W tym roku Bank Gospodarstwa Krajowego wsparł inwestycje polskich firm na dwóch rynkach – w Tajlandii i Rumunii.

W zeszłym tygodniu BGK zawarł umowę kredytową na 39 mln zł ze spółką Mercator Medical. Finansowanie posłuży krakowskiej firmie na budowę elektrociepłowni, która będzie zasilać w energię trzy już istniejące w Tajlandii fabryki Mercatora.

W czerwcu BGK wraz z m.in. Europejskim Bankiem Odbudowy i Rozwoju (EBOR) uczestniczył w finansowaniu inwestycji spółki Grupy R.Power, która w Rumunii wybuduje system magazynowania energii w bateriach.

Czytaj więcej

Rekord EBOR w Polsce. 1,35 mld euro na zieloną transformację

Prezes BGK: Zysk z Tajlandii trafi do Polski

W rozmowie z „Rzeczpospolitą” prezes BGK, Mirosław Czekaj, podkreśla, że „w taki sposób BGK realizuje misję i strategię wsparcia internacjonalizacji polskich firm”. Korzyści mają odnieść nie tylko same spółki, ale również polska gospodarka.

– Finansowanie dla tajskiej inwestycji Mercator Medical zwiększy jej zdolność do konkurowania na światowym rynku. Tańsza i stabilniejsza energia może poprawić rentowność całej grupy – mówi Mirosław Czekaj.

– Z kolei zysk wypracowywany przez tamtejszą spółkę może trafiać do polskiej centrali, zwiększając wartość przedsiębiorstwa, które płaci podatki i zatrudnia pracowników w Polsce. To pośredni wpływ rozwoju ekspansji zagranicznej na polską gospodarkę – dodaje szef BGK.

Do 2030 r. BGK dojdzie do 32 mld zł wsparcia

Tym samym Tajlandia stała się 91. krajem w portfolio polskiego banku rozwoju. W ostatnich 15 latach BGK wsparł polski eksport i ekspansję zagraniczną na ok. 25 mld zł – z działalności własnej i w ramach rządowego programu Finansowe Wspieranie Eksportu.

– Do 2030 r. zamierzamy wydać na ten cel kolejne 7 mld zł – mówi nam Czekaj.

Oprócz wsparcia inwestycji w 2026 r. polski bank rozwoju zaangażuje się też w transakcje handlowe polskich firm w Kolumbii, Nepalu, Bangladeszu, Turcji, Egipcie i Algierii.

Czytaj więcej

Dwie kluczowe spółki pozostaną w JSW. Rząd zmienia plany

Energię kopalnianą zastąpi słońce i biomasa

Spółka Mercator Medical tłumaczy, że będzie w Tajlandii budować własną elektrociepłownię ze względu na rosnącą zmienność cen energii w Azji Południowo-Wschodniej – te wahają się równie mocno jak kursy walut. Własne źródło zasilania będzie więc elementem zarządzania ryzykiem. Inwestycja ma też charakter prośrodowiskowy.

– Przechodzimy z energii opartej głównie na paliwach kopalnych na własne źródło zasilane słońcem i biomasą. Nowa instalacja zasilana będzie zrębkami drewna, których ceny są bardziej przewidywalne niż gazu czy innych paliw kopalnych wykorzystywanych obecnie przez tajski system energetyczny – wyjaśnia w rozmowie z „Rzeczpospolitą” Dariusz Krezymon, szef tajskiego oddziału Mercator Medical.

Obecnie spółka kupuje od tajskiego operatora ok. 80 proc. zużywanej energii elektrycznej, w większości wytwarzanej z paliw kopalnych. Po zakończeniu inwestycji cała energia wykorzystywana w zakładach w Tajlandii będzie pochodzić ze źródeł odnawialnych: słońca i biomasy.

Polska energia też w Rumunii

Wsparcie udzielone spółce R.Power w Rumunii również dotyczy sektora energetycznego. Tu polski bank rozwoju udzielił tzw. limitu gwarancyjnego w wysokości 2,3 mln euro (ok. 9,75 mln zł). Magazyn energii stawiany przez polską spółkę ma być gotowy na przełomie 2026 i 2027 r. i będzie jednym z pierwszych tego typu w Rumunii.

– Rumunia jest jednym z najważniejszych rynków rozwoju magazynów energii w Europie – komentuje Michał Swół, przedstawiciel spółki R.Power.

Czytaj więcej

Rumunia walczy o swoją elektrownię atomową. Węgry włączają wszystkie reaktory

W niedawnym wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” członek zarządu BGK Jakub Jaworowski mówił, że ta instytucja „musi być jak lodołamacz”, by torować drogę polskim firmom do internacjonalizacji.

W 2025 r. BGK współfinansował 150 polskich projektów biznesowych na świecie o łącznej wartości ponad 2,6 mld zł.