Linie walczą z problemem turbulencji. Pasażerowie będą musieli zmienić nawyki

Singapurski przewoźnik Singapore Airlines wypłaci po 10 tys. dol. odszkodowania każdej osobie, która ucierpiała z powodu turbulencji 21 maja. Ale jednocześnie przewoźnicy ostro się biorą za pasażerów, którzy nie zapinają pasów.

Publikacja: 11.06.2024 14:09

Linie walczą z problemem turbulencji. Pasażerowie będą musieli zmienić nawyki

Foto: Adobe Stock

Kilka dni później doszło bowiem do podobnego incydentu, na szczęście nie tak poważnego. Qatar Airways w rejsie z Dohy do Dublina podczas przelotu nad Turcją wpadł w strefę turbulencji. Rannych zostało wówczas 12 osób. A zła wiadomość jest jeszcze taka, że wraz z postępującymi zmianami klimatycznymi turbulencji będzie coraz więcej.

Kosztowny rejs. Singapore Airlines wypłacą odszkodowania pasażerom feralnego lotu

Ten rejs Singapore Airlines był wyjątkowo tragiczny w skutkach. Na pokładzie lotu SQ321 z Londynu do Singapuru 21 maja znajdowało się 229 pasażerów. Z powodu turbulencji,  jakie wystąpiły w przestrzeni powietrznej nad Birmą, zmarła jedna osoba, a 21 z poważnymi obrażeniami kręgosłupa i głowy nadal przebywa w szpitalach.

Singapurski przewoźnik natychmiast po awaryjnym lądowaniu w Bangkoku rozpoczął wypłatę odszkodowań. Najciężej poszkodowani otrzymali natychmiast po 25 tys. dol na pokrycie kosztów leczenia, wszystkim znajdującym się na pokładzie feralnego lotu zwrócono koszty biletów oraz równowartość 600 euro za opóźnienie w podróży (czyli zgodnie z europejskimi i brytyjskimi przepisami).

Oprócz tego każdy z nich otrzymał jeszcze po wylądowaniu 1000 dol. singapurskich na pokrycie nieprzewidzianych wydatków na miejscu. Znaczna część pasażerów tego rejsu planowała dalszą podróż, m.in. do Australii i Indonezji. Teraz jeszcze dodatkowo praktycznie wszyscy otrzymają przelew na 10 tys. dol.

Informacje o wypłatach wszyscy otrzymali mailem.

Krótko, ale tragicznie. Pasażerowie dosłownie fruwali po kabinie

Cały incydent trwał jedynie 4,6 sekundy, a pasażerowie mieli pół minuty na zapięcie pasów bezpieczeństwa — bo załoga ostrzegła przed zakłóceniami. Najbardziej (oprócz Brytyjczyka, który zmarł na atak serca) ucierpieli ci, którzy nie byli przypięci pasami. Oni dosłownie „pofrunęli” po kabinie.

I to właśnie skłoniło teraz przewoźników do uczestnictwa w programie, który liniom lotniczym zaproponowało Międzynarodowe Zrzeszenie Przewoźników Powietrznych (IATA). Program nazywa się Turbulence Aware i ruszył jeszcze w 2018 roku. Już wtedy uznano, że właśnie turbulencje są zakłóceniami w podróży, które najbardziej narażają na urazy i pasażerów i członków załogi, którzy w bardzo trudnych warunkach, gdy powinni dbać o własne bezpieczeństwo, muszą wtedy im pomagać.

Czytaj więcej

„Jak skok z drabiny na główkę”. Skąd się biorą i czym grożą silne turbulencje

W tej chwili w tym programie bierze udział tylko 21 linii lotniczych. Do końca grudnia 2024, IATA planuje zebrać informacje łącznie ze 150 mln rejsów (od 2018 roku), podczas których wystąpiły nawet minimalne turbulencje. Nick Careen, który odpowiada w tej organizacji za bezpieczeństwo operacji lotniczych nie ukrywa, że po wypadku Singapore Airlines i Qatara znacznie wzrosło zainteresowanie tym programem.

— Rozmawiamy w tej chwili z wieloma zainteresowanymi przewoźnikami. Dzięki temu będziemy mogli zebrać więcej informacji, co z kolei pomoże w stworzeniu programu pomagającego w zwiększeniu bezpieczeństwa podróży lotniczych — mówi Nick Careen.

