Prezydent USA Donald Trump, który angażuje się w kampanię przed listopadowymi wyborami połówkowymi do Kongresu, wystąpił na wiecu w Port Huron. To miasto leżące w hrabstwie St. Clair, uznawanym za bastion Republikanów. Była to pierwsza w historii wizyta urzędującego prezydenta USA w tym hrabstwie położonym tuż przy granicy z Kanadą.
Donald Trump atakuje Demokratów w Michigan
Prezydent poświęcił dużą część przemówienia atakom na Abdula El-Sayeda, demokratycznego kandydata do Senatu z Michigan. W sobotę w Detroit na wiecu poparcia dla tego 41-letniego Demokraty, który może zostać pierwszym muzułmaninem w Senacie, wystąpił były prezydent Barack Obama. Trump zwrócił uwagę, że na jego niedzielny wiec przybyło znacznie więcej osób niż na sobotnie wydarzenie Demokratów. Walka o fotel senacki w tym stanie jest niezwykle wyrównana i budzi zainteresowanie całego kraju.
Czytaj więcej
– Nigdy nie widzieliśmy prezydenta, który z takim rozmachem czerpałby nieuczciwe korzyści kosztem podatników – powiedział Barack Obama podczas wiec...
Prezydent nazwał El-Sayeda „dżihadystą” i oskarżył go o związki z Bractwem Muzułmańskim (kandydat zaprzecza tym zarzutom). Krytykował też proponowany przez El-Sayeda powszechny system ochrony zdrowia.
Zarzucił mu chęć „zniszczenia dziedzictwa USA”. – Amerykanie nie walczyli przez te wszystkie lata z komunistycznymi terrorystami po to, żeby teraz stać z boku i patrzeć, jak wszystko obraca się w ruinę i wali się w gruzy. Nie oddamy Ameryki w ręce komunistycznych dżihadystów – oznajmił prezydent. Sam Rogers, były agent FBI i kongresmen, powiedział, że walczy o miejsce w Senacie z „najbardziej ekstremalnym kandydatem w USA”.
Trump zaapelował też do zwolenników, by „przypilnowali” procesu liczenia głosów. – Musimy uważać na tych, którzy fałszują wyniki. (…) Podczas liczenia głosów dochodzi do nieprawidłowości, dlatego musimy zachować ostrożność – wezwał.
Czytaj więcej
Prognozował zwycięstwo Donalda Trumpa w 2024 r. i miał rację. Teraz profesor Thomas Miller przewiduje, że republikanie mogą stracić kontrolę nad Se...
Poruszył też wątki międzynarodowe i ubolewał, że nie otrzymał Pokojowej Nagrody Nobla. Prezydent powiedział, że Grenlandia „należy do USA”, Norwegia „jest beznadziejna” i jest „zadupiem”, a także krytykował sytuację we Francji i Włoszech. Zapowiedział też po raz kolejny, że wojna z Iranem wkrótce się zakończy.
Prezydent zaprosił na scenę raperkę Nicki Minaj. – To punkt zwrotny w naszym kraju. (…) Nie chcemy, by nasze dzieci były bombardowane zmianami płci. (…) Gdyby pan kandydował jeszcze raz, poparłabym pana po raz kolejny – zwróciła się do Trumpa artystka.
Zwolennicy Trumpa o wyborach i imigracji
Uczestnicy wiecu podkreślali w rozmowach z PAP, że w polityce Trumpa najważniejsze jest dla nich „bezpieczeństwo granic”. Donna zadeklarowała, że wolałaby płacić 20 dolarów za galon (3,7 l) benzyny, niż poprzeć socjalizm. Eric, inny zwolennik prezydenta, poparł działania przeciwko Iranowi, argumentując, że kraj ten stanowi zagrożenie dla USA.
Czytaj więcej
Prezydent Donald Trump stwierdził w czwartek, że jego zdaniem ma „prawo ponownie kandydować” na urząd prezydenta. Przyznał, że Konstytucja mu tego...
Z kolei starszy mężczyzna o imieniu Bernie opowiadał PAP, że kilkadziesiąt lat pracował w przemyśle samochodowym w Michigan. Zaznaczył, że nie chciałby wprowadzenia powszechnego systemu opieki zdrowotnej. Jak tłumaczył, dzięki wielu latom pracy ma zagwarantowany dostęp do pakietu prywatnego ubezpieczyciela i obawia się, że zostałoby mu to odebrane.
Diane przyznała, że będzie głosować na Rogersa, bo „on reprezentuje amerykańskie wartości, w przeciwieństwie do El-Sayeda”. Kobieta, która jest miejscową pielęgniarką, utrzymuje, że Kanadyjczycy przyjeżdżają się leczyć do USA i dużo za to płacą, bo – jak twierdzi – nie mogą się dostać do lekarza u siebie w kraju. Diane zaznaczyła, że chce bezpiecznej granicy, a jednocześnie jest otwarta na migrację, lecz tylko legalną. Pytana o cła na sąsiednią Kanadę, odparła, że nie należy w tej sprawie ufać „mainstreamowym mediom”.
Protesty przeciwko Donaldowi Trumpowi
W centrum miasteczka zebrały się niewielkie grupy protestujących przeciwko wizycie Trumpa. „Nie jestem opłacanym protestującym” – brzmiało jedno z haseł na plakacie. W grupie było widać flagi Ukrainy, Kanady i Palestyny. – Bóg by się wstydził Trumpa! – skandowała jedna z protestujących. Z kolei zwolennik obecnego prezydenta USA odpowiadał: Boże, błogosław Trumpowi! Islam jest złem!
Czytaj więcej
Prezydent USA Donald Trump zdecydował, że przeznaczy 8 mld dolarów na pomoc amerykańskim rolnikom zmagającym się z wysokimi cenami oleju napędowego...
Miejscowa mieszkanka Maggie powiedziała PAP, że wyszła na protest, by pokazać sprzeciw nie tylko wobec wizyty prezydenta, lecz całej polityki jego administracji. - Mieszkamy w mieście przygranicznym i naprawdę odczuwamy skutki polityki celnej Trumpa. Chodzi o jawne lekceważenie naszej demokracji – podkreśliła.
Inny mieszkaniec Port Huron, Anthony, wyszedł na protest z powodu „wielu niespełnionych obietnic”. – Głosowałem na niego (Trumpa – PAP) za pierwszym razem. Za drugim już nie. (...) Obiecywał, że nie będzie nowych wojen. Ludzie głosowali na niego, ponieważ obiecał zakończyć wojnę w Ukrainie. Obiecaliśmy przecież Ukrainie, że będziemy jej bronić, a teraz w pewnym sensie zostawiamy ją na lodzie – powiedział PAP Anthony, określający się jako wyborca niezależny.
Dodał, że wziął udział w proteście po raz pierwszy w życiu. – Doszliśmy do punktu, w którym to wszystko jest po prostu absurdalne. Ta retoryka, wymierzona w muzułmanów… To niedorzeczne. Mógłbym tak wymieniać bez końca – dodał Amerykanin, deklarując, że w wyborach do Senatu odda głos na El-Sayeda.