Oto przegląd najważniejszych wydarzeń, które miały miejsce w nocy z 26 na 27 października:
Zawieszenie broni w Ołeszkach. Potwierdzają je Rosjanie i Ukraińcy
Rosyjskie Ministerstwo Obrony podało, że w związku z wejściem w życie zawieszenia broni w okupowanej przez Rosjan miejscowości Ołeszki, rosyjska armia wstrzymuje ataki na Chersoń.
Czytaj więcej
W związku z wejściem w życie zawieszenia broni w miejscowości Ołeszki rosyjska armia wstrzymała ataki na Chersoń - takie informacje przekazało rosy...
O wejściu w życie zawieszenia broni w okupowanych Ołeszkach poinformował wcześniej Sztab Generalny Ukrainy. Rozejm obowiązuje tam od 27 października, od godziny 3.00 czasu lokalnego (2.00 czasu polskiego). Strona ukraińska podkreśla, że zawieszenie broni ma na celu przeprowadzenie operacji humanitarnej, „dostarczenia pomocy mieszkańcom przebywającym w mieście oraz przygotowania możliwości swobodnego przemieszczania się ludności cywilnej z Ołeszek”.
23 października Biały Dom poinformował, że Rosja i Ukraina zgodziły się tymczasowo wstrzymać walki w Ołeszkach, by umożliwić dostarczenie tam pomocy humanitarnej i przygotować ewakuację ludności cywilnej. Biały Dom dodał, że doprowadziła do tego pierwsza dama USA Melania Trump.
Strona ukraińska alarmowała wcześniej, że sytuacja w Ołeszkach jest dramatyczna. Z informacji przekazywanych przez stronę amerykańską wynikało, że w mieście bez dostępu do żywności i wody pitnej przebywa około 2 tys. osób, w tym 50 dzieci. Miasto zostało zalane po zniszczeniu pobliskiej tamy w Nowej Kachowce.
Partia Flavio Bolsonaro uznaje wynik wyborów prezydenckich w Brazylii
W oświadczeniu wydanym 26 października wieczorem brazylijska Partia Liberalna, której kandydatem w wyborach prezydenckich był senator Flavio Bolsonaro, podała że ugrupowanie „uznaje wynik wyborów prezydenckich ogłoszony przez Najwyższy Sąd Wyborczy (TSE)”.
„Będziemy nadal śledzić fakty i szukać odpowiedzi, działając w sposób odpowiedzialny, przejrzysty oraz z szacunkiem dla instytucji” – czytamy w oświadczeniu.
Wcześniej wynik wyborów kwestionował przegrany w II turze Bolsonaro. Senator po ogłoszeniu wyników wyborów, w których otrzymał o ponad 4 mln głosów mniej od swojego rywala, wezwał do unieważnienia wyniku.
Donald Trump nieznacznie poprawia notowania przed wyborami do Kongresu
W ciągu tygodnia odsetek zadowolonych z tego, jak Donald Trump wywiązuje się z obowiązków prezydenta USA, wzrósł z 31 do 32 proc. - wynika z nowego sondażu Ipsos dla Reutera. Nadal jednak 66 proc. obywateli USA wyraża niezadowolenie z prezydenta Stanów Zjednoczonych.
Czytaj więcej
W ciągu tygodnia odsetek obywateli USA, którzy pozytywnie oceniają to, jak Donald Trump wywiązuje się z funkcji prezydenta USA, wzrósł z 31 do 32 p...
Z sondażu wynika też, że nieznacznie (o 1 punkt procentowy) zmniejszyła się przewaga Partii Demokratycznej nad Partią Republikańską przed wyborami połówkowymi (midterms) do Kongresu. Obecnie, biorąc pod uwagę głosy zarejestrowanych wyborców, na opozycyjną wobec Trumpa Partię Demokratyczną chce głosować 47 proc. wyborców, a na Partię Republikańską – 36 proc. Gdy odpowiedzi te uzupełni się o odpowiedzi niezarejestrowanych wyborców (a więc wyborców, którzy mogą nie wziąć udziału w wyborach), przewaga Partii Demokratycznej maleje do 9 punktów procentowych – na ugrupowanie opozycyjne wobec Trumpa chce w tym wariancie głosować 50 proc. wyborców, a na jego polityczne zaplecze – 41 proc.
Wyniki sondażu dowodzą, że – inaczej niż przed wybuchem wojny USA z Iranem – więcej wyborców wskazuje Partię Demokratyczną (37 proc.) niż Partię Republikańską (33 proc.), gdy pada pytanie o to, która z partii lepiej zarządza gospodarką.
