Prezydent USA Donald Trump ostro skrytykował Norwegię po tym, jak tegoroczną Pokojową Nagrodę Nobla przyznano południowoafrykańskiej prawniczce i obrończyni praw człowieka Navi Pillay. Podczas niedzielnego wiecu wyborczego w Port Huron w stanie Michigan użył wulgarnego określenia pod adresem kraju, sugerując, że jego stosunek do Norwegii zmienił się z powodu decyzji komitetu noblowskiego.

– Szczerze mówiąc, Norwegia jest do bani – powiedział Trump, dodając, że stała się „g****ym krajem”. Zasugerował również, że Stany Zjednoczone powinny przyjmować mniej norweskich imigrantów. – Nie dostałem Pokojowej Nagrody Nobla, więc nie chcę nikogo z Norwegii. Nie chcę mieć z Norwegią nic wspólnego – oświadczył.

Norweski rząd odpowiada: nie mamy wpływu na Komitet Noblowski

Wypowiedzi prezydenta USA wywołały w Norwegii irytację, ale nie zaskoczyły. Przedstawiciele władz po raz kolejny podkreślili, że norweski rząd nie decyduje o tym, kto otrzymuje Pokojową Nagrodę Nobla.

– On doskonale wie, że Komitet Noblowski jest niezależny – powiedział w poniedziałek norweski minister spraw zagranicznych Espen Barth Eide w rozmowie z publicznym nadawcą NRK. Dodał, że Norwegia już wcześniej przypominała administracji Trumpa o niezależności komitetu i zasada ta pozostaje w mocy.

Podobne stanowisko przedstawił rzecznik Norweskiego Instytutu Noblowskiego Erik Aasheim. Jak zaznaczył, komitet przyznający nagrodę jest całkowicie niezależny od norweskiego rządu.

Jego pięciu członków powołuje parlament Norwegii na sześcioletnie kadencje. Niezależność instytucji ma dodatkowo chronić zakaz zasiadania w komitecie członków rządu, obowiązujący od 1936 roku, oraz urzędujących parlamentarzystów, wprowadzony w 1977 roku.

Czytaj więcej

Trump na wiecu: Nie oddamy Ameryki w ręce komunistycznych dżihadystów

„Przywykliśmy do jego nieprzewidywalnego zachowania”

Norweski minister spraw zagranicznych starał się jednocześnie tonować reakcje na słowa Trumpa. Określił je jako element retoryki kampanijnej i podkreślił, że Norwegia przywiązuje dużą wagę do wieloletnich relacji ze Stanami Zjednoczonymi.

Podobnie sytuację ocenia Eirik Lokke, analityk think tanku Civita z Oslo. Jak powiedział, Norwegowie przyzwyczaili się już do publicznych wypowiedzi amerykańskiego prezydenta i nie traktują każdej jego emocjonalnej reakcji z jednakową powagą.

– Po prostu przywykliśmy do jego nieprzewidywalnego zachowania i zwykle nie traktujemy każdego wybuchu zbyt poważnie – stwierdził Lokke.

W mediach społecznościowych część Norwegów wyrażała oburzenie słowami Trumpa, inni z kolei przypominali, że prezydent wcześniej wypowiadał się o ich kraju w pochlebny sposób. W 2018 roku, porównując Norwegię z Haiti, przedstawiał ją jako przykład państwa, z którego Stany Zjednoczone powinny przyjmować więcej imigrantów.

Czytaj więcej

Donald Trump chce, by Viktor Orbán pokierował ONZ-em. Rosja i Chiny są „za”

Dane norweskiego urzędu statystycznego pokazują, że w 2025 roku więcej Amerykanów przeprowadziło się do Norwegii, niż Norwegów wyjechało do USA. Do Norwegii przybyło 1529 obywateli Stanów Zjednoczonych, podczas gdy do USA przeniosło się 1005 Norwegów.

Trump wciąż wraca do Pokojowej Nagrody Nobla

Amerykański prezydent od około dekady otwarcie zabiega o Pokojową Nagrodę Nobla, wspominając o niej w licznych przemówieniach i wywiadach. Po ogłoszeniu tegorocznej decyzji komitetu określił ją jako „niezmywalną skazę na Norwegii”.

Nagrodę za 2026 rok otrzymała 85-letnia Navi Pillay, południowoafrykańska prawniczka i była wysoka urzędniczka ONZ, uhonorowana za działania na rzecz prawa międzynarodowego. Zasiadała również w Międzynarodowym Trybunale Karnym, na który krótko po ogłoszeniu decyzji o przyznaniu Nobla Pillay USA nałożyły sankcje. W ubiegłym roku kierowała komisją ONZ, która oskarżyła Izrael o popełnianie ludobójstwa Palestyńczyków w Strefie Gazy. Izrael odrzucił te zarzuty.

Podczas niedzielnego wiecu w Michigan Trump ponownie poruszył temat Nobla. Powtórzył też, że doprowadził do zakończenia ośmiu wojen, sugerując wcześniej, że zasługiwałby z tego powodu nawet na osiem pokojowych nagród. Część konfliktów, na które się powołuje, w tym wojna między Izraelem a Hamasem oraz konflikt Izraela z Iranem, pozostaje jednak nierozwiązana.