Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jaką skalę ma planowana, oparta na AI, reforma holenderskiej administracji publicznej.
  • Z jakimi wyzwaniami wiąże się masowa automatyzacja i co oznacza priorytet „cyfrowej suwerenności”.
  • Jakie czynniki skłaniają Microsoft do restrukturyzacji zatrudnienia pomimo rekordowych inwestycji w AI.
  • Co łączy strategię giganta z Redmond z presją kosztową odczuwaną przez cały sektor technologiczny.

Holenderski rząd planuje oszczędności rzędu 900 mln euro rocznie do 2027 roku, a od 2035 roku kwota ta ma wzrosnąć do 3,5 mld euro. Zgodnie z oficjalnym poniedziałkowym oświadczeniem oznacza to likwidację około 25 tysięcy etatów w ciągu najbliższych lat. Jak poinformowała agencja Bloomberg, na początku przyszłego roku gabinet przedstawi szczegółowy plan wdrożenia sztucznej inteligencji, która ma podnieść wydajność pracy.

– Nie możemy dłużej działać po staremu – podkreślił Eric van den Burg, sekretarz stanu ds. efektywnego rządzenia. Jak zaznaczył, celem zmian jest stworzenie administracji prostszej, sprawniejszej i mniejszej.

Czytaj więcej

Sztuczna inteligencja ograniczy zatrudnienie czy wręcz przeciwnie? Wpływ AI na zatrudnienie jest trudny do przewidzenia

Reforma ma być odpowiedzią na rosnące koszty funkcjonowania państwa oraz pilną potrzebę redukcji biurokracji. Mimo wcześniejszych zapowiedzi o ograniczeniu zatrudnienia, pod koniec 2025 roku liczba urzędników w Holandii osiągnęła rekordowy poziom 160 tys. osób – to aż o 41 proc. więcej niż w 2018 roku.

Mimo, że deficyt budżetowy Holandii należy do najniższych w Unii Europejskiej, jego długoterminowe prognozy wciąż wywołują niepokój w kraju znanym ze swojego podejścia do dyscypliny fiskalnej.

Redukcje nie będą jednakowe we wszystkich częściach administracji. Z planu mają zostać wyłączone między innymi policja i wojsko. Największe zmiany obejmą ministerstwa, inspektoraty oraz agencje odpowiedzialne za wykonywanie zadań państwa.

Jednocześnie rząd chce uprościć przepisy, w planach jest eliminacja zbędnych lub nadmiernie skomplikowanych regulacji rocznie. Ma to usprawnić pracę administracji, zmniejszyć zapotrzebowanie na urzędników i ograniczyć korzystanie z usług zewnętrznych konsultantów.

Holandia chce wdrożyć rozwiązania AI w urzędach na masową skalę

Sztuczna inteligencja ma stać się kluczowym narzędziem do osiągnięcia zakładanych oszczędności. Choć rozwiązania oparte na AI są już stosowane w niektórych urzędach, rząd chce je wdrożyć na masową skalę. Van den Burg powołał się przy tym na uchwały parlamentu wzywające do zwiększenia wydajności administracji o 20 proc. właśnie dzięki nowym technologiom.

AI ma wspierać urzędników m.in. w analizie dokumentów, automatyzacji powtarzalnych procesów, wyszukiwaniu danych i przygotowywaniu pism. W połączeniu z redukcją przepisów ma to drastycznie skrócić czas realizacji spraw.

Czytaj więcej

Banki przestają zatrudniać. Sztuczna inteligencja zmienia rynek pracy

Władze kładą przy tym nacisk na bezpieczeństwo i cyfrową suwerenność. Holandia chce w pierwszej kolejności korzystać z rozwiązań dostarczanych przez firmy krajowe i europejskie, by uniknąć technologicznego uzależnienia od podmiotów z innych części świata. Sukces reformy nie zależy jednak wyłącznie od technologii. Kluczowe będą jakość systemów, ochrona danych, nadzór nad decyzjami AI oraz zdolność administracji do sprawnej reorganizacji. Sama automatyzacja nie gwarantuje bowiem automatycznego sukcesu finansowego.

Microsoft rusza z programem dobrowolnych odejść

Podobne wyzwania stoją przed sektorem technologicznym. Microsoft uruchomił program dobrowolnych odejść, by zwiększyć elastyczność w zarządzaniu kosztami zatrudnienia.

Oferta obejmuje pracowników w USA, Kanadzie, Indiach i Wielkiej Brytanii. Według źródeł Bloomberga program może objąć nawet 60 tys. osób, czyli niemal 27 proc. spośród 223 tys. pracowników koncernu. Udział jest dobrowolny, a zarząd nie określił docelowej liczby odejść.

Microsoft intensywnie rozbudowuje centra danych, by sprostać rosnącemu zapotrzebowaniu na moc obliczeniową ze strony partnerów, takich jak Anthropic i OpenAI. Wysokie nakłady inwestycyjne skłaniają firmę do szukania oszczędności. W kwietniu koncern uruchomił program dobrowolnych przejść na emeryturę, obejmujący ok. 7 proc. kadry w USA, a w lipcu zapowiedział zwolnienie 4800 osób.

Presja kosztowa dotyka również konkurencję. W drugim kwartale Alphabet i Amazon odnotowały ujemne wolne przepływy pieniężne (FCF). Microsoft osiągnął 19,64 mld dolarów, ale wynik ten był o 23 proc. niższy niż rok wcześniej.