Będzie jeszcze mniej boeingów. Nowy kłopot z dreamlinerami

Boeing poinformował dostawców podzespołów o odroczeniu o 3 miesiące większego rytmu produkcji szlagierowych B737. Od września zamierza wypuszczać po 42 sztuki co miesiąc. Koncern ma kolejny duży problem jakości montażu — ustala przyczyny wadliwego zamocowania na kadłubach dreamlinerów po kilkaset elementów łączących. Każdy taki samolot ma ponad 900 złączek

Publikacja: 16.06.2024 16:06

Będzie jeszcze mniej boeingów. Nowy kłopot z dreamlinerami

Foto: Adobestock

Nowy harmonogram dotyczący dostawców przewiduje produkowanie przez Boeinga 42 samolotów B737 miesięcznie od września, a nie jak planowano wcześniej od czerwca — ujawniły dwie osoby z branży. Boeing musiał bardzo zmniejszyć rytm produkcji tych samolotów na skutek zwiększonej kontroli organów nadzoru, Kongresu i linii lotniczych po incydencie podczas lotu 5 stycznia samolotu Alaska Airlines.

Informacja o harmonogramie dostaw podzespołów ma przygotować tych producentów do decyzji, kiedy powinni zwiększyć tempo dostaw swych wyrobów, nie musi oznaczać ostatecznej produkcji samolotów, bo zależy ona od ograniczeń narzucanych przez organy nadzoru i od fizycznych problemów z dostawami elementów. Decyzja koncernu o odroczeniu celu wielkości produkcji wskazuje, że nie spodziewa się on złagodzenia problemów z dostawami podzespołów.

Nowy harmonogram zakłada dojście do wypuszczania 47 samolotów miesięcznie od marca 2025, a nie od stycznia, a osiągnięcie poziomu 52 sztuk co miesiąc od września 2025, a nie od czerwca — odnotował Reuter.

Złączki w dreamlinerach

Nowy problem jakości montażu w Boeingu dotyczy wadliwego zamocowania w fabryce koncernu w Charleston Płd. Karolina) ponad 900 elementów łączących (złączek) na każdym kadłubie B787 Dreamliner, rozmieszczonych w równej liczbie po obu stronach środkowej części kadłuba.

Problem nie stanowi bezpośredniego zagrożenia dla bezpieczeństwa lotu, ale koncern stara się zrozumieć, jak doszło do tego i musi zadecydować, czy trzeba będzie dokonać poprawek i w jakim zakresie, gdy zakończy się postępowanie wyjaśniające — poinformowały dwie osoby znające tę sprawę, proszące o zachowanie ich anonimowości.

Boeing potwierdził te kontrole Reuterowi i dodał, że będą mieć ograniczony wpływ jeśli w ogóle jakikolwiek na harmonogram dostaw. — Nasza ekipa od dreamlinerów sprawdza złączki na bokach kadłubów niektórych nie dostarczonych jeszcze B787, aby upewnić się, czy spełniają wymogi naszej specyfikacji inżynieryjnej. Flota będąca już w eksploatacji może nadal bezpiecznie funkcjonować — powiedziała osoba z biura prasowego. — Wykorzystujemy niezbędny czas na zapewnienie, aby nasze samoloty spełniały nasze normy dostaw przed dostawą. Współpracujemy z naszymi klientami i z organem nadzoru FAA, informujemy ich na bieżąco — dodała.

Urząd lotnictwa FAA poinformował, że Boeing ujawnił, iż mogło dojść do „niewłaściwego zamocowania złączek kadłubowych na niektórych B787. FAA bada to i współpracuję z Boeingiem nad ustaleniem właściwych działań i nad zapewnieniem natychmiastowej korekty montażu w systemie produkcji”.

Najnowszą wadę montażową stwierdzono w fabryce Boeinga w Charleston, gdzie lekkie kompozytowe poszycie jest mocowane do szkieletowych wsporników wewnątrz sekcji kadłuba nazywanych podłużnicami. Informatorzy wyjaśnili, że elementy łączące zamocowano z niewłaściwej strony, bez użycia właściwych nakrętek.

Nowy harmonogram dotyczący dostawców przewiduje produkowanie przez Boeinga 42 samolotów B737 miesięcznie od września, a nie jak planowano wcześniej od czerwca — ujawniły dwie osoby z branży. Boeing musiał bardzo zmniejszyć rytm produkcji tych samolotów na skutek zwiększonej kontroli organów nadzoru, Kongresu i linii lotniczych po incydencie podczas lotu 5 stycznia samolotu Alaska Airlines.

Informacja o harmonogramie dostaw podzespołów ma przygotować tych producentów do decyzji, kiedy powinni zwiększyć tempo dostaw swych wyrobów, nie musi oznaczać ostatecznej produkcji samolotów, bo zależy ona od ograniczeń narzucanych przez organy nadzoru i od fizycznych problemów z dostawami elementów. Decyzja koncernu o odroczeniu celu wielkości produkcji wskazuje, że nie spodziewa się on złagodzenia problemów z dostawami podzespołów.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Transport
Aeroflot nie chce rosyjskich Superjetów. Zrywa umowę
Transport
Trzaskowski ogłosił, że ruszają prace przedprojektowe dla czwartej linii metra
Transport
Na lotnisku Chopina pękły 2 miliony. Tłok na europejskich lotniskach
Transport
Bruksela ściga Lufthansę za 6 mld euro wsparcia w pandemii
Materiał Promocyjny
Mazda CX-5 – wszystko, co dobre, ma swój koniec
Transport
Lemma Yadecha z Ethiopian Airlines: Po Afryce latamy wszędzie. Nasz cel to Europa
Materiał Promocyjny
Branża bankowa gorszy okres ma za sobą