„Financial Times” ujawnił, że w 2023 roku Wołodymyr Zełenski odrzucił propozycję pokojową Rosji, która przewidywała, iż Rosjanie wycofają wojska z większości terytorium czterech obwodów nielegalnie anektowanych w 2022 roku (ługańskiego, donieckiego, zaporoskiego i chersońskiego), a nowa linia demarkacyjna między Rosją a Ukrainą miała przebiegać „z grubsza wzdłuż granicy sprzed 24 lutego 2022 roku”. 

Rosną obawy, że Rosja może zdecydować się na eskalację wobec NATO

Propozycja przewidywała, iż Ukraina uzna rosyjską okupację Krymu i zagwarantuje Rosji połączenie lądowe z Krymem (przez korytarz lądowy). Zawieszenie broni i bezpieczeństwo Ukrainy miały być gwarantowane przez państwa NATO. Po zakończeniu wojny Rosja miała rozpocząć negocjacje z USA dotyczące gwarancji bezpieczeństwa. Propozycja miała być efektem negocjacji między USA, Ukrainą i Rosją. 

Po trzech latach warunki zakończenia wojny, jakie ma stawiać Rosja, są – jak wynika z obecnych doniesień – mniej korzystne dla Ukrainy. Rosjanie domagają się przede wszystkim wycofania się Ukrainy z kontrolowanej jeszcze przez nią części obwodu donieckiego (chodzi o nieco ponad 10 proc. terytorium, które jest jednak silnie ufortyfikowane i stanowi linię obrony przed wtargnięciem rosyjskiej armii w głąb Ukrainy), Rosjanie dziś nie obiecują też wycofania się z już zajętych części obwodów zaporoskiego i chersońskiego. Ponadto Rosja domaga się zobowiązania Ukrainy, że ta nie wstąpi do NATO.

Czytaj więcej

„Wiemy, że planują eskalację”. Sikorski ostrzega przed planami Rosji

Od miesięcy narastają obawy, że Rosja przygotowuje kolejną mobilizację, która miałaby objąć kilkaset tysięcy poborowych, by doprowadzić do przełamania na froncie wschodnim. Od wielu tygodni Rosjanie prowadzą też intensywniejsze niż wcześniej ataki powietrzne na cele w Ukrainie, w tym na infrastrukturę energetyczną, z których odpieraniem Ukraińcy mają coraz większe problemy w związku z brakiem pocisków przechwytujących do systemów Patriot. W obliczu nadchodzącej zimy niszczenie infrastruktury krytycznej na Ukrainie ma zwiększyć społeczne koszty wojny dla Kijowa.

Jednocześnie na zachodzie coraz częściej pojawiają się głosy, że Rosja jest gotowa na eskalację wobec NATO – co może mieć formę nasilenia działań hybrydowych, ale możliwa jest też ograniczona operacja zbrojna np. na terytorium jednego z państw bałtyckich. Niektórzy uważają nawet, że Rosja mogłaby zdecydować się na takie działania jeszcze w czasie trwającej wojny z Ukrainą. 

Po wybuchu wojny Rosja przestawiła swoją gospodarkę na tryb wojenny, zwiększając produkcję uzbrojenia, podjęła też decyzję o rozbudowie armii do 1,5 miliona żołnierzy. 

Sondaż: 69 proc. najstarszych Polaków obawia się o bezpieczeństwo Polski w przypadku przegranej Ukrainy

Uczestników sondażu SW Research dla rp.pl spytaliśmy, czy – ich zdaniem – przegranie przez Ukrainę wojny z Rosją zmniejszyłoby bezpieczeństwo Polski.

Foto: rp.pl/Weronika Porębska

„Tak” odpowiedziało 63,3 proc. badanych.

Odpowiedzi „nie” udzieliło 22,5 proc. respondentów.

Zdania w tej sprawie nie ma 14,1 proc. ankietowanych. 

Liczby te nie sumują się do 100 proc. ze względu na ich zaokrąglenie do pierwszego miejsca po przecinku

– Obawy o bezpieczeństwo Polski najczęściej wyrażają osoby w wieku 50 lat i więcej (69 proc.) oraz mieszkańcy miast liczących 200–499 tys. mieszkańców (73 proc.). Rzadziej podzielają je osoby w wieku 25–34 lata (54 proc.) – komentuje wyniki badania Wiktoria Maruszczak, senior project manager w SW Research.

Metodologia badania

Badanie zostało przeprowadzone przez agencję badawczą SW Research wśród użytkowników panelu on-line SW Panel w dniach 20-21 października 2026 r. Analizą objęto grupę 800 internautów powyżej 18. roku życia. Próba została dobrana w sposób losowo-kwotowy. Struktura próby została skorygowana przy użyciu wagi analitycznej tak, by odpowiadała strukturze Polaków powyżej 18. roku życia pod względem kluczowych cech związanych z przedmiotem badania. Przy konstrukcji wagi uwzględniono zmienne społeczno-demograficzne.