Sondaż wskazuje też, że wyborcy Partii Demokratycznej są bardziej optymistycznie nastawieni do nadchodzących wyborów do Kongresu – 46 proc. z nich deklaruje, że czekają na nie z entuzjazmem (wśród wyborców Partii Republikańskiej odsetek ten wynosi 30 proc.).
Zwycięska w Serbii Lista Studencka nie zmieni polityki wobec Rosji
Nowe władze Serbii nie nałożą sankcji na Rosję - oświadczył socjolog i wykładowca akademicki, Jovo Bakić, który ubiegał się w niedzielnych wyborach parlamentarnych w Serbii ze zwycięskiej w wyborach Listy Studenckiej.
Czytaj więcej
Po ponad dekadzie rządzenia Serbią Aleksandar Vucić poniósł widowiskową klęskę. Jego partia przegrała w wyborach parlamentarnych ze studenckim ruch...
- Szanujemy Rosję, zarówno jako mocarstwo, jak i historycznie ważnego partnera, a w wielu przypadkach nawet protektora. Dlatego w tej kwestii nie będzie żadnych zmian - zapowiedział Bakić w rozmowie z telewizją RT Balkan. Odniósł się w ten sposób do kwestii ewentualnego nałożenia sankcji na Rosję przez nowe władze Serbii.
- Oczywiście restrykcje ze strony tak małego kraju jak Serbia wobec Federacji Rosyjskiej niczego by nie zmieniły. Dla samej Rosji nie miałoby to żadnego znaczenia. Dla nas jednak sytuacja wyglądałaby inaczej; byłby to gest negatywny w wymiarze symbolicznym. W związku z tym żadnych zmian nie będzie. Serbia nie jest w stanie wyrządzić Rosji szkód gospodarczych poprzez sankcje – dodał Bakić.
Dotychczasowe władze w Belgradzie konsekwentnie odmawiały dołączenia do sankcji nakładanych na Moskwę w reakcji na inwazji na Ukrainę w 2022 roku.
Były szef FBI James Comey znów usłyszał zarzuty karne
Prokuratura federalna USA poinformowała o kolejnych zarzutach wobec byłego dyrektora FBI Jamesa Comeya. Jest on oskarżony m.in. o przekazywanie niejawnych informacji. To już trzeci zestaw zarzutów stawianych byłemu szefowi FBI, który jest w konflikcie z prezydentem Donaldem Trumpem. Z aktu oskarżenia wynika, że Comeyowi zarzuca się, iż w 2016 r. polecił podwładnym, by podjęli rozmowę z reporterem „New York Timesa”, aby poprawić nieścisłości, które pojawiły się w depeszy agencji Reutera na temat inwigilacji skrzynek e-mailowych. Według śledczych informacje przekazane dziennikarzowi były niejawne.
W reakcji na nowe zarzuty były szef FBI opublikował na swoim blogu wideo, w którym zarzucił prokuraturze nadużycia. - Cóż, znowu to robią. Byłoby to wręcz zabawne, gdyby nie było to tak rażące nadużycie Departamentu Sprawiedliwości, na które nie możemy przymknąć oka – powiedział Comey. - Nic się ze mną nie zmieniło. Nadal jestem niewinny. Nadal nie boję się tych ludzi i nadal wierzę w niezależne sądownictwo federalne – dodał.
Jordania zbombardowała Syrię. Odwet za atak na kościół
Jordańskie lotnictwo przeprowadziło wieczorem 26 października naloty na grupy zbrojne w Syrii. Według władz w Ammanie były one powiązane ze sprawcami piątkowego ataku na kościół w Jordanii, w którym zginęło dziewięć osób. Syria poinformowała, że w nalotach zginęło siedmiu cywilów.
Jordańska armia oświadczyła, że w operacji zabito lub raniono wielu członków „grup terrorystycznych” oraz zniszczono ich pojazdy. Nie sprecyzowała jednak, o jakie ugrupowania chodzi, ani gdzie dokładnie przeprowadzono naloty – podkreśliła Associated Press. Z kolei według Reutera Jordania zapewniła, że operację skoordynowano z Damaszkiem. Syryjskie władze twierdzą jednak, że naloty przeprowadzono bez uprzedzenia i bez uzgodnień. W odwecie Syria zamknęła główne przejście graniczne z Jordanią w Nasib.
Wcześniej jordańskie służby zatrzymały trzech podejrzanych o piątkowy atak na grecko-prawosławny kościół w Karaku, około 90 km na południe od Ammanu. Zamaskowani napastnicy wtargnęli do świątyni podczas pogrzebu i przez kilka minut strzelali do zgromadzonych. Zginęło dziewięć osób, a ponad 20 zostało rannych. Atak na kościół odbił się szerokim echem w Jordanii, gdzie wywołał powszechne oburzenie i skłonił władze do ogłoszenia trzydniowej żałoby narodowej.