co to oznacza dla Portu Polska? Gdyby BGK w oba projekty zaangażował się na maksymalnym dopuszczalnym poziomie, inwestycja zyskałaby finansowanie na 20 mld zł, co pokryłoby manko związane z brakiem zastrzyku finansowego z Brukseli. Potwierdza to w rozmowie z nami Czekaj.
– Tego rzędu kwoty wchodzą w grę – mówi.
Czytaj więcej
W przetargach na Port Polska spółka CPK może wprowadzić zapisy faworyzujące polskie firmy, ale priorytetem musi być jakość i cena oferty, a nie nar...
– Kwoty będą zależne od schematu finansowania projektów, w szczególności źródeł spłaty zabezpieczeń, w tym skali gwarancji skarbu państwa oraz okresu finansowania. Ostateczne ustalenie kwot finansowania jest przed nami – dodaje prezes BGK.
Nowy prezes CPK do końca tygodnia
Informacje o kole ratunkowym rzuconym inwestycji przez polski bank rozwoju zbiegają się w czasie z wyborem nowego prezesa spółki Centralnego Portu Komunikacyjnego, która realizuje inwestycje. Jak słyszymy w spółce, nazwisko osoby, która pokieruje projektem, poznamy do końca tego tygodnia. Zakończenie 3-miesięcznego okresu bezkrólewia – po odwołaniu w lipcu Filipa Czernickiego – również ma wreszcie pchnąć inwestycję do przodu.
Budowa lotniska wciąż jest bowiem w powijakach. Skończyły się już wstępne prace przygotowawcze na placu budowy, ale nadal brakuje dwóch istotnych kamieni milowych. Po pierwsze, wciąż nie ruszyły główne prace ziemne, których start miał nastąpić we wrześniu. Spółka informowała „Rz”, że opóźnienie wynika z przeciągającej się biurokracji i braku zezwoleń administracyjnych. Wiceprezes CPK Piotr Rachwalski mówił nam wręcz, że „urzędy i cały system nie były przygotowane do takiej skali projektu”. W tej kwestii przełom nie nastąpił do dziś. Po drugie, wciąż nie wiemy, kto zbuduje terminal pasażerski portu lotniczego. Wiemy natomiast, że nie zrobi tego konsorcjum Hochtief i Polimeksu-Mostostalu, które na początku października poinformowało, że po „wewnętrznej ocenie ryzyk realizacyjnych” wycofuje się z dialogu z inwestorem. Rachwalski bagatelizuje problem, mówiąc, że spółka nie będzie miała problemu z wyborem wykonawcy, bo wśród kilku konsorcjów, które podtrzymują zainteresowanie kontraktem, jest „europejska i światowa czołówka”.
Czytaj więcej
Narodowe lotnisko w Baranowie, choć dla Polski jest projektem przełomowym i pokoleniowym, to w Europie nie zagra wśród największych. Mimo to Port P...
Sympatycy inwestycji Port Polska – porównywalnej skalą realizacji i ważności dla kraju z budową wiek temu portu morskiego w Gdyni – liczą więc, że powołanie nowego prezesa oraz uratowanie budżetu inwestycji przez BGK przywróci ją na właściwe tory. Zgodnie ze wciąż obowiązującym oficjalnie harmonogramem, pierwsze operacje lotnicze w Baranowie nastąpią pod koniec 2032 r.
BGK chce też budować polski atom
Równolegle do budowy Portu Polska realizowany jest projekt budowy elektrowni jądrowej w Choczewie, której koszty szacowane są na ok. 192 mld zł. W przeciwieństwie do Portu Polska budowa polskiego atomu póki co nie przechodzi przez finansowe turbulencje. Pod koniec września rząd przyjął aktualizację Programu polskiej energetyki jądrowej (PPEJ) i potwierdził, że na dokapitalizowanie projektu w latach 2025-2030 trafi 60,2 mld zł. Model finansowania dwóch elektrowni jądrowych zakłada udział kapitału własnego oraz finansowania dłużnego wspieranego przez instytucje krajowe i międzynarodowe. Również i w tę strategiczną inwestycję chciałby kapitałowo zaangażować się Bank Gospodarstwa Krajowego.
– W rozmowach ze spółką Polskie Elektrownie Jądrowe zadeklarowaliśmy naszą otwartość do tego rodzaju finansowania długoterminowego. Jesteśmy po kilku spotkaniach, zadeklarowaliśmy to jasno i wyraźnie, że mamy taką gotowość i chęć – mówi nam prezes BGK.
takiego wsparcia polskiej gospodarce udzielił BGK w 2025 r.
Zgodnie z polityką banku, finansowanie odbyłoby się na zasadach komercyjnych, a bank mógłby udzielić kredytu na kwotę do 10 mld zł. – Budowa polskiego atomu wpisuje się w naszą strategię wspierania transformacji energetycznej Polski – dodaje Mirosław Czekaj. W zeszłym roku Bank Gospodarstwa Krajowego, jak podał w rocznym raporcie, wygenerował 484 mld zł wsparcia dla polskiej gospodarki. Największa część została przeznaczona właśnie na transformację energetyczną Polski.
W marcu spółka Polskie Elektrownie Jądrowe (PEJ) złożyła wniosek o zezwolenie na budowę, ale wciąż nie ma ostatecznej umowy na budowę elektrowni. Prezes PEJ, Marek Woszczyk, mówił w wywiadzie dla „Rz”, że patrząc na aktualny stan rozmów, zamknięcie negocjacji ma szansę nastąpić w grudniu 2026 r. Od 2025 r. na terenie przyszłej elektrowni trwają prace przygotowawcze. Start prac budowlanych przewidziany jest na 2028 r. Budowa każdego z reaktorów potrwa ok. 7 lat. Pierwszy reaktor powinien rozpocząć komercyjną eksploatację w 2036 r., drugi w 2037 r., a trzeci w 2038 r.