Polska ma najwięcej w Europie aut na tysiąc mieszkańców. Ale to na ogół złom

W zestawieniach wieku aut jeżdżących w poszczególnych państwach Europy jesteśmy wśród tych najgorszych. Wszystko wskazuje, że ta fatalna pozycja wkrótce jeszcze się utrwali.

Aktualizacja: 19.02.2024 07:35 Publikacja: 19.02.2024 03:00

W zestawieniach wieku aut jeżdżących w poszczególnych państwach Europy jesteśmy wśród tych najgorszy

W zestawieniach wieku aut jeżdżących w poszczególnych państwach Europy jesteśmy wśród tych najgorszy

Foto: Marcin Bielecki/ PAP

To Polska ma posiadać najwięcej w Europie samochodów osobowych przypadających na tysiąc mieszkańców, do tego najwięcej ciężarówek i najwięcej autobusów – informuje najnowszy raport Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Pojazdów ACEA „Wehicles on European Roads”. Na pierwszy rzut oka możemy więc wyglądać na samochodowego giganta kontynentu, który w autach na mieszkańca wyprzedza nawet ciasny Luksemburg, nie mówiąc o Niemczech, Francji czy Wielkiej Brytanii. W rzeczywistości pozycja Polski wśród motoryzacyjnych potęg okazuje się znacznie bardziej skromna. Zwłaszcza że w zestawieniu wieku samochodów, kluczowym wskaźniku obrazującym kondycję całego parku aut, lądujemy na szarym końcu Europy.

Polska potęga motoryzacyjną tylko na papierze

Z podsumowania ACEA wynika, że na koniec 2022 r. (to najnowsze dane, bo te za rok ubiegły ACEA poda dużo później) na drogach 29 wziętych pod lupę krajów jeździło 297,2 mln samochodów osobowych. Największą liczbę aut miały Niemcy (prawie 48,8 mln), po nich Włochy (40,2 mln), Francja (38,9 mln) i Wielka Brytania (37,1 mln). Polska znalazła się na piątym miejscu w liczbie (26,5 mln), za to na czele zestawienia gęstości aut, których na 1 tys. mieszkańców miałoby przypadać aż 703.

Czytaj więcej

Pojazdy na minuty wjechały na minę. Przeszacowały popyt i walczą o przetrwanie

Okazuje się jednak, że te dane nie odzwierciedlają rzeczywistości. Jak podaje Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego, w bazie Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców, z której korzystają ACEA i Eurostat, jest ponad 7 mln „martwych dusz”. To pojazdy, których nie ma już na drogach, ale nie zostały jeszcze wyrejestrowane. Według Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar po ich odliczeniu na tysiąc mieszkańców przypada już tylko 517 samochodów. – To pokazuje, że w zmotoryzowaniu potęgą wcale nie jesteśmy. A jeśli wziąć pod uwagę wiek parku, daleko nam nawet do europejskiej średniej – mówi Dariusz Balcerzyk, ekspert Samaru.

Raport ACEA podsumowuje przeciętny wiek unijnego parku samochodów osobowych na 12,3 lat. Średnią ciągną w dół takie kraje jak Polska, gdzie samochody mają statystycznie 14,9 lat, podobnie jak Rumunia. Gorzej jest tylko na Litwie, Łotwie i Estonii, a zwłaszcza Grecji, gdzie średnia jest o przeszło dwa lata wyższa. Najmłodsze samochody jeżdżą w Luksemburgu (7,9), następnie w Austrii i Danii (8,9), oraz w Irlandii (9,1) i Belgii (9,8). Średnia w Niemczech to równe 10 lat.

Wiek używanych samochodów w Polsce 

Mieszkańcy tych ostatnich skutecznie wyzbywają się starych samochodów na rzecz polskich prywatnych importerów: w 2023 r. wjechało z Niemiec do Polski 422,3 tys. używanych samochodów. To ponad połowa sprowadzanych z zagranicy aut, w znacznej części wątpliwej kondycji.

– Polacy kupują używane auta, na które nie ma już popytu w innych krajach – stwierdził w opublikowanym niespełna trzy tygodnie temu raporcie Carfax Europe, firma zajmująca się zbieraniem i udostępnianiem danych o samochodach. Przebadała historię ok. 2,4 mln aut, które w 2023 r. zmieniły w Polsce właściciela: 70 proc. z nich pochodziło z prywatnego importu. Okazało się, że 42 proc. samochodów niosło ryzyko dla bezpieczeństwa właściciela lub pozostałych użytkowników dróg: miały za sobą uszkodzenia, kolizje, a nawet szkody całkowite skutkujące wydaniem decyzji o wycofaniu z ruchu. Część samochodów – ok. 100 tys. – z tego powodu była za granicą już trwale wyrejestrowana, co dla nowego właściciela może nieść negatywne konsekwencje prawne. Podobna liczba miała otwarte roszczenia ubezpieczeniowe.

