Nieplanowane zmiany w rządzie przeradzają się w małą rekonstrukcję gabinetu Donalda Tuska. Z rządu nieoczekiwanie odchodzi minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz oraz jej zastępca Jan Szyszko. Do rangi wicepremiera ma zostać podniesiony Andrzej Domański, obecny minister finansów. Z informacji „Rzeczpospolitej” wynika, że możliwa jest również zmiana w Ministerstwie Kultury. Szymon Hołownia chciałby zostać ministrem kultury, ale w randze wicepremiera. – Nie mamy nic przeciwko temu – mówi w rozmowie z „Rz” marszałek Sejmu i lider Nowej Lewicy Włodzimierz Czarzasty. 

Rekonstrukcja z pewnością nie była wcześniej planowana. W ostatnich tygodniach i miesiącach zapewniali o tym w rozmowach z „Rzeczpospolitą” zarówno rzecznik rządu Adam Szłapka, jak i marszałek Sejmu oraz lider Nowej Lewicy Włodzimierz Czarzasty. Podobne deklaracje składali także bliscy współpracownicy Donalda Tuska z Koalicji Obywatelskiej: szef MSWiA Marcin Kierwiński oraz koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak. Coś się jednak zmieniło.

Czy na rekonstrukcję rządu zgodzi się prezydent Karol Nawrocki?

Czytaj więcej

Jan Szyszko: W KO jest bardzo dużo osób, które wolałyby koalicję z Mentzenem niż z Lewicą

Karol Nawrocki nie da się złapać w pułapkę zastawioną przez Donalda Tuska

Andrzej Domański nie tylko obronił stanowisko dzięki większości sejmowej, która odrzuciła wniosek PiS o jego odwołanie, lecz także uzyskał zapowiedź awansu ze strony premiera Donalda Tuska. Szef rządu zapowiedział, że wystąpi do prezydenta Karola Nawrockiego o mianowanie ministra finansów wicepremierem. Tak też się stało we wtorek, po sejmowej debacie.

Już następnego dnia Karol Nawrocki, przebywając na Podlasiu, stwierdził jednak, że Domański jest „najgorszym ministrem finansów w historii III RP”. Z kolei rzecznik prezydenta, zapytany w TVN24, kiedy dojdzie do nominacji, odpowiedział, że „prezydent nie ulega presji czasu”.

Rzecznik Karola Nawrockiego nie chce odpowiedzieć na pytanie, kiedy prezydent mianuje Domańskiego wicepremierem. Rafał Leśkiewicz, dwukrotnie pytany przez „Rzeczpospolitą”, nie udzielił odpowiedzi. Nie odpowiedział również innym mediom.

Czy Karol Nawrocki zamierza odmówić powołania Domańskiego na wicepremiera?

Czytaj więcej

Powołanie wicepremiera. Czy Karol Nawrocki może zablokować decyzję Donalda Tuska

Bielan: Z naszego punktu widzenia awans Domańskiego to dobra wiadomość

– Prezydent nie powinien robić Tuskowi problemów z Domańskim. Z naszego punktu widzenia awans ministra finansów to dobra wiadomość, bo to najgorsza wizytówka najgorszego rządu III RP i minister zadłużający Polaków – mówi w rozmowie z „Rzeczpospolitą” europoseł Adam Bielan, który jednocześnie zaznacza, że nie doradza prezydentowi, a głowa państwa postąpi zgodnie z własną wolą.

Podobną opinię przedstawia Janusz Kowalski, do niedawna poseł PiS. Uważa on, że „Tusk tylko czeka, aż prezydent nie zgodzi się na nominację dla Domańskiego”. – Jeśli premier chce sobie szkodzić, prezydent nie powinien mu przeszkadzać. Gorzej, że Domański szkodzi całej Polsce, ale to już, mam nadzieję, nie potrwa długo. Po demokratycznych wyborach ten rząd przestanie istnieć i zostanie rozliczony – mówi Kowalski w rozmowie z „Rz”.

Z informacji „Rz” wynika, że Karol Nawrocki powoła Andrzeja Domańskiego na wicepremiera, ale wcześniej będzie chciał go politycznie „pogrillować”, by uderzyć w rząd Donalda Tuska.

Czytaj więcej

Prezydent nie może odmówić powołania Domańskiego na wicepremiera

Nasze źródła w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów twierdzą, że również premier będzie chciał osłabić prezydenta, podnosząc Domańskiego do rangi wicepremiera. – Prezydent, zwlekając z nominacją, pokaże się jako awanturnik, który nie chce korzystać ze swoich konstytucyjnych prerogatyw, podobnie jak w przypadku powoływania ambasadorów i sędziów Trybunału Konstytucyjnego – mówią nasze źródła w KPRM.

