Na odsprzedaży i leasingu samolotu można też dużo zarobić

Brak nowych samolotów na rynku stał się okazją do dodatkowych zysków dla linii, które sprzedały nowe maszyny firmom leasingowym, a następnie wynajęły je od nowych właścicieli.

Publikacja: 02.06.2024 14:00

Na odsprzedaży i leasingu samolotu można też dużo zarobić

Foto: Adobe Stock

W transporcie lotniczym pojawił się nowy problem. Po kryzysie w okresie pandemii nastąpił gwałtowny wzrost popytu na przewozy, wielu przewoźników nie mogło tego wykorzystać, bo wcześniej zmniejszyli zatrudnienie, a gdy uporali się z tym, zabrakło nowych samolotów.

Czytaj więcej

Miał być przełom, ale go nie ma. Boeing nie przekonał regulatora

Część samolotów została uziemiona z powodu dużych problemów technicznych (silniki Pratta&Whitneya w airbusach wymagające naprawy lub wymiany, jakość montażu B787), z kolei producenci Airbus i Boeing mają problemy z dostawą podzespołów i z jakością montażu. Firma doradcza AeroDynamics szacuje, że w latach 2024-26 będzie uziemione 350 samolotów A320neo (silniki), a linie lotnicze odbiorą w tym roku o 19 proc. mniej nowych maszyn obu producentów — pisze Reuter.

To sprawiło, że ceny nowych samolotów stały się o 20 proc. większe niż w okresie przed pandemią — stwierdził John Heimlich, główny ekonomista w organizacji największych przewoźników w USA, Airlines for America (A4A). Napięty rynek zwiększył z kolei atrakcyjność transakcji sprzedaży nowych maszyn firmom leasingowym i natychmiastowe wynajmowanie ich od nowych właścicieli. Według wyliczeń Cirium Ascend Consultancy, na przewoźników z USA przypadnie w tym roku 24 proc. takich operacji wobec 10 proc. w 2022 r.

Linie lotnicze i firmy leasingowe

Zrobił to już np. Frontier Airlines z Denver, a także tani węgierski Wizz Air mający flotę wyłącznie złożoną z airbusów. Amerykanie już podali w bilansie I kwartału, że zarobili na tym 71 mln dolarów, o 78 proc. więcej niż rok wcześniej, a w II kwartale zysk ma być podobny. Wizz Air zaksięgował w ostatnim roku finansowym dodatkowy zysk 245 mln euro, większy o 146 proc.

Szef firmy Cirium, Rob Morris uważa, że rynek sprzedaży i wynajmu nowych samolotów stal się bardzo konkurencyjny, bo o cenach i kosztach wynajmu decyduje sprzedający.

Czytaj więcej

Wystartowała psia linia lotnicza. Zwierzę poleci bez smyczy, kagańca i klatki

Niektórzy przewoźnicy korzystają bardziej od innych dzięki czasowi złożenia zamówień na nowe samoloty. Frontier Airlines złożył duże zamówienie w 2021 r., kiedy inflacja była mniejsza, a popyt na podróże jeszcze nie wystrzelił, teraz czeka na dostawę ponad 200 nowych airbusów do 2029 r. Teraz odbiera samoloty z dużym rabatem wobec cen rynkowych i odsprzedaje je firmom leasingowym po znacznie wyższej cenie. Inne linie w USA, Delta, American i United też zamówiły nowe maszyny, ale nie tak dużo.

Wynajem samolotów coraz droższy

Analityków zaniepokoiło to zjawisko, gdy przewoźnik więcej zarabia na handlu swymi samolotami, a nie na przewozach pasażerów. Taki zarzut postawił Jamie Baker z banku JP Morgan. Frontier wyjaśnił, że jego zamówienia są istotnym aktywem w sytuacji, gdy problemy z produkcją samolotów utrzymają się dłużej. — To zasadnicza część naszego biznesu, te pieniądze są prawdziwe — zapewnił inwestorów prezes Frontier, Barry Biffle. Leasingodawcy są tego samego zdania. Angus Kelly, prezes irlandzkiego giganta AerCap przewiduje, że trudny rynek nowych samolotów utrzyma się do końca tej dekady.

Rosnące ceny nowych samolotów oznaczają także wzrost stawek za ich leasing. Linie wydają teraz na to 30 proc. więcej niż przed pandemią — ocenia John Heimlich z A4A. Z danych Cirium wynika, że stawka za leasing A321neo doszła do 455 tys. dolarów miesięcznie, jest o 30 proc. większa niż w 2020 r. Linie płacą także za serwisowanie maszyn i na depozyt bezpieczeństwa.

W transporcie lotniczym pojawił się nowy problem. Po kryzysie w okresie pandemii nastąpił gwałtowny wzrost popytu na przewozy, wielu przewoźników nie mogło tego wykorzystać, bo wcześniej zmniejszyli zatrudnienie, a gdy uporali się z tym, zabrakło nowych samolotów.

Część samolotów została uziemiona z powodu dużych problemów technicznych (silniki Pratta&Whitneya w airbusach wymagające naprawy lub wymiany, jakość montażu B787), z kolei producenci Airbus i Boeing mają problemy z dostawą podzespołów i z jakością montażu. Firma doradcza AeroDynamics szacuje, że w latach 2024-26 będzie uziemione 350 samolotów A320neo (silniki), a linie lotnicze odbiorą w tym roku o 19 proc. mniej nowych maszyn obu producentów — pisze Reuter.

Pozostało 82% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Transport
Bomba i karabin w bagażu? Nawet 5 tys. zł mandatu za głupie żarty na lotniskach
Transport
Airbus zaskoczył rynek. Bardzo złe wiadomości dla pasażerów i linii lotnicznych
Transport
Czeskie pociągi chcą konkurować z PKP InterCity na polskich torach
Transport
Wizz Air rezygnuje z kontrowersyjnej ukrytej opłaty
Transport
Skandale przy przekopie Mierzei Wiślanej. NIK złożył zawiadomienia do prokuratury
Materiał Promocyjny
Sztuczna inteligencja może być wykorzystywana w każdej branży