Według wygenerowanych w 2023 r. raportów autoDNA, dla najpopularniejszych na polskim rynku wtórnym modeli samochodów osobowych prawdopodobieństwo wykrycia powypadkowej historii wyniosło co najmniej 50 proc. Rekordzistą okazało się BMW 5 – w przypadku tej niemieckiej limuzyny aż 61 proc. raportów zamówionych przez polskich klientów zawierało adnotacje o szkodzie.

Czytaj więcej

W Polsce trwa dyskusja o CPK, a Wiedeń rozbudowuje centrum przesiadkowe

Perspektywy nie są dobre, bo import rośnie, a wraz z nim park się starzeje. – Duży wzrost importu samochodów używanych to zła wiadomość dla polskiego rynku, ponieważ zdecydowana większość z nich ma ponad 10 lat i dalej będzie się starzeć, pogarszając tym samym jakość polskiej floty samochodowej – komentuje Karolina Topolova, prezes Aures Holdings, operatora sieci autokomisów AAA Auto.

Tymczasem ponadprzeciętnie stare mamy nie tylko samochody osobowe, ale także autobusy. Według ACEA Polska ma najwięcej autobusów w Europie – na koniec 2022 r. było ich 128,7 tys. Tyle że pod względem ich wieku również należymy do liderów: ze średnią 16,1 lat ustępujemy jedynie Rumunii (17,1) i Grecji (18,8 lat), przy tym autobusy w Polsce są statystycznie dwa razy starsze niż w Niemczech i prawie cztery razy starsze niż w Austrii.

Polska jest absolutnym liderem: 1,3 mln ciężarówek

Na tle Europy nieźle wyglądamy jedynie w porównaniach parku ciężarówek. Pod względem liczby – prawie 1,3 mln pojazdów – Polska jest absolutnym liderem. Do tego pod względem wieku – 13,2 lat – okazuje się nieco lepsza od unijnej średniej.

Polskiej motoryzacji daleko jednak do trendu, w jakim Europa coraz szybciej podąża: – Samochody zasilane akumulatorowo są obecnie trzecim najpopularniejszym wyborem wśród nabywców nowych aut, z rynkowym udziałem prawie 15 proc. – mówi Sigrid de Vries, dyrektor generalna ACEA. W samym grudniu ub. roku ten udział przekraczał 18 proc.

Tymczasem w Polsce wynosi ok. 4 proc. i jest nie tylko ponadtrzykrotnie niższy od średniej unijnej, ale także mniejszy w porównaniu z krajami naszego regionu, gdzie w Bułgarii jest to 4,8 proc., na Węgrzech 5,4 proc., Litwie 7,5 proc., Łotwie 8,9 proc. czy w Rumunii 10,6 proc.

Opinia dla „Rz"
Jakub Faryś, prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego

Park samochodowy w Polsce nie należy do najmłodszych, wyjątkiem są samochody ciężarowe, co wynika z naszej dominującej roli w przewozach międzynarodowych oraz inwestycjach przewoźników w nowe pojazdy. Natomiast w przypadku aut osobowych mocno niepokojąca jest perspektywa napływu dużej liczby używanych, a przy tym starych pojazdów z zagranicy i to w niedługim czasie: Europa przechodzi bowiem na auta zeroemisyjne, a bogate kraje robią to znacznie szybciej niż Polska. Efektem będzie pozbywanie się najstarszych aut spalinowych przez właścicieli z Niemiec czy Francji, co wykorzystają polskie autokomisy. Więc już dziś trzeba myśleć, co zrobić, by Polska faktycznie nie stała się złomowiskiem Europy. ∑

To Polska ma posiadać najwięcej w Europie samochodów osobowych przypadających na tysiąc mieszkańców, do tego najwięcej ciężarówek i najwięcej autobusów – informuje najnowszy raport Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Pojazdów ACEA „Wehicles on European Roads”. Na pierwszy rzut oka możemy więc wyglądać na samochodowego giganta kontynentu, który w autach na mieszkańca wyprzedza nawet ciasny Luksemburg, nie mówiąc o Niemczech, Francji czy Wielkiej Brytanii. W rzeczywistości pozycja Polski wśród motoryzacyjnych potęg okazuje się znacznie bardziej skromna. Zwłaszcza że w zestawieniu wieku samochodów, kluczowym wskaźniku obrazującym kondycję całego parku aut, lądujemy na szarym końcu Europy.

Pozostało 90% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Transport
Singapurskie Changi nie jest już najlepszym lotniskiem na świecie
Transport
Polowanie na rosyjskie samoloty. Pomagają systemy śledzenia lotów
Transport
Andrzej Ilków, prezes PPL: Nie zapominamy o Lotnisku Chopina. Straciliśmy kilka lat
Transport
Maciej Lasek: Nie wygaszamy projektu Centralnego Portu Komunikacyjnego
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Transport
Strajki bardzo zabolały Lufthansę. A to jeszcze nie koniec