Rozmówca „Rz” przekonuje, że prezydent znalazł się w podwójnej pułapce. Zwlekając z nominacją, popełnia błąd, a gdy już mianuje Domańskiego, okaże się, że awansuje na wniosek premiera „najgorszego ministra finansów III RP”.

Prezydent nie mógł natychmiast powołać ministra na stanowisko wicepremiera, ponieważ od 21 do 26 października trwa oficjalna misja gospodarcza premiera Donalda Tuska i ministra finansów Andrzeja Domańskiego do Indii i Wietnamu.  Jeszcze przed wylotem z Polski Tusk zajął stanowisko w sprawie powołania. – Nie pytajcie mnie, jak zachowa się prezydent Nawrocki – powiedział premier w ubiegłą środę rano podczas briefingu przed wylotem do Indii. Dodał, że chciałby móc powiedzieć „z czystym sumieniem i bez chwili wahania”, że nie sądzi, by prezydent „jawnie chciał łamać konstytucję”.

Czytaj więcej

Minister Andrzej Domański do UE: Koniec z naiwnością. Chodzi o polski przemysł

Z naszych informacji wynika, że prezydent mianuje Domańskiego wicepremierem po powrocie delegacji premiera z Azji. To jednak nie koniec zmian.

Szymon Hołownia upomina się o prawa Polski 2050

Do zmiany w rządzie dojdzie również na stanowisku ministra funduszy i polityki regionalnej. Prezydent odwoła Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz i powoła nowego członka rządu. Premier zapowiedział, że ma dwie kandydatki, ale Szymon Hołownia przypomniał mu, że zgodnie z umową koalicyjną ministerstwo to pozostaje w gestii Polski 2050. To ta partia ma więc wskazać następcę Pełczyńskiej-Nałęcz.

Wicemarszałek Sejmu zagroził, że jeśli premier złamie zapisy umowy koalicyjnej, jego ugrupowanie wyjdzie z rządu, a koalicja straci większość w Sejmie niezbędną do uchwalania ustaw. Jednocześnie zapowiedział, że 15 posłów będzie wspierać koalicję rządową w głosowaniach.

Z informacji „Rz” wynika, że posłowie Polski 2050 nie chcą wyjść z koalicji, podobnie jak wtedy, gdy na czele partii stała Pełczyńska-Nałęcz.

– Szymon licytuje wysoko i może przelicytować – mówi nam parlamentarzystka Polski 2050, potwierdzając, że Hołownia nie wyprowadzi 15 posłów z koalicji. 

Czytaj więcej

Polska 2050 chce utrzymać resort funduszy. Czy Tusk zaryzykuje rząd mniejszościowy?

To nie koniec licytacji wicemarszałka Sejmu. Nasza rozmówczyni przekonuje, że Hołownia, który otrzymał wcześniej ofertę objęcia stanowiska ministra kultury, zdecydowałby się ją teraz przyjąć, gdyby jednocześnie awansował do rangi wicepremiera.

Powrót czterech liderów koalicji 15 października? 

– Szymon pokazałby partii, że jest prawdziwym liderem naszej formacji oraz realnym partnerem dla Tuska, czego nie można było powiedzieć o Pełczyńskiej-Nałęcz. Sygnał wysłany wyborcom byłby silny i jednoznaczny: koalicja jest niezagrożona, wiosłujemy razem w tym samym kierunku, by zwyciężyć w wyborach parlamentarnych w 2027 r. – słyszymy.

Czy rząd będzie miał dwóch nowych wicepremierów?

Źródła „Rz” twierdziły jeszcze w weekend, że „Hołownia nie ma szans na wicepremiera, a posłowie Polski 2050, którzy myślą o swojej przyszłości politycznej, są już wstępnie dogadani na listach KO lub PSL”. Z naszych informacji wynika jednak również, że „Donald Tusk nie chce przeciągających się sporów w koalicji rządowej, tym bardziej że do wyborów jest coraz bliżej”, a „wzmacniając Hołownię mógłby pokazać powrót czterech liderów do gry”. 

Co zrobi premier?

Pewne jest, że o rekonstrukcji rządu decyduje Donald Tusk. To on podejmuje decyzje i ogłasza je według własnego uznania. Na pytanie „Rz”, czy może dojść do kolejnych zmian w rządzie, wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski odpowiada krótko: – Nie wiem.