Ostrzejsze zasady bezpieczeństwa na pokładzie

Od incydentu w Singapore Airlines linie lotnicze znacznie zaostrzyły zasady obowiązujące na pokładzie. Podczas turbulencji pasażerowie mają obowiązek zapinania pasów bezpieczeństwa, tak samo wówczas, kiedy samolot startuje bądź ląduje. Na czas, kiedy pasażerowie mają pasy zapięte, w większości linii lotniczych wstrzymywany jest serwis pokładowy, nie mówiąc o podawaniu gorących napojów. Załoga ma również obowiązek powrotu na swoje miejsca i zapięcia pasów.

Rygorystyczne jest też podejście do zapinania pasów przed startem i lądowaniem. Tego nie było wcześniej, ale po przejściu personelu pokładowego, który zwraca uwagę pasażerom, którzy nie przestrzegają zasad bezpieczeństwa, najczęściej jeszcze dodatkową kontrolę wykonuje szefowa/szef pokładu.

„Pasażerowie podczas lotów powinni siedzieć na swoich miejscach z zapiętymi pasami”

Nick Careen zapytany, czy takie obostrzenia nie zniechęcą ludzi do latania, nie ma wątpliwości. — Zdecydowana większość naszych pasażerów jest przekonana, że podróże lotnicze są bezpieczne. A skoro zaakceptowali zapinanie pasów bezpieczeństwa w samochodach, to dlaczego w samolotach miałoby być inaczej?

Z kolei Willie Walsh, dyrektor generalny IATA zwraca uwagę na to, że przypadków turbulencji jest więcej, bo i lotów jest więcej. — W tym roku oczekujemy 39 mln rejsów, podczas gdy 20 lat temu było ich nie więcej, niż 20 mln.

— Będziemy do tego przykładać znacznie większą uwagę. Pasażerowie podczas lotów powinni siedzieć na swoich miejscach z zapiętymi pasami — uważa Tim Clark, prezes Emirates. A prezes Grupy Lufthansa, Carsten Spohr, który jest z zawodu pilotem, uważa, że nie ma tutaj jakichkolwiek wątpliwości. — W kokpicie piloci są cały czas przypięci. Serdecznie radzę, żeby wszyscy brali z nich przykład – mówi.

Zanim zmienią się przepisy dotyczące bezpieczeństwa na pokładzie samolotu, musi wystarczyć zdrowy rozsądek

Zaczyna się sezon wakacyjny, szykuje się rekordowy rok dla lotów czarterowych. Zazwyczaj pasażerowie takich rejsów są rozluźnieni, w dobrych nastrojach. Często zdarza się, że część podróży odbywają na stojąco, bo chcą porozmawiać z innymi, a dzieci biegają w przejściu, no bo przecież „nie mogą wysiedzieć przez całą podróż i gdzieś muszą się wybiegać”.

Zmiana podejścia linii lotniczych do zasad obowiązujących na pokładzie i położenie większego nacisku na bezpieczeństwo powinno zrewidować też zasady zachowania podczas lotu. Zanim jednak zmienią się przepis,y musi wystarczyć zdrowy rozsądek.

Kilka dni później doszło bowiem do podobnego incydentu, na szczęście nie tak poważnego. Qatar Airways w rejsie z Dohy do Dublina podczas przelotu nad Turcją wpadł w strefę turbulencji. Rannych zostało wówczas 12 osób. A zła wiadomość jest jeszcze taka, że wraz z postępującymi zmianami klimatycznymi turbulencji będzie coraz więcej.

Kosztowny rejs. Singapore Airlines wypłacą odszkodowania pasażerom feralnego lotu

Pozostało 93% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Transport
Firmy taksówkowe czeka trzęsienie ziemi
Transport
Będzie jeszcze mniej boeingów. Nowy kłopot z dreamlinerami
Transport
Podróże lotnicze bez alkoholu? Temat wraca po 3 latach
Transport
Boeing i Airbus mogły korzystać z nielegalnych dostaw tytanu
Akcje Specjalne
Mapa drogowa do neutralności klimatycznej
Transport
Lotnictwo: FAA i EASA zwiększają współpracę
Transport
Co piąta taksówka nie przyjedzie? Od poniedziałku zmiany w branży przewozu osób